Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mieszkanka Lublina skarży się na problemy z komunikacją miejską: „Takie działania zmierzają do komunikacyjnego wykluczenia mieszkańców”. ZDiTM odpowiada: „Awaria była przyczyną opóźnień”

Mieszkanka Lublina skarży się na opóźnienia oraz nierealizowane kursy na linii autobusowej nr 21. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie wyjaśnia, że doszło do awarii. Nasza Czytelniczka zaznacza, że takie działania zmierzają do komunikacyjnego wykluczenia mieszkańców.

fot. lublin112.pl

Brak autobusu komplikuje dojazdy

Niepokojące sygnały o zakłóceniach w kursowaniu lubelskiej komunikacji miejskiej wpłynęły do nas od jednej z mieszkanek miasta. Nasza Czytelniczka skarży się na częste opóźnienia oraz nierealizowane kursy na linii autobusowej nr 21, co komplikuje jej codzienne dojazdy. Ostatni z takich przypadków miał miejsce 25 października, gdy poranny kurs z przystanku Żeglarska 02 nie dotarł do celu.

Czytelniczka korzystająca regularnie z linii 21, poinformowała nas, że 25 października o godz. 7:00 autobus po raz kolejny nie pojawił się na przystanku. Nie była to pierwsza taka sytuacja. Tydzień wcześniej, 16 października, podobna niedogodność miała miejsce – wówczas nie tylko linia 21, ale także 157 nie dojechały na czas. Przyczyna? Jak podał dyspozytor w rozmowie telefonicznej, wynikała ona z braku dostępnych kierowców.

– Po raz kolejny nie pojawił się na przystanku pojazd linii 21, kurs z Żeglarskiej kierunek Felin. Tym razem miało to miejsce po g. 7.00. Podobna sytuacja miała miejsce ostatnio również w dniu 16.10 br. z kursem linii 21 g.8.30, kiedy to równocześnie – podobno z uwagi na brak kierowców (tak brzmiała beztroska informacja telefoniczna od dyspozytora) – nie przyjechał na os .Nałkowskich również pojazd linii 157 (g.9.00). Jest to tym większy skandal, że właśnie te linie uzupełniają się, łącząc Nałkowskich z Majdankiem i Felinem, czyli licznymi miejscami pracy, szkołami, placówkami medycznymi i cmentarzami. Usługi widniejące na rozkładach na linii nr 21 nagminnie nie są realizowane lub realizowane nieprawidłowo. Jeśli nie jesteście w stanie realizować usług, na które sprzedajecie bilety, to nie deklarujcie ich wykonania! Reklamacje są rozpatrywane, super – ale nic z tego nie wynika. Jakość usług miejskiego przewoźnika zamiast się sukcesywnie poprawiać, jest coraz gorsza – pasażerowie są bowiem nadal wprowadzani w błąd treścią rozkładów, jak również narażani na stratę czasu, zdrowia (wyczekiwanie na zimnie) oraz pieniędzy – pracodawca/szkoła/placówka medyczna z umówioną wizytą etc. oczekuje stawiennictwa i nie ma znaczenia, że spóźnienie wynika z winy MPK.  Takie działania zmierzają do komunikacyjnego wykluczenia mieszkańców z intensywnie rozwijającej się części Lublina oraz zwiększają zanieczyszczenie miasta (auta komercyjne zamiast transportu zbiorowego) – czytamy w przesłanej do nas informacji.

Opóźnienia i awarie

Zapytany o wyjaśnienia Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie (ZDiTM) odniósł się do zgłoszeń, podkreślając, że opóźnienia na linii nr 21 wynikają głównie z przyczyn technicznych. W przypadku kursu z dnia 16 października, który opóźnił się o 8 minut, przewoźnik zgłosił przyczyny techniczne jako powód zakłócenia. Z kolei 25 października pojazd linii 21 uległ awarii. Autobus zastępczy został podstawiony, jednak kurs wznowiono dopiero od przystanku Wyścigowa 04, co oznaczało pominięcie kilku wcześniejszych przystanków.

– Zweryfikowaliśmy nadesłane zgłoszenia: 1/ Kurs linii nr 21 z dnia 16 października br. godz. 8.29 przystanek Żeglarska 02. Przedmiotowy kurs został zrealizowany z 8-minutowym opóźnieniem, co wynikało z przyczyn technicznych zgłoszonych przez przewoźnika. 2/ Kurs linii nr 21 z dnia 25 października br. godz. 7.01 przystanek Żeglarska 02. Pojazd realizujący przedmiotowy kurs uległ awarii. Pojazd zastępczy został podstawiony przez przewoźnika niemniej kontynuował on kurs od przystanku Wyścigowa 04. W przypadku gdy pojazd realizujący dany kurs ulega awarii, przewoźnik jest zobligowany do niezwłocznego podstawienia autobusu zastępczego, ale awarie należy traktować jako zdarzenia losowe, których przewoźnik nie jest w stanie przewidzieć, a tym samym natychmiast podstawić inny pojazd do obsługi danej linii komunikacyjnej. Podkreślę, że w przypadku podstawienia pojazdu zastępczego, kierowany jest on z miejsca postoju na przystanek, na którym może się włączyć do ruchu w miarę możliwości o godzinie zgodnej z rozkładem jazdy. Praktyka taka wynika z tego, aby nie generować opóźnień w przypadku jeśli autobus zastępczy miałby włączyć się do ruchu na przystanku, na którym doszło do wyłączenia pojazdu wykonującego przewozy na danej linii – wyjaśnia Monika Fisz rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie.

Jak dodaje przedstawicielka ZDiTM, z uwagi na utrudnienia w ruchu, zdarzenia drogowe czy inne czynniki wpływające na płynność ruchu, zdarza się, że pojazdy komunikacji miejskiej realizują kurs z opóźnieniem lub tak jak przypadku kursu z 25 października, kurs realizowany jest z pominięciem części przystanków na trasie, uwagi na konieczność włączenia pojazdu zastępczego.

– Przypomnę, że bieżące położenie pojazdów pasażerowie mogą śledzić dzięki stronie i aplikacji systemu dynamicznej informacji pasażerskiej. Nasze służby stale kontrolują standard świadczonych usług, a za stwierdzone uchybienia przewoźnicy ponoszą konsekwencje wynikające z zawartych z nimi umów na świadczenie usług przewozu osób – dodaje Monika Fisz.

39 komentarzy

  1. Alek
    Odpowiedz

    Ot hrabinia. A zasuwaj z buta. Wyjdzie ci to na zdrowie.

  2. Kierowiec
    Odpowiedz

    To przecież standard ZTMu. Od lat takie działania dotyczą lini 25. Każda sposobność np. typu biegi w Dąbrowie, lub przebudowa przystanku, powoduje odwołanie kursów z Prawiednik. I nikt w ZTM ie nie pomyślał żeby w takich sytuacjach wysłać autobus przez Krężnicę Jarą.

  3. Dog
    Odpowiedz

    Kursy wypadają z przyczyn technicznych. Kierowców brak, przypomnę,że to tylko ludzie. Oprócz pracy mają swoje prywatne problemy, zdrowotne też. Jak dostaną zasadną skargę nawet za odpyskowanie, to tracą premię . Jak tracą premię, tracą motywację i jak mają potrzebę to idą na zwolnienie albo nie pracują już w nadgodzinach. Poprostu już im się nie opłaca. Premia stanowi duży składnik zarobku kierowcy.
    Nie chodzi mi o to, by nie pisać skarg. Ale niech będą zasadne. Jeśli wskakujesz do autobusu po sygnale zamykanych drzwi, to miej pretensje do siebie, jak dostaniesz drzwiami. Jak się nie trzymasz, to możesz upaść.

    1. Kcbj
      Odpowiedz

      Ja zarabiam najniższą mimo iż jestem po 2 kierunkach studiów dziennych państwowych (ochrona środowiska, architektura krajobrazu) w firmie zajmującej się audytami i jakoś nie płacze jak wy leniwce co macie ponad 4tysie na ręke i wam mało i mało!!! Ja mam 3268zł na ręke!!!

      1. xyz
        Odpowiedz

        Mało to ciągle nauczycielom, czy pielęgniarkom. Uwierz mi, że nie chciałbyś by to kierowcy komunikacji miejskiej zaczęli strajkować z powodu płac i innych rzeczy, które na co dzień utrudniają im pracę. Wtedy dopiero przekonałbyś się co znaczy paraliż miasta.

    2. Gość
      Odpowiedz

      To niech nie pyskują,niech patrzą co się dzieje w autobusie i na przystanku i nie odjeżdżają jak ktoś dobiega i usiluje otworzyć drzwi! To jest ich praca-wozenie pasazerow a nie powietrza! I nie są bezwolnymi kukłami,ktorymi rządzi autobus! Mogą otwierac i zamykać drzwi oraz poczekać trzy sekundy aż pasażerowie przesiądą się z drugiego sutobusu.

      1. xyz
        Odpowiedz

        Zasada jest prosta i dobrze wszystkim znana – „pasażer” dobiegający to „pasażer” następnego kursu. Naucz się tego na pamięć to twoje problemy znikną 😉

      2. ???
        Odpowiedz

        „Gość” podajesz przykład gdy drzwi są już zamknięte i autobus zaczyna odjeżdżać i czego oczekujesz?
        Że w takim momencie kierowca będzie się wpatrywał w prawe lusterko???
        Z kim ty się na głowy zamieniłeś?

        1. Olgierd Jedlina
          Odpowiedz

          Przecież on nawet nie wie po której stronie jest prawe i lewe. To jest śmieszne co napisałem, ale czego wymagać od takich „gości”. Często jest tak, że ktoś dobiega do pojazdu w momencie gdy ten rusza. To powiedz mi „gościu” jak ma cię zobaczyć, że chcesz wsiąść, skoro kierowca patrzy w lewe lusterko czy może włączyć się do ruchu?

  4. kronikidewelorozwoju
    Odpowiedz

    Jeszcze nie wszyscy zdali sobie sprawę z tego, że „kiepskie funkcjonowanie” (mówiąc wprost: ZAPAŚĆ) komunikacji zbiorowej w Dziadogrodzie to nie jest skutek „wypadków przy pracy”, ale rezultat planowego wygaszania celem oddania pola gry cfaniakom wynajmującym auta na przewozy para-taxi?

  5. FSC
    Odpowiedz

    Zaorać ZTDiM! Po co to utrzymywać sprzedać to prywaciarzowi i nie będzie problemu!

  6. WNIKLIWY
    Odpowiedz

    KOMUNIKACJA MIEJSKA TO JEST COŚ Z CZYM SOBIE WŁADZE MIASTA OD LAT NIE RADZĄ DZIWNE TRASY AUTOBUSY JEŻDŻĄCE STADAMI A POTEM PRZEZ PÓŁ GODZINY NIC NIE JEDZIE OGÓLNIE ZARZĄDZANIE MIASTEM OCENIAM NA 4 ALE KOMUNIKACJA TO NIESTETY 2

  7. Er
    Odpowiedz

    Jeszcze inna ciekawostka 4zł za bilet 40 minut na dojazd do centrum z mojej okolicy potrzeba 20-25 minut autobusem a za 9-11 zł często w piątki i soboty mam bolta/ubera i nie muszę siedzieć z menelami.

  8. gruby cham
    Odpowiedz

    rozkladu bys nie wykonal na czas nawet osobowka pomijajac przystanki, tak poukladane

  9. ala
    Odpowiedz

    naprawdę coraz gorzej z tą komunikacją, 23, 41 czasem w ogóle nie przyjeżdża

  10. M
    Odpowiedz

    ZDTiM powinno się rozwiązać! Kolos na glinianych nogach!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy