– Witam mam prośbę, ja próbowałem interweniować ale nikt nie przyznaje się do terenu. Przy al. Sikorskiego w stronę al. Solidarności na chodniku od tygodnia leży drzewo, zagradza całkowicie chodnik. Proszę o pomoc bo może jak dziennikarz zadzwoni do kogoś to jakaś reakcja będzie – napisał do nas Czytelnik.
Pomimo, że interweniował w tej sprawie drzewo do dzisiaj leży na chodniku, nikomu nie przeszkadzając. 26 maja wysłaliśmy zgłoszenie problemu do Straży Miejskiej na dwa podane na stronie internetowej maile. Niestety bez odzewu…
Piesi aby ominąć przeszkodę przechodzą po betonowych płytkach na skraju jezdni a matki z wózkami po szosie, wchodząc na pasy ruchu. Przez te kilka kilka dni piesi zdążyli wydeptać ścieżkę na terenie zielonym. Czy ma w tym miejscu dojść do tragedii aby ktokolwiek zareagował?
Jako redakcja wręczamy czerwoną kartkę miejskim służbom – WSTYD!

2015-05-29 19:47:44
(fot. Nadesłane)
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co ma PiS do drzewa. Oni będą zajmować się podsluchami i wprowadzaniem zamieszan
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
gdyby nie podsłuchy, to nie dowiedziałbyś się, że za 6 tys zgodzi się pracować tylko złodziej albo idiota 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To zatrudnijmy złodzieji z aresztu czy innego więzienia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby się bliżej przyjrzeć to okazuje się że 99% mieszkańców Lublina to albo złodzieje albo idioci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
taaak PIS na pewno nie dopuścilby aby to drzewo tak długo leżało….PIS Zbawi POLSKIĘ…jesssuu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie jedyny przypadek „bezradności” służb miejskich. Przed kilku laty w niedzielny, upalny dzień przed biurowcem MPK na alei Kraśnickiej stanął jak jaki mur zepsuty samochód ciężarowy z przyczepą na rzeszowskich rejestracjach, wyładowany żywymi cielakami. Kierowca oddalił się w niewiadomym kierunku w poszukiwaniu pomocy mechaników, a cielęta ryczały z pragnienia. Z kilkoma kolegami, nosiliśmy wodę w plastykowych butelkach i podawaliśmy stojącym bliżej burt zwierzętom. Jednak tylko tym które zdołały się przepchnąć bliżej szpar w burtach samochodu.
Przez kilka godzin dzwoniliśmy do policji, Straży Ochrony Przyrody, do Radia Lublin I Telewizji.
Prawie w centrum niemałego, wojewódzkiego miasta, z pragnienia przez kilka godzin (12 – 21 ) zdychało kilkadziesiąt zwierząt, a nie pomógł NIKT. Tak samo NIKT sie tam nie pojawił, żeby chyba nie słyszeć tych zwierząt
Z kilkudziesięciu cielaków ocalało kilkanaście sztuk, Prawdopodobnie około 1 w nocy podjechał jakiś ciągnik, holownik i ten obóz zagłady na kołach zabrał do Rzeszowa.
A Wy sie tu qur…wa, leżącemu drzewu dziwicie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
każdego ranka niemalże w każdej bramie są całe stada spragnionych kolesi i też im płyny nosisz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo prezydent Żuk, aby doczekać PIS-u
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak jest. Jak PiS dojdzie do władzy to drzewo natychmiast zostanie uprzątnięte, a w jego miejscu stanie pomnik smoleński. Puknij się w główkę. Co ma prezydent Żuk do przewróconego drzewa?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To może postawić jakąś reklamę przy tym chodniku. Zobaczymy czy nie znajdzie się momentalnie jakiś złodziej na kasę za to miejsce.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Drzew lezy ponad tydzien. A od srody obok upadlo kolejne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W takiej sytuacji wzywa się straż, ale nie miejską, a pożarną. Tel. 998. Przyjadą i udrożnią chodnik w ciągu 20 minut. No, ale lepiej narzekać…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to obsługę fotoradarów tez dajmy strażakom
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jest miejsce montażu przenośnego fotoradaru, to drzewo służy jak naturalne maskowanie 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lublin miasto inspiracji 😉 rzygać się chce na tych patałachów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ok
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Straż miejska miała inne poważniejsze zadanie – trzeba było gnębić kierowców i wydzierać od nich pieniądze – np. pod DSK gdzie stały nikomu niezawadzające samochody przy wyjeździe z osiedla.