W piątek około godziny 17. przechodnie idący ulicą Kąpielową usłyszeli głośny płacz malutkiego dziecka dochodzący z pobliskich zarośli. Kilka osób zaniepokojonych tym stanem rzeczy skierowało się w tą stronę, by sprawdzić co się dzieje. Okazało się, że znajdowali się tam rodzice wraz z dzieckiem w wózku. Kobieta i mężczyzna byli kompletnie pijani.
O zdarzeniu powiadomiona została policja. Funkcjonariusze zatrzymali nieodpowiedzialnych rodziców a po ich roczną córeczkę wezwali pogotowie ratunkowe. Badanie alkomatem wykazało u kobiety ponad 2,5 zaś u mężczyzny ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Dziecko zostało przewiezione do szpitala na obserwację.
Teraz 40-letnia matka oraz 41-letni ojciec dziecka trzeźwieją w policyjnym areszcie. – Muszą się liczyć z odpowiedzialnością za bezpośrednie narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty żucia lub zdrowia. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci powiadomili sąd rodzinny, który zdecyduje o tym, kto będzie teraz zajmował się dzieckiem – wyjaśnia asp. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2014-11-15 15:53:23
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dzisiaj wyszlam ze szpitala z moim dzieckiem obok nas w sali lezala wczoraj przywieziona ta dziewczynka jak mozna byc tak okrutnym dla tak slicznej dziewczynki skandal a pewnie nic im nie zrobia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dlaczego dziecko trafiło do szpitala? spłakało się?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
na podstawie tego i poprzedniego Twojego posta stwierdzam że jesteś głupia jak but z lewej nogi, gocha 😛 maleńkie dziecko zawsze jest zabierane na obserwację żeby wykluczyć jakiekolwiek urazy, choroby i inne stany mogące zagrażać zdrowiu lub życiu dziecka. takie to trudne do domyślenia się jest? najfajniej pisać głupoty podszyte sarkazmem i ironią zamiast ruszyć tą niewielką ilością szarych komórek :/
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kochani, poprawcie to koniecznie.
„Siedząc i pijąc w krzakach, w wózku płakała ich córeczka.” – Co to znaczy? – Córeczka siedziała w wózku, w krzakach. Piła (chyba mleko) i płakała. – Czy o to wam chodziło? – Myślę, że nie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgodnie z polityką pro rodzinną Państwa, proponuję krzywdzone dzieciunio oddać do domu dziecka, albo do rodziny zastępczej, która być może wzorem kochającej rodziny z Czerniejowa zakonserwuje, go w jakiejś beczce, a wyrodnych rodziców o toczyć troskliwa opieką, żeby zrobili kilkoro następnych. Przecież mamy dołek demograficzny