W poniedziałek po godzinie 16 policjanci z Lubartowa otrzymali zgłoszenie za pośrednictwem Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Wynikało z niego, że do jednej ze szkół podstawowych w Lubartowie przyszła kobieta, która chciała odebrać syna po zakończonych lekcjach.
Osoba zgłaszająca przekazała, że kobieta znajduje się pod wyraźnym działaniem alkoholu. Na miejscu policjanci zastali 37-letnią mieszkankę gminy Serniki. Kobieta przyszła do szkoły odebrać 10-letniego syna. Mundurowi poddali ją badaniu na zawartość alkoholu. Okazało się, że miała w organizmie ponad 3 promile alkoholu.
Policjanci przekazali dziecko pod opiekę wujka. O sprawie zostanie powiadomiony Sąd Rodzinny i Nieletnich w Lubartowie.
(fot. lublin112.pl)
13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dobrze że nie przyjechała
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Serio tak myślisz? Przecież do szkoły nie da się wjechać, więc mogła zostawić auto pod szkołą, albo gdzieś dalej zważywszy na problem z parkowaniem pod szkołami.