Do zdarzenia doszło w środę po południu na Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Na wysokości dawnego Polmozbytu zderzyły się dwa pojazdy: osobowy i dostawczy z przyczepką. Na miejscu interweniowała policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący fiatem starszy mężczyzna wyjeżdżał z drogi prowadzącej do stacji paliw. Wykonywał manewr skrętu w lewo. Z kolei kierowca auta dostawczego poruszał się w stronę Felina. W pewnym momencie fiat uderzył w przyczepkę, ta przewróciła się na bok.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Żaden z uczestników nie poczuwa się bowiem do winy. Nie ma już utrudnień w ruchu.





16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a co nie widziały że dziadek jedzie??
to nie jego wina, tak samo jak było z 2-3 lata temu jak przebudowali skrzyżowanie, dziadek wymusił, i stwierdził że to nie jego wina bo on całe życie tak jeździł.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Racja ! Sztywny gość 😉 jak złapią go za rękę to wypiera się własnej ręki hehee !! szanuję 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Biedna przyczepka 🙁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziadek idzie w zaparte . Dobry na spulasa . Pary z gęby nie puści .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
już se dziadu pojeżdziłeś
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„za szybko jechał”
„przecież mnie widział i mógł się zatrzymać”
„”tyle lat jeżdżę i wszystko wiem”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Grzyby do lasu!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziadek jest niewinny bo fiaty panda mają w środę pierwszeństwo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To prawda, ale tylko w dni nieparzyste – dzisiaj jest dwunasty!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wina „starego”, sądził, że dostawczak jedzie bez przyczepki, wyjechał i zachaczył
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziadek się włączał do ruchu..!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wyjechał i się udało tylko przyczepka zachamowala i tu nastąpił zonk franie