Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę, około godziny 2.10, w jednym z lokali przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, interweniujący funkcjonariusze zatrzymali nietrzeźwego 41-letniego obywatela Zimbabwe, który miał uderzyć 40-letniego mężczyznę szklanką w okolice głowy.
Pokrzywdzony trafił do szpitala. Rana głowy wymagała zszycia. Po wytrzeźwieniu zatrzymanemu przedstawiono zarzut z art. 157 § 2 Kodeksu karnego, czyli spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu.
Poseł pyta o decyzje kierownictwa policji
Interwencję poselską w tej sprawie skierował poseł Michał Moskal z Prawa i Sprawiedliwości. Parlamentarzysta zwrócił się do Komendanta Miejskiego Policji w Lublinie, podinsp. Adama Beczka, z pytaniami dotyczącymi zarówno przyjętej kwalifikacji prawnej, jak i decyzji o niewystąpieniu z wnioskiem dotyczącym zobowiązania cudzoziemca do powrotu.
Poseł zaznacza, że jego pytania nie są kierowane do funkcjonariuszy, którzy podjęli interwencję na miejscu.
– Chcę to powiedzieć jasno: mam pełen szacunek dla policjantów, którzy tej nocy interweniowali. Zatrzymali napastnika i wykonali swoją pracę. Codzienna służba funkcjonariuszy zasługuje na uznanie. Moje pytania nie kieruje do funkcjonariuszy, tylko do kierownictwa Policji, które odpowiada za kwalifikację czynu i za to, co dzieje się ze sprawą dalej.
Wątpliwości wokół kwalifikacji czynu
Zastrzeżenia posła budzi przede wszystkim zakwalifikowanie sprawy jako lekkiego uszczerbku na zdrowiu. W interwencji wskazano, że uderzenie szklanką w głowę oraz rana wymagająca zszycia mogą uzasadniać rozważenie surowszej kwalifikacji z art. 157 § 1 Kodeksu karnego.
– Komuś rozbija się szklankę na głowie, rana jest głęboka i idzie do szycia, a my słyszymy, że to jest lekki uszczerbek na zdrowiu. Trudno to zrozumieć. I to nie jest drobiazg, bo od kwalifikacji wprost zależy kara.
Różnica między wskazanymi przepisami jest istotna. Czyn z art. 157 § 2 k.k., dotyczący rozstroju zdrowia trwającego nie dłużej niż 7 dni, zagrożony jest grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Z kolei czyn z art. 157 § 1 k.k., dotyczący rozstroju zdrowia trwającego dłużej niż 7 dni, zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Poseł pyta m.in., czy przed przyjęciem kwalifikacji uzyskano opinię biegłego dotyczącą czasu trwania naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia. Chce też wiedzieć, czy kwalifikacja została przyjęta samodzielnie przez policję, czy w uzgodnieniu z prokuratorem nadzorującym postępowanie.
Pytania o brak procedury powrotowej
Drugim istotnym wątkiem interwencji jest decyzja o niewystąpieniu o zobowiązanie cudzoziemca do powrotu. Według informacji przekazanych mediom miało to być uzasadnione niską kwalifikacją prawną czynu.
– Najbardziej zdumiewa mnie tłumaczenie, że nie wystąpiono o powrót cudzoziemca, bo kwalifikacja popełnionego czynu była niska. Przecież postępowanie dopiero się toczy.
Poseł zwraca uwagę, że decyzję w sprawie zobowiązania cudzoziemca do powrotu podejmuje Straż Graniczna, a ocena przesłanek może dotyczyć m.in. zagrożenia dla porządku publicznego. W interwencji pyta, czy sprawa została przekazana właściwemu organowi Straży Granicznej do samodzielnej oceny.
Parlamentarzysta chce również wyjaśnień, czy powiązanie decyzji o niepodejmowaniu działań zmierzających do zobowiązania cudzoziemca do powrotu z wstępną kwalifikacją czynu nie było przedwczesne, skoro postępowanie nadal się toczy, a ostateczna kwalifikacja może ulec zmianie.
– Nie chodzi o to, żeby z góry kogokolwiek skazywać. Chodzi o to, żeby prawo działało tak samo wobec każdego, kto łamie je w Lublinie.
Oczekiwanie na odpowiedź w ustawowym terminie
W piśmie skierowanym do Komendanta Miejskiego Policji w Lublinie poseł Michał Moskal prosi także o informacje dotyczące zabezpieczenia materiału dowodowego, w tym nagrań monitoringu i zeznań świadków. Pyta również, jakie kryteria stosuje Komenda Miejska Policji przy zawiadamianiu Straży Granicznej o popełnieniu czynu zabronionego przez cudzoziemca.
Interwencja posła Michała Moskala w KMP w Lublinie
Źródło: Michał Moskal
28 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ze szkoły, z podstawówki w latach 60-tych pamiętam taki wierszyk. Musieliśmy uczyć się go na pamięć. Ale ….. tak się zaczynał, że : Murzynek Bambo w Afryce mieszka ……… , a tu taka niespodzianka, bo w Lublinie ! Potem było : Mama mu mówi – idź do kąpieli _ a on się boi, że się wybieli :). To akurat aktualne do dziś .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Banany im powinni jeszcze rzucać. Czarnego od razu deport
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prawdziwy Dzień Afryki był w Paryżu po finale Ligi Mistrzów. Ten lubelski to jak na razie tylko marna imitacja. Czy pracownicy UM włącznie z Panią wicedyrektor od multi-kulti marzą o czymś takim pod swoim oknem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poczekaj na efekt skali. Parę lat takiej polityki i będziemy mieli jak w Paryżu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poczekaj na efekt skali. Parę lat takiej polityki i będziemy mieli jak w Paryżu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na Lubartowskiej koleś kolesiowi kosą obdarzył panie Moskal
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale to rodowity Polak, więc nie ma sprawy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żukowi to pomnik niedługo postawią w Zimbabwe
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sPOkojnie, towarzysz wawrzyk jest pierwszy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pierwszy raz Moskal powiedział coś sensownego.