Do Polski docierają coraz mroźniejsze masy powietrza o charakterze arktyczno kontynentalne ze wschodu i północnego wschodu kontynentu. Dokładnie są to rejony Grenlandii, Koła Podbiegunowego, Bieguna Północnego oraz Federacji Rosyjskiej, skąd powietrze spływa w kierunku niższych szerokości geograficznych. W dolnych warstwach troposfery masa ta przebyła szeroką pętlę nad północno-zachodnią Rosją i Karelią, co w połączeniu z długotrwałym kontaktem z wychłodzonym, śnieżnym lądem doprowadziło do jej ekstremalnego osuszenia i radiacyjnego wychłodzenia. Wszystko wskazuje na to, że przed nami najmroźniejsze dni i noce tej zimy.
W sobotę początkowo było dużo chmur, lecz w miarę upływu dnia od północy zaznaczyła się tendencja do rozpogodzeń z uwagi na napływ coraz suchszego powietrza. Miejscami występowały przelotne i słabe opady śniegu. Dodatkowo obserwowano są też okresowo i miejscowo opady pyłu diamentowego. W ciągu dnia termometry pokazywały od -13°C na chłodniejszych obszarach do około -10°C w cieplejszych miejscach regionu. Dodatkowo umiarkowany, lecz lokalnie okresami porywisty wiatr z kierunków wschodnich potęgował wyraźnie odczucie chłodu.
Dzisiejszej nocy dominować będzie pogodne niebo, jedynie na południowym zachodzie województwa pojawi się więcej chmur i tam lokalnie może słabo poprószyć śniegiem. Z prognoz wynika, że temperatura minimalna obniży się do około -23°C na północy i -19°C w zachodniej części regionu. Na przeważającym obszarze będzie poniżej -20°C na wysokości 2 m, czyli wysokości pomiarowej. Przy gruncie wartości mogą niższe niż -26°C. Szczególnie w warunkach osłoniętych od wiatru i lokalnych zastoiskach chłodu, które nazywane są mrozowiskami. Wiatr wschodni oraz północno-wschodni, na ogół niezbyt silny, choć miejscami bardziej odczuwalny, potęgując odczucie chłodu.
Ostatni dzień mijającego tygodnia minie pod znakiem niewielkiego zachmurzenia lub rozpogodzeń. Termometry wskażą maksymalnie od -15 stopni na północy do około -11 stopni na południu. Odczuwalny będzie wiatr o niewielkiej sile, chwilami umiarkowany, z sektora wschodniego. Wyraźnie potęgować ma odczucie chłodu.
Z prognoz wynika, że w nocy z niedzieli na poniedziałek utrzyma się spokojna, pogodna aura z niewielkim zachmurzeniem. Temperatura osiągnie bardzo niskie wartości, mieszczące się w zakresie -26°C do -22°C. Przy gruncie wartości mogą być jeszcze niższe. Prędkość wiatru niewielka, lokalnie umiarkowana, z północnego wschodu i wschodu, potęgując odczucie chłodu.
Początek tygodnia zapowiada się z przewagą wyżowej pogody i pogodnego nieba, choć okresami może pojawić się więcej chmur. Lokalnie możliwe będą zjawiska optyczne w postaci słupów słonecznych oraz opadów pyłu diamentowego. Nocą temperatura obniży się od -28°C na północy do -20°C na południu, przy czym w obniżeniach terenu niewykluczone są spadki nawet do około -30°C, uwzględniając w tym pomiary przy gruncie. W ciągu dnia termometry pokażą od -15°C do -10°C. Wiatr słaby, ze wschodu, miejscami zupełnie ucichnie.
Skala ochłodzenia sprawia, że przybierze ono wyjątkowo dotkliwy charakter i pogoda stwarzać ma realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Będzie też dużym wyzwaniem zarówno dla mieszkańców, jak i infrastruktury. Problemem może okazać się także poranny rozruch pojazdów mechanicznych. Największy mróz wystąpi w rejonach rozpogodzeń i lokalnych obniżeniach terenu oraz zastoiskach chłodu. Warto też podkreślić, że dobiegający właśnie końca styczeń jest najzimniejszy od 2010 roku.
Jednak już od 4-5 lutego przyjdzie wzrost temperatury i słaba odwilż. Ocieplenie mają poprzedzić opady marznące i powodujące gołoledź. Zakres i siłę opadów marznącego deszczu i mżawki będzie można przedstawić w kolejnych dniach, ale w kontakcie z wychłodzonym podłożem będą wysoce prawdopodobne, gdy pojawi się front ciepły. Prognozowany chwilowy napływ cieplejszego powietrza z południa Europy nie oznacza końca zimy termicznej, bo w kolejnych tygodniach będą możliwe kolejne spływy mroźnych mas powietrza, mając na uwadze podział wiru polarnego i prognozowane kolejne ocieplenia stratosferyczne na półkuli północnej.
13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co w ogóle podawać temperaturę przy gruncie. Po to ktoś rozsądny lata temu wymyślił żeby temperaturę mierzyć zawsze według jednakowej zasady tj. około 2 metry nad poziom terenu, żeby były miarodajne porównania.
Natomiast podawanie temperatury przy gruncie która jest oczywiście niższa służy chyba tylko zastraszaniu społeczeństwa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jest temperatura podawana dla potencjalnych ululanych obywateli, którym być może zdarzy się powrót na czworaka, czy nie daj Boże zaśnięcie w miejscu czołgania się.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to podobnie jak z zarobkami brutto
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I co, przestraszyłeś się?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W taki mróz to i kupa zamarza
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szukaj pozytywów! Jak kupa zamarznie to przynajmniej nie śmierdzi aż do roztopów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Minus dwadzieścia to nic dziwnego w naszym klimacie……………!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zima jak zima, bywały ostrzejsze – nie ma powodów do nadmiernego medialnego przeżywania.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dwie pary skarpet założę i będzie git hehe, pozdrawiam gorąco.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ocieplenie klimatu ….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ocieplenie klimatu …. ktoś zarabiana wciskaniu kitu ….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz, om22,27 na slamsowie mam zaledwie -15.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gruntowa pompa ciepła bez problemu utrzymuje ciepełko w moim domciu. I co najważniejsze zatruwam powietrza jak większość polaków gorszego sortu.