W poniedziałek około godziny 14 służby ratunkowe zostały zaalarmowane, że z jednego z mieszkań na 3 piętrze bloku przy ul. Niepodległości w Lublinie wydobywa się dym. Mieszkańcy, którzy zgłaszali pożar przekazali również, że z mieszkania dobiega płacz dziecka. Pomimo dobijania się do drzwi, nikt jednak nie otwierał.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. W międzyczasie na tłuczenie w drzwi zareagowała przebywająca w środku kobieta. Jak się okazało, 35-latka usnęła w trakcie przygotowywania obiadu. Potrawa przypaliła się na patelni, w wyniku czego powstało zadymienie.
Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała 1,5 promila alkoholu w organizmie. Na szczęście 3-letnia dziewczynka, która znajdowała się pod jej opieką, nie doznała żadnych obrażeń ciała. Dziecko zostało przekazane ojcu, który wrócił z pracy.
Niebawem 35-latce zostaną przedstawione zarzuty narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. nadesłane – Adrian)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to będzie miała rozmowę wychowawczą i pouczenie od męża.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Podejrzewam , że mąż nie lepszy sowa z sokołem w jednym gnieździe nie mieszka i go nie ulęgnie , gdybym się jednak mylił , to napiszę tak , chłopina nabawił się tyfusa……