Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na rondzie Reagana w Lublinie. Około godziny 00:15 na skrzyżowaniu ul. Willowej, Sławinkowskiej i Gajowej samochód osobowy wypadł z jezdni. Na miejscu interweniowała policja.
Jak wstępnie ustalono, mężczyzna kierujący pojazdem marki Dodge jechał ul. Willową. Dojeżdżając do skrzyżowania pojechał prosto taranując znak drogowy i wjeżdżając na wyspę ronda.
Ponieważ uszkodzenia pojazdu nie pozwalały na dalszą podróż, mężczyzna wraz z pasażerką wyskoczyli z auta i uciekli pieszo. Policjanci prowadzą teraz czynności w tej sprawie oraz ustalają, kto kierował pojazdem.




(fot. lublin112.pl)
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz bałwan powoli wychodzi z szoku i cieszy się, że to tylko rondo, a nie jakieś grube drzewo nagle pojawiło się na jego drodze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Uciekł, zapewnie miał ponizej 10 promili. Nie było czym zaimponować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Będzie go to drogo kosztować..!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego drogo? Nie złapali go na jeździe pod wpływem alkoholu czy narkotykow, więc skończy się na paru stówkach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oby jak najdrożej – będzie dłużej pamiętał
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ach te ronda ,drzewa i zakręty …wieczne utrapienie posiadaczy prawa jazdy ….bo kierowcami nigdy nie byli i nie będą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za mocno napełnił szkło „korekcyjne”.
Po wywietrzeniu 2-3 promili „szoku” pewnie sam się zgłosi (o ile go szybciej milicja nie znajdzie).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chłopaczyna miał szczęście, ze udalo mu sie zwiac. Pewnie był pijany albo pod wpływem narkotykow albo z dzialkami do sprzedania. A teraz nic mu nie zrobia. Ogarnie sie i sam sie zglosi. Zapłaci mandat z 300 i pewnie drugie 300 za to, że policja zadzwonila po lawate. I po problemie. Szczęściarz.