Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 20:40 na al. Solidarności w Lublinie. W rejonie ul. Lubomelskiej dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący toyotą mężczyzna jechał w kierunku zamku. Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem po czym auto wpadło w poślizg. Następnie samochód wypadł z drogi, spadł ze skarpy i dachował przy przepływającej w pobliżu rzece Czechówce.
W zdarzeniu nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Nie ma większych utrudnień w ruchu.





(fot. lublin112)
32 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mistrzunio! ABS zawiódł biedakowi w głowie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A dlaczego nic nie pisze o wczorajszym, wcześniejszym (ok 14) dachowaniu kierowcy passata, w tym samym miejscu. Widziałem w lusterku jak poszedł na dach. Zawróciłem się na następnych światłach, sprawdzić czy wszystko w porządku z kierującym, ale jego już tam nie było jak i auta ( jak wyjechał nie mam pojęcia po dachowaniu). W tym samym czasie przyjechały dwa wozy strażackie policja i karetka (ktoś pewnie wezwał) ale też delikwenta nie zastali.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trza bedzie na tym zakręcie położyć maty antypoślizgowe.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Następna „niewinna ofiara ” łuku …i po co te łuki i zakręty robią ? Toż to śmiertelne zagrożenie dla każdego biednego kierowcy .Ciekawe ile nieszczęsnik miał na liczniku jak wypadał z tego łuku …pewnie ok obowiazujacej 50 tki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak to wszystko wina bobrów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wystarczy za szybko i padłe amorki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Moja codzienna trasa. Jedzie się tam na spokojnie bo zaraz światła. Po prawej, po lewej, zapitalają na złamanie karku. Przypomina to rozbicie w bilarda, kto w „szybszy” pas przed światłami się zmieści. Komiczne i niebezpieczne. Ale przykładowo, można poprosić polycjanty o stały monitoring, atu? Jeden z drugim ciołem, wydają rozkaz, aby łapać „szybkich” na nowej wyścigowej, gdzie pies z kulawa nogą nie ma gdzie wypaść.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polowanie na bobry? Nie wolno,od ochroną są!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak ktoś nie wie jak to się robi, polecam film na yt „Zakręt Idiotów.100 wypadków w 10 miesięcy”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Już niedługo postawią fotoradar i będzie spokój.