Przejdź do treści
sobota, 24 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Muszą walczyć o pieniądze, które zostały dla nich przekazane. Jak naprawdę wygląda niedoceniana praca ratowników medycznych

Ogrom pracy, często wykonywanie obowiązków niezwiązanych ze swoimi zadaniami, pod ogromną presją czasu i niezwykle odpowiedzialnych - to codzienność ratowników medycznych. Jednocześnie są najgorzej opłacani w służbie zdrowia. Aby się utrzymać, praktycznie każdy z nich pracuje na kilku etatach.

W połowie grudnia ub. roku cztery związki zawodowe złożyły w dyrekcji szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie pismo z informacją, o wejściu w spór zbiorowy. Wszystko z powodu niewywiązania się z zagwarantowanych im podwyżek. Związane jest to z lipcowymi protestami ratowników medycznych, po których podpisane zostało z ministrem zdrowia porozumienie w sprawie podwyżek. Mieli je otrzymać wszyscy ratownicy, zarówno ci pracujący w pogotowiu, szpitalu jak też transporcie medycznym. Od 1 lipca 2017 r. ich wynagrodzenia miały wzrosnąć o 400 zł, kolejną podwyżkę w tej samej wysokości, mieli otrzymać w dniem 1 stycznia 2018 r. Tymczasem kiedy większość z nich dodatkowe środki otrzymała, to ratownicy zatrudnieni w Szpitalu Wojewódzkim przy al. Kraśnickiej w Lublinie nie mogą się ich doczekać do tej pory.

Zatrudnionych jest tam 38 ratowników: 28 pracujących na szpitalnym oddziale ratunkowym i 10 w innych szpitalnych oddziałach. Tymczasem Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w II połowie 2017 r. zwiększone zostały wartości umów na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju leczenie szpitalne w przypadku SOR. Wzrost przekazanych na ten cel środków wynosi 7,23 proc., zaś izb przyjęć – 3,03 proc. w stosunku do I połowy 2017 r. Na zaistniałą sytuację zareagował także wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, który wyjaśnił, że jest to jedyny szpital w Lublinie, który nie wypłaca ratownikom dodatkowych pieniędzy. Dodał jednocześnie, że protesty ratowników są słuszne, bo NFZ wywiązał się całkowicie ze swoich obowiązków, przekazując środki na ratowników medycznych zatrudnionych w lubelskich szpitalach.

Dyrektor szpitala tłumaczy, że nie ma żadnych przepisów wykonawczych, aby dodatkowe środki, jakie wpłynęły na konto szpitala, przekazywać właśnie ratownikom. W odpowiedzi na to Ministerstwo Zdrowia przypomniało, że porozumienie w sprawie podwyżek zawarte zostało na zasadzie umowy dżentelmeńskiej. Podpisano umowę o zwiększeniu środków na ten cel, jednak nie tworzono aktu prawnego. Jak udało nam się ustalić, rozmowy pomiędzy ratownikami a dyrekcją szpitala wciąż trwają. W minioną środę odbyło się spotkanie w tej sprawie, jednak nie zostały podjęte jeszcze żadne zobowiązujące decyzje.

Postanowiliśmy sprawdzić, jak w rzeczywistości wygląda praca ratownika medycznego. W zakres ich zadań wchodzi bardzo dużo obowiązków, to od nich też bardzo często zależy ludzkie życie. Głównie możemy ich spotkać w karetkach pogotowia ratunkowego, kiedy spieszą na pomoc potrzebującym. Tymczasem jak się okazuje, jest to obecnie najniżej opłacana grupa w służbie zdrowia. Ich zarobki kształtują się na poziomie 2 tys. złotych. Jak wyjaśniają ratownicy, wykonują zadania kierowcy, sanitariusza, pielęgniarki a nawet lekarza. Obecnie w samym tylko Lublinie jest 11 zespołów ratowniczych, osiem podstawowych i trzy specjalistyczne. W skład tych pierwszych wchodzi dwóch, góra trzech ratowników medycznych, a w trzech karetkach jest dodatkowo lekarz.

Kilka lat temu, kiedy to zespoły pogotowia ratunkowego były podzielone na wypadkowe i reanimacyjne, załoga karetki była zupełnie inna. W wypadkowych znajdował się lekarz, sanitariusz oraz kierowca, a w reanimacyjnych lekarz, sanitariusz, kierowca i pielęgniarka. Później sukcesywnie zespoły wypadkowe zaczęto zmieniać na podstawowe, gdzie ratownicy medyczni zastąpili cały ten personel. Ratownik jest kierowcą, sanitariuszem, a nawet wykonuje te same zadania co lekarz. Tak samo przeprowadza czynności ratujące życie, czy też pomaga osobom, które doznały ciężkich i zagrażających życiu obrażeń ciała.

Oprócz niskich zarobków, ratownicy narzekają również na nieuzasadnione wezwania. Jak tłumaczą, nawet połowa wyjazdów jest niepotrzebna, gdyż osobom do których jadą, nie zagraża żadne niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Często są to osoby pod znacznym wpływem alkoholu, które później wylewają na nich swoją agresję i niezadowolenie. Wielu tzw. zwykłych pacjentów również właśnie do nich kieruje swoje żale i oburzenie na to, jak funkcjonuje w Polsce służba zdrowia. Dużo osób ma błędne przekonanie, że wszystko funkcjonuje tak jak w ich ulubionym serialu. Tymczasem programy te, tak jak o pracy policji, są mocno naciągane. Policjant najczęściej nie rozwiąże poważnej sprawy kryminalnej w ciągu kilku godzin, również ratownik medyczny nie jest w stanie sprawić cudów, jak często pokazuje serial.

Ratownicy mają również swoje zdanie na temat służby zdrowia, gdyż jak tłumaczą, opieka lekarza rodzinnego w naszym kraju jest bardzo słaba. Często jest tak, że pacjent nie uzyskuje oczekiwanej pomocy, tylko skierowanie do specjalisty, którego musi sobie znaleźć i odczekać w długiej kolejce, aby się do niego dostać. Wtedy dzwoni po karetkę tłumacząc, że np. od kilku dni odczuwa silne bóle, ma duszności itp. Liczy, że po zabraniu do szpitala od razu zostaną mu wykonane wszystkie badania bez żadnego oczekiwania. Tymczasem szpitale zaczynają już segregować tych, którzy na SOR trafiają karetkami, tak jak wszystkich innych pacjentów. Jeżeli ich przypadek nie jest pilny, czyli nie stanowi zagrożenia dla życia, normalnie tak jak inni pacjenci oczekują na swoją kolej.

Bardzo dużym problemem są także nieuzasadnione transporty z przychodni. W teorii wygląda to tak, że każda przychodnia powinna mieć podpisaną umowę z firmą, która zajmuje się transportem chorych. W praktyce jednak jest tak, że pracownicy dzwonią na numer alarmowy i wzywają karetkę. Zapewnia to przychodniom duże oszczędności, a dla ratowników medycznych to ogrom niepotrzebnej pracy. Co więcej, w tym czasie mogli by zostać wezwani do bardziej potrzebującej pomocy osoby. Często też pacjenci chcąc zamówić w przychodni wizytę domową słyszą, że możliwe to będzie za kilka dni i jest im sugerowane, żeby wezwali karetkę pogotowia. Kolejna sprawa to nasilenie nieuzasadnionych wezwań w godzinach nocnych i w weekendy. Wiele osób nie wie, że w tym czasie mogą uzyskać pomoc medyczną, jednak nie w swojej przychodni, lecz w punktach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.

Jak wyjaśniają ratownicy, pracują pod ogromną presją czasu, wszystkie ich czynności są niezwykle odpowiedzialne, gdyż w przypadku jakiejkolwiek, nawet drobnej pomyłki, zamiast pomóc pacjentowi, mogą mu zaszkodzić. A wtedy śledztwo wszczyna prokuratura i traci się nie tylko pracę, lecz również opinię. Obecnie prawie nie ma chętnych do tej pracy. Kiedy tylko kandydat dowiaduje się, że dostanie na początek najniższą krajową, odwraca się i wychodzi. Nic więc dziwnego, że praktycznie wszyscy zatrudnieni ratownicy, aby zapewnić sobie oraz rodzinie utrzymanie, podejmują się dodatkowych zajęć. Oprócz dyżurów w pogotowiu pracują w szpitalach, na dyspozytorniach, czy też podejmują się zajęć niekoniecznie związanych ze służbą zdrowia.

– W społeczeństwie panuje błędne przekonanie, że skoro my, tak jak lekarze pracujemy w kilku miejscach, to zarabiamy kokosy. Prawda jednak jest zupełnie inna. Musimy pracować w zwiększonym wymiarze godzin, aby otrzymywać zarobki, dzięki którym możemy zapewnić byt rodzinie. Warto zaznaczyć, że wszystko to należy nazwać nadgodzinami. W innych zawodach ludzie wracają po ośmiu czy dwunastu godzinach do domu i mają wolne, gdyż otrzymują godziwe wynagrodzenie. U nas jest odwrotnie, musimy pracować na kilku etatach, czy też dodatkowo na kontraktach, żeby godnie żyć – tłumaczy nam jeden z ratowników.

Należy wiedzieć, że każdy z ratowników medycznych posiada odpowiednie wykształcenie, głównie są to wyższe studia, może przeprowadzać dziesiątki procedur medycznych, podawać całą gamę leków, lecz przede wszystkim jest doskonale wyszkolony w ratowaniu życia. Potrafi wykonać wszystko, co wiąże się z pomocą poszkodowanym, sprawdzić parametry życiowe, czy też zaopatrzyć każdą ranę. Do tego musi być niezwykle wytrzymały psychicznie. Na co dzień ratownicy medyczni mają do czynienia z szeregiem obrażeń powstałych w wypadkach komunikacyjnych, ranami kłutymi zadanymi ostrymi narzędziami, ranami ciętymi, silnymi krwotokami, czy też obrażeniami wielonarządowymi. Są też przypadki urwanych kończyn, zmasakrowanych ciał, i co najgorsze, poważnych obrażeń u małych dzieci. Choć nauczyli się, żeby poszczególnych przypadków nie brać zbyt mocno do siebie, o wielu nie da się tak po prostu zapomnieć. Ze wszystkim muszą sobie radzić sami, gdyż na pomoc psychologa nie mają co liczyć. Do tego, tak jak w szpitalu na al. Kraśnickiej, muszą jeszcze walczyć o pieniądze, które zostały przekazane, lecz do nich nie dotarły.

(fot. lublin112)
2018-02-18 20:10:52

35 komentarzy

  1. Hunter
    Odpowiedz

    Wiecej limuzyn dla rządu niż karetek… chory kraj…

    1. Gosia
      Odpowiedz

      Hunter, tu nie chodzi o ilość karetek, ani o rząd, bo ten przekazał pieniądze. NFZ też przekazał pieniądze. Zawarli z ratownikami umowę i wywiązali się wszyscy poza dyrektorem szpitala i to jednego w Lublinie.

  2. remib
    Odpowiedz

    Ukrócić lekarzom i szanownym rezydentom za dyżury nocne na których sumiennie poddają się odpoczynkowi, bo jaką to sprawiedliwość jak lekarz czy też rezydent za jeden dyżur bierze więcej jak ratownik medyczny za miesiąc ciężkiej pracy.

    1. Mlody lek.
      Odpowiedz

      Jasne bo lekarz to tysiące za każdy dyżur bierze… dobre sobie…czemu jeszcze ani raz tych tysiecy nie zobaczylam… powiem Ci! bo to tez marne grosze…15zl za godzine.

    2. Wiktor W.
      Odpowiedz

      remib idioto! Lekarz studiuje 6 lat na uniwersytecie medycznym, potem staż podyplomowy 1 rok i musi zdać LEK z całej medycyny. Ratownicy w większości wprawdzie kończą studia licencjackie ale w uczelniach prywatnych wątpliwym poziomie nauczania. I… zero egzaminu weryfikującego na koniec.

      1. Nono
        Odpowiedz

        Hahaha już ja widziałam jak ci wybitni lekarze studiują…;) za 10tys za semestr hahaha 😉 i nazwisko po tacie…i tak się egzaminy zdaje 🙂 ps co z tego czy 3 lata czy 6 skoro przychodzi taki młody lekarz i nic nie kuma na początku i go uczą ci „głupsi”. Poza tym liczba godzin na lekarskim nie jest aż tak duża…
        Na rm trwajacym 3 lata 3600 godz
        Lek 6 lat 5600 godz
        piel i poł 5 lat 6115 godz

        1. Nono
          Odpowiedz

          Ps Nie twierdzę ze lekarz ma mało zarabiać i myślę że nie ma co gadać „tym zabrać tamtym dać” ale z tym samozachwytem przesadzacie..

      2. remib
        Odpowiedz

        Wiktor W idiotow poszukaj u siebie w rodzinie a tak na marginesie może 6 lat studiów za panstwowe pieniądze zobowiązuje,a nie ciągle mało do tego pracę prywatne na państwowym sprzęcie

      3. Nelson Tardis
        Odpowiedz

        Wiktor, nie masz racji.

      4. Qwerty
        Odpowiedz

        Egzamin państwowy zdają .

    3. Polak
      Odpowiedz

      Hahaha, więcej nie napiszę, bo po pierwsze szkoda mojego czasu, a po drugie i tak bys tego nie zrozumiał.

  3. anna
    Odpowiedz

    No pięknie panie dyrektorze szpitala na kraśnickiej …pięknie .Ci wszyscy ratownicy powinni się zwolnić ,może w koncu ktoś by docenił ich pracę

    1. konkretny
      Odpowiedz

      „umowa dżentelmeńska” z POwcem to tak jak słowo honoru oficera armii czerwonej

  4. Ewa33
    Odpowiedz

    A oglądaliście Botoks? Mam nadzieję, że film pokazuje 20% prawdy a nie 80%, jak sugerują to „ludzie z branży”

    1. Ewa 21
      Odpowiedz

      A Ty wiesz że film to nie życie? Rozgraniczaj fikcję filmową od realu, grey też nie istnieje w rzeczywistości :-))

    2. Nelson Tardis
      Odpowiedz

      Prosze Cie… zycie to nie film. Biorac pod uwage polskie spoleczenstwo przedstawione w filmach to albo zlodzieje i pijaki albo lekarze, prawnicy, banksterzy i wysoko postawieni korpo. Film nie pokazuje szarych ludzi, zwyklego zycia… bo kto to chcialby ogladac ? To chyba wystarczajaca odpowiedz na Twoje pytanie.

  5. red0n
    Odpowiedz

    Rzeczą dla mnie niewiarygodnie niesprawiedliwą jest fakt, że służby niosące pomoc najwyższej wartości jaką jest życie zarabiają tak niewielkie pieniądze. Wyjdźcie na ulicę i rozpocznie mądry protest. Mądry, ponieważ od Was zależy czy w sytuacji kryzysowej przeżyje moja mama, syn lub brat więc nie możecie bezczynnie i głodówką z zmuszać Państwo do ustępstw. Dotyczy to każdej służby mundurowej. Być może z wypłatami godnymi ludzkich istnień wypleni się nijakość i wpoi wartości, którymi będziecie się kierować w codziennych obowiązkach, nie myśląc w tym czasie o swoim materialnym losie. Należy uwypuklać Waszą rolę i głośno o niej mówić wszędzie gdzie jest to możliwe. Wtedy to ignorować Was nie mogą w nieskończoność.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Kraj

Trwa bekowisko danieli. W lasach słychać chrapliwe odgłosy

Krótkie, chrapliwe dźwięki przypominające bekanie oznaczają, że daniele przeżywają okres godowy. Bekowisko zwykle przypada na czas od połowy października do połowy listopada. To okazja do obserwacji charakterystycznych zachowań tych zwierząt, pod warunkiem zachowania ciszy i odpowiedniego dystansu.

4 komentarzy
Kraj

Groźby wobec szkół. Blisko 258 tys. kontroli i 195 zatrzymanych

Blisko 258 tysięcy kontroli placówek oświatowych i 195 zatrzymanych osób — to bilans policyjnych działań prowadzonych w całej Polsce. Funkcjonariusze sprawdzają zgłoszenia dotyczące zagrożeń i kontynuują działania mające zapewnić bezpieczeństwo uczniom, nauczycielom oraz pozostałym pracownikom szkół.

3 komentarzy

Lubelski biznes

Lubelski biznes

Dziewięć firm z Lubelskiego na TechCrunch Disrupt 2026. Szansa na inwestorów i kontrakty

Dziewięć małych i średnich przedsiębiorstw z województwa lubelskiego uczestniczy w TechCrunch Disrupt 2026 w San Francisco. Rozpoczynające się dziś, 13 października, targi dają firmom z branż nowoczesnych technologii, IT i sztucznej inteligencji szansę na pozyskanie inwestorów oraz nawiązanie międzynarodowej współpracy.

Lubelski biznes

Nowy TK Maxx w Lublinie. Otwarcie z Karoliną Gilon już 22 października

22 października o godz. 9 w Centrum Handlowym Felicity w Lublinie zostanie otwarty nowy sklep TK Maxx. Wydarzenie poprowadzi Karolina Gilon, a na klientów czekać będzie m.in. konkurs „Czerwony Wieszak” z kartami upominkowymi o wartości do 700 zł.

Lubelski biznes

Trzy medale dla Perły. Lubelskie piwa znów docenione przez ekspertów

Lubelska Perła znów ma powody do świętowania. Piwa z Browaru Perła - Browary Lubelskie zdobyły trzy medale w konkursie Good Beer International 2026. Wśród nagrodzonych znalazły się zarówno tegoroczna nowość, jak i piwa dobrze znane miłośnikom lubelskiego browaru.

27 komentarzy

Polityka

Polityka

Adam Olejniczak nowym prezesem Ruchu Narodowego w Zamościu

Adam Olejniczak stanął na czele zamojskich struktur Ruchu Narodowego. Działacze wybrali go podczas zebrania wyborczego w niedzielę, 18 października. Nowy prezes jest liderem Klubu Konfederacji Zamość, a dotychczas pełnił funkcję pełnomocnika koła powiatowego RN.

Polityka

Mateusz Morawiecki odwiedzi Lubelszczyznę. Trzy przystanki na trasie „Naprzód Polsko!”

Kraśnik, gmina Serniki i Biała Podlaska znalazły się w programie wizyty Mateusza Morawieckiego na Lubelszczyźnie. Były premier przyjedzie do regionu w piątek, 16 października, w ramach ogólnopolskiej akcji „Naprzód Polsko!”. Organizatorzy zapowiadają rozmowy o problemach mieszkańców, gospodarce i przyszłości kraju.

21 komentarzy
Polityka

Partia Razem otworzyła biuro w Lublinie. Będą dyżury dla mieszkańców

Nowe biuro Partii Razem przy ul. Probostwo 27 w Lublinie ma ułatwić mieszkańcom kontakt z lokalnymi działaczami. Podczas oficjalnego otwarcia zapowiedziano dyżury oraz petycję w sprawie pustostanów. Adrian Zandberg mówił również o przygotowaniach do samodzielnego startu partii w wyborach parlamentarnych.

5 komentarzy

Społeczeństwo

Społeczeństwo

Sąd orzekł przepadek samochodu. RPO wskazuje na niewyjaśnioną kwestię własności

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację do Sądu Najwyższego w sprawie przepadku auta należącego — według ustaleń ujawnionych po wyroku — do ojca skazanego. Zdaniem RPO sąd przed wydaniem orzeczenia nie sprawdził dostatecznie, kto był właścicielem pojazdu, mimo sprzecznych deklaracji oskarżonego.

11 komentarzy
Społeczeństwo

ZUS wykrył nieprawidłowości w 88 proc. kontroli w Lubelskiem

Prawie 1,2 tys. kontroli i ponad tysiąc spraw z nieprawidłowościami — to wyniki działań ZUS w województwie lubelskim od stycznia do sierpnia 2026 roku. Łączny skutek finansowy wykrytych błędów wyniósł 11,1 mln zł. Zakład coraz skuteczniej wskazuje płatników, u których ryzyko naruszenia przepisów jest największe.

6 komentarzy
Społeczeństwo

Składki ZUS opłacisz w telefonie. Nowa funkcja w mZUS dla Płatnika

Przedsiębiorcy mogą już opłacać składki bezpośrednio w aplikacji mZUS dla Płatnika. Nowa funkcja umożliwia przekazanie należności z kont w obsługiwanych bankach, a koszt pojedynczego przelewu wynosi 55 groszy. ZUS zapowiada także kolejne możliwości płatności.

3 komentarzy
Społeczeństwo

Ponad 42 proc. pracujących Polaków opiekuje się bliskimi. GUS pokazuje codzienność rodzin

Praca zawodowa, wychowanie dzieci i pomoc krewnym wymagającym wsparcia — tak wygląda codzienność znacznej części Polaków. W 2025 roku obowiązki opiekuńcze sprawowało 35,9 proc. osób w wieku 18–74 lata. Badanie Głównego Urzędu Statystycznego pokazuje również, że kobiety znacznie częściej niż mężczyźni dostosowywały życie zawodowe do potrzeb rodziny.

2 komentarzy
Społeczeństwo

Pierwsze efekty nowych przepisów widoczne na drogach. Coraz więcej dzieci jeździ na rowerach i hulajnogach w kaskach

Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.

19 komentarzy

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Resort chce granicy 15 lat w mediach społecznościowych. Gawkowski żąda skuteczniejszej ochrony dzieci

Skuteczna weryfikacja wieku, szybsze usuwanie szkodliwych treści i sprawniejsza współpraca z polskimi służbami — takich działań od platform cyfrowych oczekuje wicepremier Krzysztof Gawkowski. Ministerstwo Cyfryzacji dąży również do wprowadzenia granicy 15 lat dla dostępu do serwisów społecznościowych. Podczas spotkania z przedstawicielami firm wskazano na niewystarczającą ochronę najmłodszych użytkowników.

11 komentarzy
Nauka i technologie

Atak hakerski na FELG. Firma zakończyła analizę i powiadamia placówki medyczne

FELG Software poinformowała o zakończeniu analizy zdarzenia bezpieczeństwa i zidentyfikowaniu placówek, których ono dotyczyło. W aktualizacji z 7 października spółka przekazała, że rozpoczyna wysyłkę indywidualnych powiadomień. Placówki objęte zdarzeniem mają otrzymać także pakiet dokumentów i rozwiązań umożliwiających zgłoszenie naruszenia oraz poinformowanie pacjentów.

Nauka i technologie

Rekord Politechniki Lubelskiej. 29 naukowców w World’s Top 2% Scientists

Politechnika Lubelska osiągnęła najlepszy wynik w swojej historii w rankingu World’s Top 2% Scientists. W dziewiątej edycji międzynarodowego zestawienia znalazło się 29 badaczek i badaczy z uczelni. Wyróżnienia dotyczą zarówno całego dorobku naukowego, jak i osiągnięć za 2025 rok.

Nauka i technologie

Treści terrorystyczne w internecie. Godzina na usunięcie po otrzymaniu nakazu

Dostawcy usług hostingowych mają obowiązek usunąć treści terrorystyczne lub zablokować dostęp do nich najpóźniej w ciągu godziny od otrzymania nakazu. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przypomina, że odpowiednie narzędzia prawne już funkcjonują, a właściwe służby mogą z nich korzystać bez oczekiwania na nowe rozwiązania związane z Aktem o usługach cyfrowych.

8 komentarzy
Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy i coraz częściej doradzają w sprawach osobistych - wskazali eksperci podczas Festiwalu Przemiany w Centrum Nauki Kopernik. Zwrócili uwagę, że zdobywanie określonych umiejętności oraz sprawczości wymaga wysiłku intelektualnego, a nie bezkrytycznego przyjmowania odpowiedzi i rozwiązań dostarczanych przez algorytmy.