Wzrost cen obowiązkowego ubezpieczenia OC odczuli w ostatnim czasie wszyscy właściciele pojazdów. Od 2015 roku trzeba było płacić coraz więcej, tylko w 2016 roku ceny polis wzrosły średnio o 45%. W minionym roku ceny polis w końcu się ustabilizowały i nie notowano już większych wahań, co więcej zaczęły one nieznacznie spadać. Nie wszyscy jednak wiedzą, że na koszt ubezpieczenia auta ma wpływ nie tylko różnorodna oferta firm, lecz wiele innych czynników. W dużej mierze jest to marka ubezpieczanego pojazdu, pojemność silnika, rodzaj tankowanego paliwa, płeć i miejsce zamieszkania właściciela a nawet stan cywilny i liczba dzieci.
Średnie ceny OC na przestrzeni ubiegłego roku prześledziła porównywarka ubezpieczeń rankomat.pl. Składka z reguły jest wyższa dla mieszkańców miast, na terenie których często dochodzi do kolizji i wypadków. Ubezpieczyciele zwracają także uwagę na natężenie ruchu w danym regionie, gęstość zaludnienia, a nawet ukształtowanie terenu. W 2018 roku najwięcej za ubezpieczenie płacili mieszkańcy województwa pomorskiego, dolnośląskiego i mazowieckiego. Średnie ceny obowiązkowego ubezpieczenia w najdroższym pod tym względem regionie, czyli na Pomorzu, wynosiły 843 zł i były wyższe aż o 38,7% od średnich cen OC w najtańszym województwie podkarpackim. Tam kierowcy płacili średnio 608 zł. Województwo lubelskie ze średnią ceną 687 zł uplasowało się na piątym miejscu wśród najtańszych województw.
Jeżeli chodzi o miasta wojewódzkie najwięcej za ubezpieczenie OC płacili kierowcy z Wrocławia, Gdańska i Warszawy. Było to odpowiednio 1 020, 965 i 917 zł. Najtaniej
ubezpieczenie kupowali mieszkańcy Rzeszowa, Opola i Kielc – 656, 700 i 712 zł. W Lublinie średnia cena wynosiła 779 zł. Różnica cen OC pomiędzy najtańszym Rzeszowem a najdroższym Wrocławiem wyniosła 55,5%. Najwięcej za OC musieli płacić młodzi kierowcy. Dla przedziału wiekowego od 18 do 25 lat kwota ta wynosiła 1 793 zł. Na najniższe ceny mogli liczyć kierowcy z najstarszej grupy wiekowej. Dla osób powyżej 55 lat średnia składka wynosiła 626 zł. Ceny polis dla młodych kierowców były wyższe aż o 186,4% od ofert przedstawianych seniorom.
Z danych porównywarki wynika również, że najwyższe ceny OC ubezpieczyciele proponowali w 2018 r. kawalerom i pannom. Było to średnio 1062 zł. Dla porównania osoby zamężne i żonate płaciły średnio 656 zł. Jeżeli chodzi o liczbę dzieci, rodzice mający ich co najmniej dwójkę płacili za polisę o 22,4% mniej od osób bezdzietnych.
Ciekawie przedstawia się również zestawienie dotyczące pojazdów. Spośród 11 najczęściej ubezpieczanych marek aut największe szanse na zakup taniego OC mieli właściciele samochodów marki Dacia, gdzie średnia cena wynosiła 573 zł. W przypadku Skody było to 668 zł, Toyoty 673 zł, Renaulta 676 zł, Fiata 684 zł, Opla 705 zł, Peugeota 713 zł, Forda 720 zł, Volkswagena 725 zł a Audi 823 zł. Najwięcej, gdyż 952 zł, musieli zapłacić właściciele BMW. Otrzymywali oni oferty OC droższe o 28,5% od średniej ceny w kraju. Wpływ na cenę polisy miała też pojemność silnika. Auta o dużej pojemności mogą rozwijać duże prędkości, co przekłada się na większe ryzyko spowodowania szkody. Rozmiar samej szkody również może być większy, co skutkuje wyższym kosztem jej ewentualnej likwidacji. Właściciele samochodów o pojemności 2,6 l i więcej, jako jedyni musieli w 2018 r. liczyć się z nieznaczną podwyżką cen OC
Właściciele samochodów elektrycznych płacili w ubiegłym roku o 20,2% mniej za OC niż posiadacze aut napędzanych PB+LPG. Osoby ubezpieczające samochody z silnikami
benzynowymi wydawały na obowiązkowe ubezpieczenie średnio 724 zł. Znaczący wpływ na cenę ubezpieczenia OC mają też spowodowane przez kierowcę szkody. Składka wyraźnie wzrasta już w przypadku jednego zdarzenia. Z największym kosztem obowiązkowego ubezpieczenia muszą się jednak liczyć osoby, które w ostatnim roku polisowym spowodowały kilka szkód. W ich przypadku cena OC może być nawet kilkaset procent wyższa niż dla kierowców bezszkodowych.
Najtańsza polisa OC, jaką można było wykupić w 2018 roku kosztowała 253 zł. Dotyczyła Fiata Uno wyprodukowanego w 2000 r. i kupionego w Polsce. Auto miało 899 cm3 pojemności silnika. Jego kierowcą był 41-letni mężczyzna, żonaty i posiadający dwójkę dzieci. Z zawodu inżynier, mający 60% zniżek i zamieszkały w Mielcu w województwie podkarpackim.
(fot. lublin112)
40 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
80 letni mężczyzna jeżdżący nową dacia duster 0.9 tce zapłaci mało
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mateo ,to zapłać ludziom godziwą płace ,zamiast tych ok 2 tys co zarabia wiekszość ,a zobaczysz czy będą jezdzić „10 letnimi szrotami z niemiec ” myślisz ze polacy to fani starej motoryzacji ? niestety jezdzą tym na co ich stać ….apropo wieku to 25 letnie „ałdi” ,wytrzyma znacznie dłużej i często jest w lepszym stanie ,niż nie jeden 10 letni ford czy opelek …pracuję w stacji diagnostycznej i wiem co mówię ,Na temat BMW powiem tylko tyle że jedżący nimi ludzie są „specyficzni ” i wcale nie dziwi mnie że powodują tyle wypadków
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
BMW – Będziesz Miał Wydatki/ Wypadki
Bardzo Mała Wyobraźnia. Bolid Młodzieży Wiejskiej. Tak to jest jak Sebastian skończy 18 lat i dorwie się do kierownicy przeświadczony o swojej nieomylności i nieśmiertelności udaje Kubicę czy Hołowczyca a potem kończy na drzewie czy w rowie nierzadko ciągnąc za sobą ofiary śmiertelne. A jeżdżący spokojnie przez takich Sebixów muszą płacić wysokie składki oc.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niektore czynniki wplywajace na cene ubezpieczenia sa czysta dyskryminacja!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co jakiś czas pada tu słowo „Bimmer”. Rozumiem że na tym forum pisze się to słowo, jak chce się powiedzieć o kimś że to idiota, dureń i tym podobne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla młodych kierowców BMW ubezpieczenie wzrasta o 20%, gdy w pobliżu miejsca zamieszkania są na poboczu drzewa, o kolejne 20%, gdy w okolicy są długie proste zakończone zakrętem >30 stopni i o 100%, gdy delikwent wierzy we własną nieśmiertelność. Można jednak uzyskać 50% bonifikatę, gdy taki kierowca potrafi czytać ze zrozumieniem artykuły na lublin112 o młodych kierowcach BMW.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
już dwa miejscowe błazny zdążyły się dowartościować
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Najwięcej za ubezpieczenie OC płacą młodzi kierowcy BMW”
Bo doliczają im podatek od głupoty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kierowcy BMW w glowie sieczka w nodze dynamit i tak zostaja bohaterami 112 na pierwszym napotkanym drzewie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Cena OC to śmiech… Niech porównają cany AC… Conajmniej 500 – 600 % więcej niż to OC.