Zakończyły się poszukiwania 64-letniego mieszkańca Lublina. Mężczyzna w środę 29 maja wyszedł z domu około godziny 13.00 i od tamtej pory ślad po nim zaginął. Rodzina zaginionego powiadomiła o wszystkim policję.
Podczas czynności ustalono, że mężczyzna widziany był w rejonie ul. Chemicznej a później Brzegowej. Dlatego też tam skupiły się działania. Przeczesywano też pobliski las. Jednak nie przyniosło to skutku.
Dziś natrafiono na zwłoki zaginionego. Znajdowały się w pobliżu torowiska w dzielnicy Hajdów – Zadębie. Oględziny wstępnie wykluczyły, aby do śmierci 64-latka ktoś mógł się przyczynić. Trwają dalsze czynności w tej sprawie.