Właściciel biura detektywistycznego Krzysztof Rutkowski zajął się sprawą pożaru, który miał miejsce na początku lipca w miejscowości Zalesie w powiecie łukowskim. Po północy w płomieniach stanęły zaparkowane tam auta dostawcze. Ogień rozprzestrzenił się zajmując częściowo również budynek. Spłonęło także kilkanaście rowerów.
Szybko ustalono, że ogień nie pojawił się przypadkowo. Oględziny wykazały bowiem, że przyczyną pożaru było podpalenie. Dziś przedstawiono szczegóły tego zdarzenia. Jak podkreślano, w przypadku podpaleń, bardzo często dochodzi do nich w wyniku różnego rodzaju rozliczeń lub porachunków. Tak było też w tym przypadku. Pożar poprzedziły bowiem wielokrotne groźby, zastraszania i pobicia.
Osoby przemycające zza naszej wschodniej granicy papierosy ukryły je w jednym z magazynów. Jednak towar ten zniknął. Zaczęły więc podejrzewać o ich kradzież właściciela pojazdów, Zbigniewa Sobiecha. Jak relacjonuje mężczyzna, zaczęły się pod jego adresem groźby, przemytnicy zajechali drogę jego kobiecie, później został on dotkliwie pobity. Pod jego posesję podjeżdżały różne auta, z których obserwowano domowników. Jednak, jak twierdzi, bał się o tym wszystkim powiadomić policję. Na koniec podłożono ogień.
– Już wiemy, kto to zrobił. Podejrzewamy osoby, które mogą mieć bezpośredni związek ze zleceniem podpalenia samochodów i rowerów, majątku o wartości ok. pół miliona złotych. Przekazaliśmy policji informację o sprawcach tego zdarzenia – tłumaczy Krzysztof Rutkowski dodając, że bandyci przemytnicy i złodzieje podejrzewali Zbigniewa Sobiecha o to, że skradł im przemycone papierosy.
Rutkowski dodał, że osoby, które starają się zniszczyć komuś biznes lub życie podkładając ogień nie zdają sobie sprawy, jakie mogą być tego konsekwencje. Ogień zaczął obejmować budynek i gdyby nie odpowiednie działania gaśnicze, rodzina ta mogłaby zginąć. Z uwagi na nielegalne papierosy, o wszystkim powiadomiono również Centralne Biuro Śledcze. Wyraził również nadzieję, iż wiedza, jaką przekazano policji, przyczyni się do szybkiego zatrzymania sprawców.


14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wierzę temu poszkodowanemu. Każdy w takiej sytuacji wzywa policję, bał się zawiadomić? bo musiałby powiedzieć o tych fajkach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sam sobie winny. Jakby od razu zgłosił na policję pewnie by do tego nie doszło. Takie sprawy dusi się w zarodku, bo same się nie rozwiążą, tylko będą dalej eskalowały. Chyba, że jednak miał powód żeby policja przy tej sprawie nie kręciła się.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale będzie konfidentem a busiarze, to ludzie zasad. Mają, tatuaże, złoto i duże brzuchy. Jak żyć na wsi, bez szacunku charakternych ludzi?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Osoby przemycające zza naszej wschodniej granicy papierosy ukryli je w jednym z magazynów. Jednak towar ten zniknął. Zaczęli więc podejrzewać o ich kradzież właściciela pojazdów, Zbigniewa Sobiecha”. Ach, te przemycające osoby! W końcu te osoby nie wytrzymali, wzięli i podpalili te gruzy🤣🤣🤣 Niestety, nie da się ukryć, że przemyt papierosów i jego ofiary, to żywcem kopia przemytu zabajurnego przemytu alkoholu sprzed prawie wieku, skutkującego wieloma ofiarami. A co do ofiar, to, na przykład, całkiem niedawno, w czasie którejś tam próby przemytu, w ukraińskim Antku, zginęło dwóch chłopaków, pilotów z zamojskiego Aeroklubu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak się kończy okradanie pisu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co nakradł mafii to jego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pozostaje podstawowa sprawa do wyjaśnienia. Poszkodowany jest przypadkową ofiarą czy świadomie/nieświadomie brał udział w przemycie papierosów???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rutkowski śpi w słoiku..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kwadratowy łeb znowu się lansuje, i to nieudolnie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
spal;ic gn oi tak samo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Krzysztof Rutkowski nie posiada licencji detektywistycznej – ostała mu odebrana. To tak informacyjnie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadza się. Dlatego też nigdzie nie wskazaliśmy, aby był on detektywem.
Pozdrawiamy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W takim razie na jakiej podstawie wykonywał czynności w tej sprawie? Tak po prostu przechodził obok ze swoim patrolem? Jaki jest status prawny owego „patrolu”? Czy nie-detektyw może inwigilować, obserwować, prowadzić śledztwo? Pytania zasadne w działającym państwie, a w tym b,rdelu to jedni mogą sobie zakładać podsłuchy i pozbawiać wolności obywateli, a innym wjadą na chatę antyterroryści za 2 gramy zielonego. Zależy kogo kto zna.