Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lublin: przekazał oszustom w Ogrodzie Saskim 40 tysięcy złotych

66-letni mieszkaniec Lublina padł ofiarą oszustwa metodą „na policjanta”. Mężczyzna był przekonany, że bierze udział w tajnej operacji i przekazał nieznajomemu 40 tysięcy złotych w Ogrodzie Saskim.

fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne

Lubelscy policjanci prowadzą postępowanie w sprawie oszustwa, do którego doszło na początku lutego bieżącego roku. Ofiarą przestępstwa padł 66-letni mieszkaniec Lublina, który uwierzył w historię o rzekomej tajnej operacji prowadzonej przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji.

Z relacji pokrzywdzonego wynika, że na jego telefon stacjonarny zadzwoniła kobieta podająca się za funkcjonariuszkę CBŚP. Rozmówczyni przekazała, że prowadzone są działania wymierzone w grupę przestępczą zajmującą się oszustwami finansowymi. Według przedstawionej wersji wydarzeń, pieniądze znajdujące się na rachunku bankowym 66-latka miały być zagrożone i wymagały natychmiastowego „zabezpieczenia” w ramach policyjnej operacji.

Mężczyzna, działając pod wpływem presji i przekonany o autentyczności rozmowy, udał się do jednego z banków przy ulicy Lipowej w Lublinie. Tam wypłacił gotówkę w kwocie 40 tysięcy złotych. Zgodnie z instrukcjami przekazanymi przez oszustów, przekazał pieniądze nieznanemu sprawcy w rejonie Ogrodu Saskiego. Dopiero później zorientował się, że padł ofiarą przestępstwa.

Policja podkreśla, że funkcjonariusze nigdy nie prowadzą działań polegających na odbieraniu gotówki od obywateli ani nie proszą o przekazywanie pieniędzy w ramach rzekomych akcji operacyjnych. Każda taka sytuacja powinna wzbudzić natychmiastowe podejrzenia. Oszuści często wykorzystują autorytet służb, by wywołać u rozmówcy poczucie zagrożenia oraz konieczność szybkiego działania, bez możliwości spokojnej weryfikacji informacji.

Sprawcy tego typu przestępstw działają według podobnego schematu. Najpierw kontaktują się telefonicznie, podszywając się pod policjantów, prokuratorów lub pracowników banków. Informują o rzekomym zagrożeniu dla oszczędności i przekonują do wypłaty środków. Następnie instruują, by pieniądze przekazać wskazanej osobie albo pozostawić w określonym miejscu. W rzeczywistości środki trafiają bezpośrednio do oszustów.

Za przestępstwo oszustwa grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Śledczy prowadzą czynności mające na celu ustalenie i zatrzymanie sprawców.

Policjanci apelują o zachowanie szczególnej ostrożności w kontaktach z nieznajomymi osobami, zwłaszcza w sytuacjach dotyczących pieniędzy. W przypadku otrzymania telefonu z informacją o zagrożonych oszczędnościach należy przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem lub najbliższą jednostką Policji, korzystając z oficjalnych numerów telefonów. Nie należy działać pod wpływem emocji ani presji czasu.

W sytuacji podejrzenia, że mogło dojść do oszustwa, konieczny jest jak najszybszy kontakt z bankiem w celu zabezpieczenia środków na rachunku, a następnie złożenie zawiadomienia o przestępstwie. Szybka reakcja może zwiększyć szanse na ograniczenie strat i zatrzymanie sprawców.

14 komentarzy

  1. Rysiek
    Odpowiedz

    Tacy ludzie nie byliby okradani, gdyby przestali sluchać/oglądać ogłupiających „pisoskich” mediów.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy