Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 14 przy ul. Królewskiej w Lublinie. W jednym z lokali obok Bramy Krakowskiej trwały prace remontowe. W pewnym momencie do studzienki kanalizacyjnej wpadł mężczyzna.
Jak udało nam się ustalić, miała ona głębokość około 3 metrów. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Strażacy wyciągnęli mężczyznę na zewnątrz, jednak nie dawał on oznak życia.
Rozpoczęła się akcja reanimacyjna, która trwa do chwili obecnej. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia.
AKTUALIZACJA: 15:15
Jak nas poinformowano, życie mężczyzny udało się uratować. Ratownicy medyczni po długiej akcji reanimacyjnej przywrócili funkcje życiowe poszkodowanego. Został on przetransportowany do szpitala.
2018-03-02 14:50:48
(fot. lublin112.pl, nadesłane Damian i Krzysztof)






26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poziom komentarzy i cebulaków, ktorzy je pozostawili jest poniżej wszelkiej krytyki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szedł chłop wpadł do kanału i koniec kawału !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takie zimno a oni prace prowadzą ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma zmiłuj, gdy terminy gonią…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Cóż za pesymizm. To, że ktoś miał wypadek, NIE oznacza jeszcze, że to jakiś „robotniczy menel” że tak to ujmę. Tego nie wiadomo. Może po prostu miał pecha.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeden nie zauważy studzienki. Drugi tablicy ze znakiem informującym o terenie zabudowanym.
Wczoraj to nawet jeden znany kierowca zawodowy (jadąc z pilotem rajdowym) nie zauważył, znaku „Koniec obszaru zabudowanego” i przypłacił to mandatem. Mandatem, bo na 90-tce jechał 45km/h, co policja uznała za jazdę z prędkością utrudniającą ruch innym.
Znak ciężarówka mu podobno zasłoniła.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W pracy pijany? Tego to już raczej dobrze się pilnuje bo konsekwencje mogą być opłakane dla pracownika jak i pracodawcy…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
szacunek dla ratowników za kolejne uratowane życie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dobra robota!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co było lepszego do roboty na królewskiej w piątek po 14
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
3 metry, przecież to nie tak wysoko, musiał pewnie nieźle łbem przydzwonić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli przygotowany skaczesz z takiej wysokości i masz dużo miejsca,to faktycznie może się skończyć bez urazu,ale skocz do wąskiej studzienki o takiej głębokości przez właz. Co dopiero jak wpadasz do czegoś takiego nagle,nieprzygotowany.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
3 metry to tak jak upadek z 1 piętra, mało nie jest jak się na beton przydzwoni, a do tego ciasno i brak możliwości „obrony” przed skutkami- pech
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wiem ile to jest 3 metry, dla tego mówię że musiał dobrze przydzwonić banią. Z takiej wysokości można bez problemu skoczyć na nogi nie robiąc sobie krzywdy.
Jak mieszkasz w norze, która ma podłogę na parterze równo z wysokością gruntu to może i 3 metry masz na pierwszym pietrze +/- 0,5 m, ale zazwyczaj sam parter jest już sporo wyżej niż ziemia obok budynku, więc 1 piętro możesz mieć nawet na wysokości 5 metrów, a to już może zaboleć podczas bezwładnego upadku.