Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Student z Lublina chce zwiększyć bezpieczeństwo na drogach UE. Jego pomysł może ograniczyć liczbę ofiar wypadków z udziałem ciężarówek

Nie jest tanio, ale warto wydać nieco więcej, żeby chronić ludzkie życie – uważa student Politechniki Lubelskiej, który chciałby wprowadzenia we wszystkich samochodach ciężarowych jeżdżących po Unii Europejskiej rozwiązań wykorzystywanych w Wielkiej Brytanii.

fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne

Pomysł studenta Politechniki Lubelskiej może realnie zmienić bezpieczeństwo na europejskich drogach. Jakub Ponikowski, student zarządzania i inżynierii produkcji, skoncentrował się na ciemnej stronie transportu drogowego, głównie ciężarowego o masie powyżej 12 ton.

– W około 19 na 100 wypadkach z udziałem ciężarówek giną ludzie. Dotyczy to przede wszystkim tzw. niechronionych uczestników ruchu: pieszych i rowerzystów. Do takich zdarzeń dochodzi najczęściej nie na autostradach, gdzie ciężarówki rozwijają największą prędkość, ale w gęsto zurbanizowanych przestrzeniach miejskich – opowiada student.

Powodem są często tzw. martwe punkty, czyli miejsca, których kierowca nawet korzystając z samochodowych lusterek zwyczajnie nie widzi. Można to jednak zmienić. Inspiracją dla projektu Ponikowskiego był funkcjonujący w Londynie system DVS (Direct Vision Standard), oceniający, ile kierowca widzi bezpośrednio z kabiny, bez użycia kamer i lusterek.

Aby wjechać do ścisłego centrum Londynu, auto musi otrzymać odpowiednią ocenę. Gdy jej nie ma, konieczne jest spełnienie dodatkowych warunków: zamontowanie kamer z przodu i po bokach pojazdu, sygnałów dźwiękowych ostrzegających pieszych i rowerzystów, specjalnych oznaczeń informujących o martwych polach widzenia, komunikatów dźwiękowych uruchamianych przy skręcie w prawo.

Dodatkowo obowiązkowe są osłony boczne, które zapobiegają wciągnięciu rowerzysty pod naczepę, np. w przestrzeni między ciągnikiem a pierwszą osią naczepy.

– System zwiększa widoczność kierowcy i eliminuje martwe pola widzenia. W 2023 roku przełożyło się to na 62-procentową redukcję liczby ofiar śmiertelnych wśród niechronionych uczestników ruchu drogowego w stosunku do lat 2017–2019 – podkreśla Jakub Ponikowski.

Student chce, żeby brytyjskie rozwiązania stosowano w całej Unii Europejskiej. W swoim projekcie podnosi także rzadko poruszany aspekt dotyczący nielegalnych migrantów, którzy próbują przekraczać granice, ukrywając się w naczepach samochodów ciężarowych.

Jak wskazuje, w latach 1999–2023 tylko na trasach między Francją, Holandią a Wielką Brytanią wykryto około 70 tysięcy takich prób.

– To gigantyczna skala. A przecież mówimy o ludziach, którzy często ryzykują życie i ponoszą śmierć np. próbując przekraczać granice w samochodach-chłodniach – zauważa i proponuje montaż czujników detekcji ruchu lub oznak życia w naczepach, które natychmiast informowałyby kierowcę o obecności osób wewnątrz.

– To bardzo proste rozwiązanie. System DVS to koszt około 5–6 tysięcy złotych, a czujniki detekcji życia to kolejne 3–4 tysiące. Z jednej strony to dużo, zwłaszcza jeśli wyposażyć trzeba byłoby kilkadziesiąt czy kilkaset samochodów znajdujących się w jednej flocie. W skali wartości samego pojazdu i przede wszystkim biorąc pod uwagę potencjalnie uratowane życie to naprawdę niewiele – podkreśla Ponikowski.

Projekt spodobał się organizatorom trzeciej edycji konferencji Masterclass Leadership pod hasłem „Mortality vs Technology – Will Generation Z be the last generation of mortals?”. W efekcie Jakub Ponikowski otrzymał stypendium oraz staż w firmie Grupa CITY CAR sp. z o.o., gdzie będzie mógł dalej rozwijać swoje pomysły w praktyce.

Źródło: Politechnika Lubelska

13 komentarzy

  1. Nnn
    Odpowiedz

    Skoro to jest system brytyjski to co w tym odkrywczego?

    1. Franio
      Odpowiedz

      Oj no nie wiecie jak działa tworzenie prac na politechnice…? 99% tych cudownych odkrywczych rzeczy to albo niepotrzebne komukolwiek, albo kolejne implemetacje tego co znane gdzieś.

  2. fjjfj
    Odpowiedz

    Prawdziwy polski problem to jazda po chodniku, parkowanie przed przejściem dla pieszych, na chodniku i bezpośrednio na skrzyżowaniach. Tu jest zadanie na Nobla żeby ludzie zaczęli jeździć bezpiecznie, bo u rządzących i służb, widzac wiele filmów, odwagi brak.

    1. xD
      Odpowiedz

      Jest takie jedno rozwiązanie, a mianowicie egzekwowanie prawa przez policję, a nie udawanie, że nic się nie dzieje, a w ostateczności upomnienie

  3. Lubliniak
    Odpowiedz

    „gdzie będzie mógł dalej rozwijać swoje pomysły w praktyce.”
    Czy aby na pewno swoje?
    Ot student wymyślił coś co już zostało wymyślone, a po skończeniu studiów będzie dzielne rozwiązywał problemy, które sam stworzył.

  4. akll
    Odpowiedz

    zwykła czujka ruchu do naczepy a nie cuda za 5k xD

  5. Orzeł
    Odpowiedz

    To pewnie ten sam student co eksperyment społeczny robił i na przystanku przy wylotówce z miasta siedział 8 godzin 😂😂😂

  6. m
    Odpowiedz

    To się student popisał. Wynalazł coś, co już od dawna funkcjonuje. Identycznie jak ten rusek, co pierwszy na świecie wynalazł rower …u Niemca na strychu.

  7. Demon
    Odpowiedz

    To może niech mają za zderzakami belkę że sprężynami, przy stłuczce siła odśrodkową ich odepchnie a nie zmiażdży

  8. Iwona
    Odpowiedz

    To już nalepki na ciężarówkach są be? XD

  9. Franio
    Odpowiedz

    Żeby wjechać do centrum Londynu to ciężarówki muszą spełniać dodatkowe wymagania chroniące NURDów. A u nas każda ciężarówka, dostawczak, czy osobowka może jechać po chodniku i nikt nie widzi w tym niczego nieprawidłowego.
    Prędzej stojąc na chodniku można mandat dostać, za blokowanie ruchu, niż jadący chodnikiem dostanie mandat.
    A jeżeli już ktoś miałby dostać mandat za jazdę wzdłuż po chodniku, to najprowdopodobniej będzie to rowerzysta.

    Mówi się, że można być sto lat za murzynami. Tylko, że nasz kraj jest jeszcze sto lat za tymi, którzy są 100 lat za murzynami.

    1. kuba
      Odpowiedz

      To i tak postęp. Cofnąć się kilka lat wstecz byliśmy w średniowieczu.

  10. Franio
    Odpowiedz

    „Aby wjechać do ścisłego centrum Londynu, auto musi otrzymać odpowiednią ocenę.” – już to widzę jak wprowadzą to w Polsce. Prędzej nakażą chodzić ludziom w kaskach. A policja zanim egzekwować przestrzegania przepisów, będzie apelować do pieszych i rowerzystów by Ci bardziej uważali, bo samochodziści mogą nie stosować się do przepisów.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy