Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mieszkańcy regionu poczuli wiosnę. Były pierwsze grille i wypoczynek na łonie natury (zdjęcia)

Wypoczynek na łonie natury, zwłaszcza kiedy świeci nad nami słońce, może być doskonałym sposobem na relaks, odprężenie i oderwanie się od zgiełku miejskiego. Można wówczas cieszyć się pięknymi krajobrazami, odetchnąć świeżym powietrzem i wyciszyć się. Z dzisiejszej słonecznej aury postanowili skorzystać mieszkańcy regionu.

Wiosna to doskonały czas na wypoczynek i regenerację po zimie. Wraz z nadejściem cieplejszych dni, natura budzi się do życia, co sprzyja aktywności fizycznej i pozytywnie wpływa na nastrój. W niedzielę na termometrach w regionie można było zobaczyć kilkanaście stopni na plusie. Słoneczna aura sprzyjała aktywnemu wypoczynkowi m.in. nad Zalewem Zemborzyckim, ale również na szklakach przyrodniczych, czy też podczas zwiedzania miast i miasteczek woj. lubelskiego.

Jednym z najlepszych sposobów na wiosenny odpoczynek jest aktywność fizyczna na świeżym powietrzu. Można wybrać się na rowerową wycieczkę, spacer w parku lub leśną wędrówkę. Można też spróbować swoich sił w uprawianiu ogrodu lub zacząć biegać. Aktywną formę wypoczynku podglądaliśmy dziś na szlakach Poleskiego Parku Narodowego, gdzie dużo osób wybrało się na piesze i rowerowe wycieczki, ale poszukiwaliśmy również pierwszych śladów wiosny. W sumie udało się. Natrafiliśmy na motyle, żaby, jaszczurki, różne ptaki, ale przede wszystkim, to co charakterystyczne jest dla tego miejsca to żurawie i ich charakterystyczny klangor niosący się przez setki metrów z terenów ich siedlisk.

Z kolei nad Zalewem Zemborzyckim pojawili się piersi „grillowicze”. Na terenach zielonych można było dostrzec osoby, które postanowiły właśnie tam otworzyć swój sezon grillowy. Kto chciał skorzystać dziś z oferty restauracji musiał często odstać swoje, głównie przez spore kolejki. Piękna niedzielna aura pokazała, że po zimie mieszkańcy regionu spragnieni są słońca. I to bardzo!

(fot. lublin112.pl)

27 komentarzy

  1. Kierowcabombowca
    Odpowiedz

    A ja wypoczywałem na łonie żony.

    1. wujek
      Odpowiedz

      Jako rowerzysta hejtuje pieszych na scieżkach jako pieszy hejtuje rowerzystów na chodnikach.

  2. Kondominium
    Odpowiedz

    Czuć wiosnę rowerzyści już zajeżdżają drogi kierowcom, a na chodnikach pieszych potrącają!

  3. Szwagier
    Odpowiedz

    A po co te kurtki i bluzy w takie ciepło o czapkach już nie wspomnę hahaha a Ja byłem w lesie i piłem piwsko na łonie natury dokładnie harnaś piwo z gór O

    1. Dorota
      Odpowiedz

      Pijakowi zawsze ciepło.

      1. wolodya
        Odpowiedz

        księżom zawsze dzieci w głowie

        1. Gość
          Odpowiedz

          Jakim to trzeba być jołopem żeby pisać takie komentarze.

  4. Mokra Dorota
    Odpowiedz

    No fajnie nad tym zalewem ale żeby nie postawić tam chociaż jednego ToiToi’ka… Na szczęście dwójkę w domu zostawiłem, ale z dzieciakami to już był problem.

    1. OTUA
      Odpowiedz

      No, w lecie to wchodzisz do Zalewu po pas – „popływać”, albo „się ochłodzić”, woda nieprzeźroczysta to i jedyneczkę, i dwójeczkę można załatwić, dla jakości wody żadna różnica…

  5. Koń Rafał
    Odpowiedz

    Niebo było bezchmurne dopóki nieoznakowane samoloty nie rozpyliły tego gówna wczoraj i dziś.

  6. ...
    Odpowiedz

    Nie ma to jak powąchać trochę smrodu z grilowania nad zalewem. Jest fajna łaka, ale jedna bądz dwie grupki zawsze nasmrodzą tak ze człowiek nie dość że nie posiedzi to i przejechać na bezdechu lepiej niz ten syf rakotwórczy wąchać. A amatorom grilowania nie polecam jedzenia tego co przyrządzą, Fuj, błeee

    1. Wędkarz
      Odpowiedz

      Ale zazdrościsz paruwo.

  7. Tomasz4444
    Odpowiedz

    W sobotę byłem na mieście to słonecznie niebo ciepło plus 14 stopni, czuć w powietrzu wiosnę :).

  8. OTUA
    Odpowiedz

    W taki dzień jak dziś szkoda czasu na gotowanie, smrodzić się grilem też nie chciałem, pojechaliśmy więc na sushi. Dzień zrobiła nam pani, która zaraz po wejściu do knajpy zadeklarowała się gromko jako weganka i zarządała adekwatnego menu. W końcu po długich (i żenujących) negocjacjach z obsługą stanęło na gotowanym ryżu z warzywami, tylko bez jajka, czosnku ani szczypiorku. Skasowali ją pewnie ekstra, gdzie torebka ryżu paraboiled to pewnie kilka zł. Takie mamy „gospodynie”. Dziwić się, że faceci wybierają Ukrainki…

    1. ...
      Odpowiedz

      Panie coraz częściej zarabiają, a nawet utrzymują bardziej dom niż ich męzowie, moze czas najwyższy skończyć z tym byciem „gospodynią” na drugim etacie. Męża do garów czas zagonić, darmozjada nierzadko.

  9. Uuuu
    Odpowiedz

    Przewieje ich kowid to zobaczą.

  10. kierowca bolta
    Odpowiedz

    Śląska kiełbasa keczup dawtoa harnas tak wygląda grill u wyborcuw jednej słusznej parti smacznego pisiorki???

    1. sawa
      Odpowiedz

      pewnie tatko z wujkiem za mocno cię grzmocił

    2. OTUA
      Odpowiedz

      A ty co? Świeże listki z nasypu? Na szczawik za wcześnie, obstawiam że mleczyk? Tylko unikaj miejsc, gdzie spacerują pieski.

    3. Bolesław się wałęsa
      Odpowiedz

      Za helmüta to można było kilo pomidorów kupić i ukraść sąsiadowi cebulę,i sobie narobić samemu keczupu. Bo przecie piniendzy nima i nie będzie;)

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia