W piątek po południu na al. Spółdzielczości Pracy w Lublinie, w rejonie przystanku autobusowego ZWIĄZKOWA02, tuż przed skrzyżowaniem z ul. Związkową, doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Kierujący citroenem, z nieustalonych przyczyn, znalazł się na pasie przeznaczonym do jazdy w przeciwnym kierunku. Zamiast natychmiast zjechać na pobocze lub zatrzymać pojazd, kontynuował jazdę pod prąd, przemieszczając się w stronę skrzyżowania.
Kiedy kierowca zorientował się, że z naprzeciwka nadjeżdżają pojazdy, które mogły doprowadzić do czołowego zderzenia, zatrzymał samochód, po czym wycofał i zawrócił, wracając na właściwy kierunek ruchu. Całą sytuację zarejestrował nasz Czytelnik, który przekazał również zdjęcia z miejsca zdarzenia.
Do tego niebezpiecznego zdarzenia doszło w dokładnie tym samym miejscu, w którym dwa dni wcześniej miał miejsce groźny wypadek z udziałem pieszego. Wówczas kierujący pojazdem odjechał z miejsca, pozostawiając poszkodowanego bez pomocy. Oba zdarzenia zwracają uwagę na problemy z bezpieczeństwem w ruchu drogowym.
Niebezpieczeństwo jazdy pod prąd
Jazda pod prąd stanowi jedno z najpoważniejszych naruszeń przepisów ruchu drogowego, a przede wszystkim jeden z najbardziej niebezpiecznych manewrów, jakie może wykonać kierujący. Pojazd jadący w niewłaściwym kierunku zagraża nie tylko kierowcy, który popełnił błąd, lecz także wszystkim znajdującym się na drodze użytkownikom: kierującym, pasażerom, pieszym oraz komunikacji miejskiej. Reakcja innych uczestników ruchu na taką sytuację zazwyczaj jest gwałtowna — często muszą oni wykonać nagłe hamowanie lub zjechać na sąsiedni pas, co zwiększa ryzyko kolizji z pojazdami jadącymi obok.
Dodatkowo kierowca poruszający się w złym kierunku ma ograniczone możliwości przewidywania sytuacji na drodze, ponieważ wszystko odbywa się w sposób odwrotny do naturalnego ruchu drogowego. To sprawia, że czas na reakcję dramatycznie się skraca, a każda sekunda może zdecydować o uniknięciu zderzenia. Z tego powodu służby i eksperci apelują, aby w sytuacji, gdy kierujący przypadkowo znajdzie się na pasie pod prąd, natychmiast zatrzymać pojazd, włączyć światła awaryjne i poczekać na możliwość bezpiecznego opuszczenia jezdni. Każdy inny manewr — zwłaszcza kontynuowanie jazdy — zwiększa ryzyko tragicznych konsekwencji. Apelujemy do kierowców, aby baczniej obserwowali to, co dzieje się na drodze, a zwłaszcza oznakowanie.
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Właściwie widzę zasadność skierowania na ponowny egzamin państwowy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A skąd ta pewność że będzie dla niego ten egzamin ponownym?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeden chłop jezdzil 12lat bez prawka i to ciężarówką z zestawem. Dopiero jak go złapali to wszyscy w szoku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Należałoby sprawdzić monitoring, czy przed wjazdem pod prąd nie był przypadkiem klientem fast fooda. Zapewne bułka sprawiła pomroczność u kierowcy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wyjezdzał od makdonaldsa, nie zauwazył nakazu skretu w prawo i skrecił w lewo …takie to nieustalone przyczyny
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tam musi być jakaś rzyła podwodna że tak kierowcy głupieją…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
LUB I wszystko jasne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Spod Bychawy…to co się dziwić 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak ktoś całe życie jeździ po wioskach, to nie ogarnia średniego miasta jakim jest Lublin. Strach pomyśleć, co taki kierowca zrobiłby w Warszawie, gdzie jeździ się szybko i tak samo szybko trzeba podejmować decyzje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
cham z bychawy przyjechal do miasta i stumanial.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
…raczej LUBartów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lubartów to LLB…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zaistniała sytuacja wynikła ze złego oznakowania lub mało czytelnego oznakowania lub niepoprawnie umieszczonego oznakowania . W kazdej z tych sytuacji winę za to powinny ponosić służby które oznakowanie to projektują i instalują a nie kierowca . Kierowca mógł przyjechać z Wierzbicy lub innej pipidówy typu Bychawa i nie może się orientować w ulicach całego miasta Lublin. Hołk , skończyłem .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli stało się to na wjeździe/wyjeździe z McDonalda – to nic tam nie jest źle oznakowane.
Poza tym – każdy widzi, że to ulica dwujezdniowa, rozdzielona pasem zieleni i barierami energochłonnymi. Na taką ulicę nie wjeżdża się z parkingu w lewo. NIGDY.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie tam widzisz bariery energochłonne…?🤔🧐🤣
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to spuść wodę bo wali