W środę, 5 listopada, w godzinach popołudniowych, na drodze ekspresowej S17 łączącej Lublin z Warszawą rozpoczął się montaż znaków informujących kierowców o odcinkowym pomiarze prędkości. Sam system jeszcze nie działa, jednak urządzenia już są, teraz pojawiło się oznakowanie, tym samym można spodziewać się jego rychłego uruchomienia. Będzie kontrolował prędkość kierowców poruszających się na odcinku między węzłami Garwolin Zachód a Garwolin Południe.
Jest to jedno z 43 urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości, jakie CANARD zamówił jesienią ub. roku. Przetarg w styczniu wygrała firma Sprint, która ma czas do czerwca przyszłego roku, na realizację całego zadania. To nie jedyne urządzenia, jakie mają pojawić się na tej trasie. Mają zastać zamontowane także między węzłami Kurów Zachód a Nałęczów. Na liście jest też odcinek obwodnicy Lublina od węzła Lublin Węglin do Lublin Sławinek. Jako lokalizację dodatkową wskazano też odcinek między węzłami Sławinek a Jastków na S17.
O ile w ostatnich latach OPP montowano głównie na drogach krajowych i wojewódzkich, tak tym razem CANARD postawił jedynie na autostrady i trasy ekspresowe. Poszczególne miejsca wytypowano przy współpracy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, która zarządza ruchem na drogach krajowych oraz policją. Lokalizacje wskazano jako miejsca, gdzie występuje realne zagrożenie bezpieczeństwa spowodowane nadmierną prędkością.
45 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko patrzeć jak jeszcze ograniczą prędkość do 90 km/h żeby kasa była większa. PO nich wszystkiego można się spodziewać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja zawsze jeżdżę w kominiarce. Możecie mi skoczyć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najlepiej czapkę niewidkę se załóż na ten swój łeb