Przejdź do treści
czwartek, 15 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

„Na rondzie w lewo?” Kierowca ciężarówki wjechał pod prąd

Dużo już widzieliśmy na zdjęciach i nagraniach od Czytelników, ale takiego "występu" na rondzie przy Makro jeszcze nie było. Kierujący ciężarówką wjechał pod prąd.

Do zdarzenia doszło w sobotę rano na rondzie im. Kasprzaka w rejonie Makro i Obi. Kierowca pojazdu ciężarowego wjechał pod prąd, od strony ul. Krańcowej.

Moment tego wyczynu zarejestrowała Czytelniczka. Na zdjęciu widać pojazd ciężarowy z naczepą skierowany w stronę ul. Chemicznej, na pasie do jazdy w kierunku ul. Krańcowej.

Podobne zachowanie już nie raz gościło na łamach naszego portalu, nie tylko na tym rondzie, ale także na innych w Lublinie. Apelujemy do kierowców o większą rozwagę, zanim swoim zachowaniem doprowadzą do tragedii na drodze.

(fot. nadesłane Barbara – dziękujemy!)

45 komentarzy

  1. 8888
    Odpowiedz

    Ja wam powiem jak to się stalo:) po prostu przed rondem miał włączony lewy kierunkowskaz 😉 sygnalizował skręt w lewo ? Sygnalizował !! Więc skręcił hehe logiczne przecież 😉

  2. ps
    Odpowiedz

    … młodych , ambitnych ( tanich ! ) kierowców TIR pilnie zatrudnimy ! … załatwiamy wszelkie kursy i badania

  3. 8888
    Odpowiedz

    Zza Buga zapewne… napatrzyłem się ja na tych zawodoFcuF z Ukrainy z prawkiem bez kursu i egzaminu, żadnych badań nic… sami po kilku piwkach przechwalaja się jak to u siebie prawko i wkładkę się robi…

  4. 8888
    Odpowiedz

    Kosz qurrrrr…wa! O ile jeszcze starego kapelusznika można jeszcze o to podejrzewać to kireowca zawodowy żeby takie niedopatrzenie zrobił to aż trudno uwierzyć

    1. we
      Odpowiedz

      zawodowy nie oznacza nieomylny, stąd na drodze obowiązuje podstawowa i nadrzędna zasada względem wszystkich innych przepisów – ograniczone zaufanie. Czasem to jedno wystarczy żeby bezpiecznie przejechać z pkt A do B.

  5. gelo
    Odpowiedz

    Trzeżwy był czy zza Buga ? bo albo to albo to …..

    1. t
      Odpowiedz

      przeczytaj co napisales, pomysl albo zapytaj kogos mądrzejszego to moze zrozumiesz jak sam jestes glupi

      1. gelo
        Odpowiedz

        wal się mądralo skoro tego nie rozumiesz to twój zasrany problem

  6. ps
    Odpowiedz

    … ZAWODOWIEC !!!! … ??? … przyszły morderca ! … szybki kursik i wio

  7. Gość
    Odpowiedz

    Ciekawe czy czytelniczka jest taka nieomylna.

    1. kierownik paleciaka
      Odpowiedz

      Może nie jest nieomylna, ale nie jest głupia wiedząc że rondo ma ruch okrężny i można na rodzie skręcać tylko w prawo. A jaki jest kierowca „zawodowy” wjeżdżając na rondo w lewo? Nieomylny, głupi, a może tylko pijany? Obyś nigdy nie spotkał na drodze takiego zawodowca, bo to może być Twoja ostania wyprawa. Nadążasz? Bo jakoś nie sądzę..

    2. stacho z długą lachą
      Odpowiedz

      Uuuu , ależ Baśka błysnęłaś !

    3. jOOj
      Odpowiedz

      Pewnie tobie też zdarzają się takie „omyłki” i dlatego bronisz tego „kierowce” ZAWODOWEGO”…
      Po takich „pokazach” umiejętności i takich komentarzach człowiek sobie zdaje sprawę że wyjechanie na ulicę to jak wyjść na ulicę w Donbasie podczas ukraińskiego ostrzału z moździerzy…
      Ręce opadają…!

      1. Gość
        Odpowiedz

        Tak bronię bo nie myli się ten kto nic nie robi,a ty pewnie skoro jesteś taki nieomylny to nie robisz nic.Zreszta że jest kierowcą zawodowym to nie znaczy że jest Bogiem i nie może się pomylić .

        1. Czytelnik
          Odpowiedz

          Dziwny tok rozumowania. Ty też jesteś pomyłką? Bo przecież ktoś cię musiał zrobić.

      2. pl
        Odpowiedz

        Już opadły? Ach przepraszamy cie bardzo wielki nieomylny człowieku, co zapewne jeździ jak zawodowiec a całe jego życie jest jak spod linijki. Powiedz jeszcze żeś jest niepokalanie poczęty a już słowa nie powiemy.

        1. donkichot
          Odpowiedz

          w swoim życiu ponad 500 tyś km i nigdy nie miałem żadnego wypadku, nie miałem też stłuczki ze swojej winy! Powiesz „szczęściarz”… ? może i tak ale moim zdaniem to kwestia uwagi na drodze i przewidywania, wyobraźni… gdyż miałem sporo przypadków kiedy udało mi się uniknąć zderzenia z idiotami dzięki powyższym. Oczywiście jak każdemu kto dużo jeździ zdarza mi się przekroczyć dozwolona prędkość ale nie nadmiernie i ze szczególną uwagą i skupieniem
          Kiedy do ludzi dotrze że prowadzenie auta to ogromna odpowiedzialność i chwila nieuwagi może skończyć się tragedią

        2. Czytelnik
          Odpowiedz

          Po prostu na drugi raz patrz na znaki, to się nie będą z Ciebie ludzie śmiali.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy