W minioną środę około godziny 1:30 dyżurny lubelskiej policji otrzymał zgłoszenie od świadka, który oświadczył, że wspólnie z kolegą ujął złodzieja katalizatorów.
Na miejscu interweniowali policjanci. Jak się okazało, mężczyźni idąc ulicą usłyszeli dźwięk stukania wydobywający się spod jednego z samochodów zaparkowanych przy ulicy Bazylianówka. Gdy podeszli bliżej zauważyli, że auto jest podniesione lewarkiem, a pod spodem leży jakiś mężczyzna. Świadkowie od razu wyciągnęli sprawcę spod auta i wezwali na miejsce patrol.
43-latek odpowie wkrótce przed sądem za kradzieże katalizatorów. Jak ustalili policjanci, mężczyzna ma na koncie około 10 takich czynów. Straty spowodowane jego działalnością oszacowano na ponad 10 tys. złotych.
Mężczyzna został oddany pod dozór policji. Teraz grozi mu do 7,5 roku pozbawienia wolności, ponieważ działał w warunkach recydywy.
(fot. pixabay.com)
31 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Elegancko. Szkoda,że panowie nie przywalili mu tym lewarkiem parę razy przed przyjazdem policji.
Brawo panowie!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba było dla przykładu wyciągnąć tylko sam podnośnik…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
BRAWO CHŁOPAKI !!!!!!!!!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A nie prościej było spuścić i zabrać lewarek? Chyba złodziej by nie przyznał się że go okradziono na robocie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Masz rację, opuścić lewarek i po kłopocie. Resztę by dokończyli fachowcy z kaznodzieją na czele.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli to był hydrauliczny taki jak na załączonym obrazku to wystarczy przekręcić zawór.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie, że byłoby prościej. Za kradzież w warunkach recydywy złodziej dostanie z 5 lat i będziemy musieli go utrzymywać.