Od piątku prowadzone były poszukiwania zaginionego 17-latka z powiatu ryckiego. Chłopak ostatni raz widziany był rano w Dęblinie oraz w okolicach Sierskowoli. Początkowo szukała go rodzina i znajomi. Kiedy nie przyniosło to rezultatu, o wszystkim powiadomiona została policja.
W sobotę przed południem zapadła decyzja o zorganizowaniu zakrojonej na szeroką skalę akcji poszukiwawczej. Wzięło w niej udział kilkadziesiąt osób: policjanci, strażacy, żołnierze obrony terytorialnej oraz Sekcja Poszukiwawczo Ratownicza z Lublina.
Strażacy za pomocą łodzi przeszukiwali zlokalizowane w pobliżu Ryk zbiorniki wodne, żołnierze przeczesywali lasy zaś pozostali pobliskie pola oraz zagajniki. Około godziny 15 17-latek został odnaleziony.
Natrafiono na niego w lesie na wysokości miejscowości Sarny. Leżał na ziemi i nie można było z nim nawiązać żadnego kontaktu. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, a następnie nastolatek został przetransportowany do szpitala.
Jak nas poinformowano, chłopak był kompletnie pijany. Obok niego leżała też pusta butelka po wódce. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności jego zaginięcia.



(fot. nadesłane)
28 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Starzy powinni pokryć koszty akcji poszukiwania młodego *****
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sam leżał ? niemożliwe !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czytaj uważnie – towarzystwa dotrzymywała mu półlitrówka. Pusta tak samo jak on, chociaż wchłonął jej zawartość. Ot, taki paradox.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wcale nie tak rzadkie zjawisko. Czasem zmieszanie dwóch litrów różnych płynów nie da 2 litrów mieszaniny. 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Raptem rodzinka zaczeła się bać o swego synusia?? Trzeba mieć z dziecmi dobre relacje , ale powinni wiedzieć że istnieje niewidzialna granica między dorosłymi i dziecmi i nie wolno im przekroczyć tej granicy .Jak to zrobić? trzeba mieć pod kontrolą dzieci za dobre uczynki wynagradzać a złe karać .Tu czegoś zabrakło??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba nie masz dzieci, jeśli uważasz, że to takie proste jest. Albo masz takie, które łatwo daje się prowadzić metodą kija i marchewki. Takie też się zdarzają, ale wyobraź sobie, że to jednak mniejszość.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Potwierdzam, jakiś patol musiał pisać to ogłoszenie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zaginą. Kuwa co za ***** pisał to ogłoszenie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jego siostra
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie ten sam, któremu „500+” poszło na giganta ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A Ty Kubuś z Karynką już przepileś swoje 500?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
po studiach pewno
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Słowacji mądrym kraju pokryłby koszty poszukiwań.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyli generalnie ludzie zamożni będą zawsze natychmiast wszczynać poszukiwania, a ci biedniejsi będą się obawiali o pieniądze. Choć tak mi się życie ułożyło, że należę do tej pierwszej grupy, to jednak taki podział jest nie do przyjęcia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z jednej strony to jest słuszne (w szczególności, jak ludzi idą w sandałach na Giewont, a potem lament). Z drugiej strony, rodzina mając taką świadomość, może odwlekać zgłoszenie zaginięcia z obawy o poniesienie wielkich kosztów. Jeśli w takiej sytuacji okaże się, że dzieciak naprawdę potrzebował pomocy (np. medycznej) i każda minuta była ważna w walce o życie, to efekt będzie słaby – dziecko może nawet umrze, bo w porę nie dotrze do niego pomoc. No a dopóki go nie znajdą, to przecież nawet własna matka może kompletnie nie mieć pojęcia, czy raczył się nawalić (może pierwszy raz w życiu), czy coś naprawdę się stało. Trudny problem dosyć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a kto za to zapłaci ??