Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Śpieszyły się do pracy, wpadły seatem do stawu (zdjęcia)

W środę rano w Żyrzynie doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Pojazd osobowy wpadł do przydrożnego stawu.

Do zdarzenia doszło w środę przed godziną 7 w Żyrzynie w powiecie puławskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że auto osobowe wypadło z drogi i zatrzymało się w przydrożnym stawie.

Na miejscu okazało się, że w zbiorniku wodnym znajduje się częściowo zanurzony pojazd osobowy marki Seat. Na szczęście dwie kobiety podróżujące autem nie ucierpiały w zdarzeniu.

Jak wstępnie ustalili policjanci, kierująca pojazdem 58-latka w wyniku niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze, straciła panowanie nad autem, które następnie wypadło z drogi i zatrzymało się w przydrożnym stawie. Kobiety tłumaczyły, że śpieszyły się do pracy.

Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia, w jego rejonie występują niewielkie utrudnienia w ruchu.

(fot. KPP Puławy)

28 komentarzy

  1. Kierowca
    Odpowiedz

    Dwie smartfodrapki chciały zmienić się w żabki.

    Przy odpowiedniej prędkości mogły zrobić kilka kaczek i wylądować na drugim brzegu.

  2. Janek
    Odpowiedz

    NA szczęście nie było tam głęboko. ALE trolle mają używanie, nie wiem czemu was tak ciszy kiedy komuś krzywda się stanie. To trzeba leczyć klinicznie barany.

    1. Moya
      Odpowiedz

      Powiem ci baranie. Bo drogi są pełne przygłupów stwarzających zagrożenie. Prawo jazdy i dostęp do samochodu ma każdy.Bez względu czy ma predyspozycje do bycia kierowca czy nie. Bo czy ci się to podoba czy nie-trzeba je mieć jak do wszystkiego. I jak taka ameba która nigdy nie powinna mieć prawa jazdy się sama wyeliminuje to jest powód do radości. Jednej mniej i nie zrobiła krzywdy innemu normalnemu uczestnikowi ruchu drogowego. Dotarło?

      1. LU
        Odpowiedz

        Pisz tak o swoich kolegach zawodowcach leżących po rowach. F…a z ciebie i tyle.

      2. N
        Odpowiedz

        Do zadających takie pytania nigdy nie dociera niestety.

  3. Konsument
    Odpowiedz

    Nie śmiej się dziadku z czyjegoś wypadku dzisiaj moje jutro twoje-tak mówi przysłowie,

    1. Tomasz
      Odpowiedz

      Nigdy mi się coś takiego nie wydarzyło bo nie jestem idiotą i dostosowuję prędkość do warunków. Polecam spróbować, serio, to działa

  4. Bławat
    Odpowiedz

    Jakoś nikt nie napisał o drogowcach.

    1. ałtor
      Odpowiedz

      A co z nimi? Z tymi drogowcami? Coś nie tak?

      1. N
        Odpowiedz

        Tu raczej pogotowie wodne albo jakiś kajakarz by się przydał.

    2. kuku-haha
      Odpowiedz

      brzmisz jakbyś był zaskoczony jak drogowcy

  5. As
    Odpowiedz

    Ale ty mądry inaczej jesteś adamek

  6. Adamek
    Odpowiedz

    Bo one na rybki skoczyly a tak wogole co znaczy ze niedostosowla predkosci do warukow na drodze to i przy 10 k h mozna wjechac w staw ale te milicjanty maja pomysly

  7. Krasnal
    Odpowiedz

    A czy szpileczek sobie nie zamoczyły?

    1. Pani Michalina
      Odpowiedz

      To ty nie wiesz, że na wsiach do jazdy „taksuwkom” siada sie w gumofilcach ???
      Dopiero w”mieście” zmienia sie je na szpileczki.

      1. kamilo
        Odpowiedz

        już mamy się śmiać? to koniec żartu? niby jest rano… niby umysl wypoczety… a takie głupoty na dzien dobry generuje… :-/ stań szanowna Pania mam nadzieje na wiecej

  8. Arek
    Odpowiedz

    Przy takim stawie powinny być barierki, to nie pierwszy wypadek w tym miejscu w końcu ktoś zginie.

    1. Cichobiorek cichodajek
      Odpowiedz

      Albo przystawne drzewa posadzić, żeby biedni męczennicy motoryzacji mieli się o co zatrzymywać zanim se popłyną w siną dal.
      A zanim drzewa urosną może chociaż kilka betonowych (ale solidnych) słupów…

    2. Franio
      Odpowiedz

      Setki razy na tym forum czytałem, że im niebezpieczniej, tym bezpieczniej.
      Takie przykłady brzmiały np. tak, że: jeżeli można by bezkarnie rozjeżdżać ludzi przechodzących przez jezdnię, to wtedy bardziej by uważali, więc potrąceń byłoby mniej. Dziesiątki razy spierałem się z osobami tak uważającymi.
      Dlaczego zatem z samochodem wypadającym z drogi nie jest tak samo. Jeżeli obok drogi sterczałyby stalowe naostrzone pręty, a okolice dróg byłyby zaminowane to kierujący powinni być ostrożniejsi, wiec rzadziej wypadać z dróg.

      1. N
        Odpowiedz

        Niezłe rozwiązanie. A dla tych co wywiną się losowi publiczny pręgierz jako kara za wykroczenia drogowe, za przestępstwa obcinanie kończyn w ilości zależnej od wagi czynu.

    3. ałtor
      Odpowiedz

      Ale kto komu każe tam wjeżdżać. No bez jaj.

      1. Ręce konserwowane
        Odpowiedz

        Jak baseny pozamykane to gdzie miały se popływać? No gdzie? Na stawy, oczka wodne nie ma obostrzenia!

  9. Pani Michalina
    Odpowiedz

    Jak ulał pasuje tu przysłowie: „Kto drogi prostuje ten w domu nie nocuje”
    Znacie bardziej pasujące ?

    1. WAS
      Odpowiedz

      Niedługo modne będzie takie nowoczesne: Kto się bardzo spieszy, ten śpi z rybami.

    2. Pani Michalina
      Odpowiedz

      Przypomniało i się…
      „Kto się do pracy śpieszy to sie diabeł cieszy” – czy jakoś tak…

  10. Franio
    Odpowiedz

    Nie rozumiem. Jak się spieszyły to po co wjeżdżała do tej sadzawki. Ludzie dziwnie myślą (albo nie).

    1. Chichot Losu
      Odpowiedz

      Za ludzkimi myślami nie nadążysz
      Ale naprawdę podejrzewasz, że baba za kierownicą myśli ?

    2. Mundry
      Odpowiedz

      Przy odpowiedniej prędkości pojechała by po wodzie, aczkolwiek wzięła sobie pewnie do serca „spiesz się powoli” – i wyszło jak wyszło.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy