W poniedziałek około południa do jednego ze sklepów w centrum Lublina wszedł mężczyzna. Po pewnym czasie został przyłapany przez personel na kradzieży.
Ze zgłoszenia jakie otrzymali policjanci wynikało, iż klient sklepu, po tym jak został nakryty na kradzież stał się bardzo agresywny. Mężczyzna zaczął się awanturować, demolować półki oraz grozić i popychać personel. Pracujące w sklepie ekspedientki w celu obrony użyły gazu łzawiącego.
Policyjni wywiadowcy zatrzymali na miejscu 44-latka. Jak ustalili mundurowi, mężczyzna próbował ukraść 20 saszetek cukru o wartości 4 złotych. Mieszkaniec powiatu lubelskiego trafił do policyjnej celi. Niebawem usłyszy zarzuty usiłowania kradzieży rozbójniczej. Może mu grozić do 5 lat więzienia.
(fot. pixabay.com – ilustracyjne)
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Inteligent…
Za 4 złote to mogło się skończyć na pouczeniu.
Do 500 złotych jest co najwyżej grzywna/mandat.
A za kradzież rozbójniczą już niemalże gwarantowana odsiadka.
A mógł spokojnie poczekać na przyjazd policji, która by mu co najwyżej pogroziła paluszkiem i powiedziała „nieładnie, no-no, nie wolno” (bo więcej by mu nie zrobili).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gazem tyż dostał .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to już w odpowiedzi na harcowanie.
Z drugiej strony, czy ekspedientce wolno potraktować kogoś gazem za 4 złote?
Dobry papug i mógłby z tego jeszcze kilka tysiączków przytulić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w innym artykule napisane jest, ze pan był agresywny, groził ekspedientkom i popychał.. działały w obronie własnej, więc można
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wydae mi się że P mogła by mu wypisać mandat za zakłócanie porządku/spokoju publicznego.