Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Krzysztof Żuk: „Otwarcie żłobków i przedszkoli 6 maja uważam za nierealne”

Prezydent Lublina odniósł się do rządowych informacji na temat otwierania przedszkoli i żłobków w kraju. Krzysztof Żuk uważa, że otwarcie tych placówek 6 maja na terenie miasta jest nierealne.

Prezydent Lublina w czwartek w mediach społecznościowych odniósł się do rządowych informacji dotyczących otwierania 6 maja przedszkoli i żłobków. Krzysztof Żuk zaznaczył, że decyzja ta zapadła na poziomie ministerialnym bez konsultacji z samorządami. Prezydent przekazał dzisiaj swoje stanowisko, ze względu na liczne zapytania, jakie dostaje w tej sprawie od mieszkańców i pracowników placówek dla najmłodszych. Co więcej, otwarcie żłobków i przedszkoli ma nastąpić w szczycie epidemii bez jednoznacznej rekomendacji ministra zdrowia.

– Bezpieczeństwo mieszkańców Lublina jest w tej sytuacji najważniejsze. Dlatego zanim podejmę ostateczną decyzję oczekuję od Sanepidu, że przedstawi nam jasną informację na temat rzeczywistej ilości zakażeń Covid–19 w Lublinie i o realnych zagrożeniach dalszymi zakażeniami. Miasto nie posiada bowiem takich informacji, nie ma „mapy” zakażeń z potencjalnymi ogniskami koronawirusa, a mimo to staje przed niezwykle trudną decyzją, od której zależy bezpieczeństwo mieszkańców Lublina. Żeby ją podjąć w pełni odpowiedzialnie musimy mieć jak najwięcej danych o zakażeniach w mieście. Oczekuję także jednoznacznego stanowiska Sanepidu, że otwarcie żłobków i przedszkoli nie będzie stanowić zagrożenia dla zdrowia i życia naszych dzieci i ich rodzin, a także dla pracowników tych placówek. Chociażby z tego powodu otwarcie żłobków i przedszkoli w dniu 6 maja jest nierealne – poinformował Krzysztof Żuk.

Prezydent Lublina wskazuje na niejasne i ogólnikowe wytyczne dla instytucji zajmujących się opieką dziećmi. Chodzi tu m.in. o „systematyczną” dezynfekcję zabawek czy przyborów sportowych, a zwłaszcza zachowanie dystansu między dziećmi.

– Realizacja tych wytycznych wymusza także na dyrektorach placówek ograniczenie przestrzeni dostępnej dla dzieci, w tym wydzielenie pomieszczeń na „izolację” oraz ograniczenie liczby dzieci. To nie są szczegółowe wytyczne o bezpiecznej organizacji pracy i opieki nad dziećmi w żłobkach i przedszkolach, które powinny również uwzględnić możliwości przeprowadzania testów na koronawirusa wśród kadry placówek. Działania mające na celu dostosowanie placówek opiekuńczych do pracy nie powinny być wykonywane w pośpiechu, by nie narażać zdrowia dzieci i pracowników żłobków i przedszkoli – wyjaśnia prezydent miasta.

Krzysztof Żuk przekazał, że od środy placówki kontaktują się z rodzicami pytając, czy są zainteresowani uczęszczaniem dzieci do żłobka lub przedszkola.

– Oczekujemy odpowiedzi na zapytanie mailowe, czy telefoniczne abyśmy mogli ocenić realną potrzebę uruchomienia opieki dla dzieci w publicznych placówkach biorąc pod uwagę konieczność utrzymania wymaganego reżimu sanitarnego. Jednocześnie przypominamy, że rodzice, którzy w przypadku otwarcia żłobków i przedszkoli zgodnie z zapowiedzią rządu, wyślą do nich dzieci, stracą prawo do zasiłku opiekuńczego – dodaje Krzysztof Żuk.

(fot. Krzysztof Żuk)

34 komentarze

  1. kuñ
    Odpowiedz

    Dziwne. We wtorek wczesnym popołudnie Żuk rozesłał zapytania do dyrekcji przedszkoli i żłobków, czy są gotowi do przyjęcia dzieci. We wtorek i środę większość dyrekcji placówek odpowiedziała że są i taką informację przekazali prezydentowi. A dziś żuczko mów że NIE!

    1. d6
      Odpowiedz

      Typowe, z referendum też tak było – głosy ludzi liczą się jako podkładka do tego co on chce albo ich nie ma.

      Nie ma demokracji, śmierć tyranii!!!

  2. m
    Odpowiedz

    Polecenie z góry aby wszystko negować? Wybory nie, przedszkola nie, zwalnianie z opłat za parkowanie nie… idź w ***

  3. Borys
    Odpowiedz

    Tak czytam te komentarze i nie wierze własnym oczom .
    Cała masa antyszczepionkowców normalnie .

    1. wkm
      Odpowiedz

      Prawda? ***nów wręcz…. co za naród… (wybrany!)

  4. Yogi
    Odpowiedz

    Zróbmy referendum ws otwarcia przedszkoli a potem i tak zróbmy po swojemu, potem SA, WSA,NSA. Niepotrzebnie rząd dał furtkę z zasiłkiem dla rodziców, inaczej by się zachowywali z przedszkolami i żłobkami. Bez zasiłku dla opiekunów otworzyłby na pewno!

  5. andree
    Odpowiedz

    Żuk nie ty zamykałeś i nie ty decydujesz o otwarciu, twoja ostatnia kadencja w Lublinie i wylatujesz w podskokach

    1. czerwonka
      Odpowiedz

      popieram wpis, dość rządów tego cwaniaczka straszącego nieprzychylnych jego wyczynom amerykańską prokuratura. I te raczki, zawsze zacierające się.

  6. Paweł
    Odpowiedz

    Dlaczego tam gdzie rządzi PO ciągle są jakieś problemy np. dpsy a tam gdzie rządzi PiS jakoś kurcze ich brak np. mniejsza liczba chorych i zarażeń? To wszystko jest do sprawdzenia.

    1. G
      Odpowiedz

      Człowieku co Ty odpowiadasz całe rządzenie PiSu jest problemem wszystko otwierają aby tylko odbyły się wybory,a odnośnie DPS, rząd nie jest w stanie zapewnić nawet środków dezynfekcji,usadzajac swoich na stołkach dyrektorów i dzieląc kasę między siebie

      1. Lolo
        Odpowiedz

        A ciekawe jak przeprowadzą wybory dla Polaków na obczyźnie (za granicą).

    2. Kogut
      Odpowiedz

      Pomyśl. Do sklepu idziesz na 30minut, 1h max, a wymagania są takie, że może być 1os na 15m2. Do tego masz mieć maseczkę na twarzy i rękawiczki. A teraz wyobraź sobie 2 letnie dzieci w ilości 10 na 15m2 , którym nie założysz maski ani rękawiczek, którym nie powiesz żeby nie pchały rąk do twarzy (bo są w wieku „co do ręki to do buzi” ) Do tego będą przebywać tak około 8h.
      A tam gdzie rządzi inna opcja niż PiS nie boją się głośno powiedzieć co myślą o takich rozporządzeniach. Tam gdzie rządzą ludzie z jedynej słusznej opcji boja się odezwać. Ale to, że nikt nie mówi o problemach nie oznacza że ich nie ma.

    3. mario
      Odpowiedz

      Czy dalej nie widzicie że to ci sami ludzie odgrywający teatrzyk przed nami. Jedni kradną pieniądze z OFE a drudzy złoto z depozytów. Jedni i drudzy nie mogą ukraść tego samego bo drugi raz się nie zawsze da bo może już nie być tam co ukraść. Jeżeli pis na prezydenta w lublinie wystawia kiepskiego kandydata który nie ma szans z żukiem to znaczy że pasuje mu przegrać.

    4. wkm
      Odpowiedz

      Tak jest, brawo Jasiu, zwłaszcza np w Zamościu na Żdanowskiej > 0 osób down, pod Zamościem w Łabuniach DPS, itd. Trafiłeś, jak kulą w płot 🙂

    5. Bartek
      Odpowiedz

      Bo tam gdzie rządzi PO robi się testy, a tam gdzie PiS się ich nie robi. Ot cała tajemnica.

      1. xxx
        Odpowiedz

        Bo tam gdzie rządzi PO kradnie się pieniądze z OFE , wyłudza VAT, podnosi wiek emerytalny, likwiduje posterunki policji, placówki poczty, rozkrada majątek narodowy itd, itp…

        1. Lolo
          Odpowiedz

          A tam gdzie rządzi PiS rozdaje się pieniądze, żeby potem zabrać je w wyższych cenach produktów, sprzedawać maseczki z Chin kilkanaście razy drożej niż koszty produkcji, brać kasę z unii, chociaż oficjalnie się jej nie lubi i buntować naród przeciwko sobie. Bądź Polakiem, żyjmy w zgodzie, inaczej nic z tego nie będzie, a każda taka polityka jeszcze bardziej nas pogrąży.

          1. ppppppp

            buntowanie ludzi przeciw sobie zaczęło się jeszcze grubo przed dojściem PiSu do władzy, ale widać pamięć masz kiepską albo wybiórczą… demonizowanie i straszenie PiSem tez zawsze było żałosne i śmieszne, mi tam za PiSu nie żyje się wcale gorzej a wręcz przeciwnie, choć złamanego grosza nie wziąłem z tego tzw „rozdawnictwa”. Poza tym nie sądzę aby za darmowe 500 zł odechciało się komukolwiek pracować bo to nie kwota zdolna utrzymać rodzinę. A wszystkim przeciwnikom „rozdawnictwa” proponuję udać się do unijnego zachodu i zobaczyć na czym polega unijny socjal i tamtejsze rozdawnictwo – być może zmienicie zdanie i stwierdzicie jaki ten PiS sknera, czemu tak mało „daje”

      2. Onomatopeja
        Odpowiedz

        Testy ilu można wybić Polaków zanim zaczną się buntować.

  7. vx
    Odpowiedz

    Żuk wie jak rozwiązać sprawy nierealne, dla niektórych wybetonowanie całego Lublina wydawałoby się nierealne a jak widać można to zrobić jednym podpisem

    1. Io
      Odpowiedz

      Jak widać nie, bo batalia przecież trwała ponad rok. Nie powiem żeby mi się ten pomysł podobał, ale nie z tej kwesti, o którą postulowali przeciwnicy. On przynajmniej podjął walke o prawne załatwienie tej sprawy, a co zrobił PiS z Banasiem? Nic, sprawa zamieciona pod dywan…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy