Od wczoraj kierowcy alarmują nas o nowym oznakowaniu, jakie pojawiło się na al. Witosa w Lublinie. Chodzi o ograniczenie prędkości do 40 km/h. Jak wyjaśniają, na niektórych odcinkach, co kilkadziesiąt metrów umieszczony jest inny znak. Co więcej, nikt nie zwraca na nie uwagi, gdyż wszyscy jeżdżą tak jak jeździli. Wiele osób obawia się również, że miejsce to stanie się pułapką, gdzie bardzo łatwo będzie można dostać wysoki mandat za zbyt szybką jazdę, a nawet stracić prawo jazdy.
– Zajrzyjcie na al. Witosa co tam się dzieje. Jadę i przecieram oczy ze zdumienia. Najpierw widzę ograniczenie prędkości do 40 km/h. Zaraz jest przejście dla pieszych, gdzie można już jechać 50 km/h. Po jego minięciu znów jest 40, a dalej na słupie wisi znak zezwalający na jazdę do 70 km/h. Jednak nie da rady się rozpędzić, gdyż zaraz za nim, jest kolejny znak do 40 km/h – pisze pan Michał.
Jak ustaliliśmy, nowe oznakowanie związane jest z wprowadzeniem czasowej organizacji ruchu. Wszystko spowodowane jest stanem nawierzchni, a dokładnie dziurami, jakie pojawiły się wraz z odwilżą. Ograniczenie prędkości do 40 km/h wprowadzono również na al. Tysiąclecia na odcinku od ul. Działkowej do al. Witosa.
Podobne rozwiązanie, którego celem jest troska o bezpieczeństwo uczestników ruchu, obowiązywało również w ubiegłym roku na przełomie zimy i wiosny. Dodatkowo ma to ograniczyć uszkodzenia aut, jakie powstają po wjechaniu w dziurę. Kiedy warunki atmosferyczne staną się bardziej sprzyjające, drogowcy przystąpią do naprawy nawierzchni. Po zakończeniu prac znaki ograniczające prędkość mają zostać usunięte.







(fot. lublin112)
80 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poliniacy, głowa do góry! Przecież budują wam dworzec marzeń dla PKS za 300 mln w kredycie + plus już szykują się do budowy kolejnego stadionu dla zużlu (w centrum miasta) za kolejne zydomiliony lichwy.. . Biznes się kręci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polskie myslenie, taniej znak ustawic niz łatać drogę, polska to kraj gdzie absurd goni absurd. Kasa rozdana i nie ma pieniedzy na wirek żwiru.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapraszam także na ul. Tadeusza Jacyny-Onyszkiewicza, myślę że na chwilę obecną niechlubny nr 1 w Lublinie. Prędkość maksymalna ok. 3 km/h (chyba że samochód służbowy to wtedy 10 ;)).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To ja zapraszam na Walentynowicz XD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To ja zapraszam na Walentynowicz XD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To może oszołomy z dróg i mostów (czy jakoś tak) wreszcie te ulice zrobią tak jak powinno to być zrobione. A nie placek na placku i plackiem pogania i wiecznie pierdzielenie, że zima. Zima jest co roku. Zrobić raz ale porządnie a nie łatać. Ktoś dobre pieniążki przytula za takie łatanie.
Szanowna redakcja powinna podjechać na budowlaną od strony ul. Smoluchowskiego. Tam już nie ma jak jechać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Można jechać 30 i połamać felgi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co na to rządziciel-deweloper?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oczywiście to pytanie do redakcji by zapytała wiadomo kogo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie dość ze nawet jak jedziesz te 40 i uszkodzisz sobie samochod to i tak bedzie gadanie ze jechales za szybko albo jestes slepy i dziury nie widziales. A jak pojedziesz te 60 to zaraz milicja w bemwu zaladuje mandat.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzie gonicie??? 30 /h i tyle powinno być max w mieście!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A nie dało by się ostreczować tych 70tek? Było by czytelniej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żeby jeszcze te nierządniki od Żuka potrafiły znaki postawić.
Część tych „czterdziestek” mogą sobie wsadzić głęboko, bo postawili je tylko po prawej stronie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tu nie chodzi o bezpieczeństwo tylko o kasę i odpowiedzialność za potencjalne awarie samochodów! Jeżeli ktoś uszkodzi auto to będzie stanowisko, że jest winien bo jechał za szybko bo max było 40 km, a że się to kupy nie trzyma to już inna bajka.