Z miesiąca na miesiąc przybywa osób, które postanowiły założyć na terenie swojej posesji kompostownik. Jeżeli chodzi o Lublin, to jego posiadanie zadeklarowało już 566 właścicieli domów jednorodzinnych. Dzięki temu pozostałości roślinne z tych posesji, takie jak skoszona trawa lub liście, czy odpady kuchenne w postaci skorupek jaj, fusów z kawy i herbaty, resztek owoców i warzyw, są kompostowane, zamiast trafiać na śmietnik. Jak podkreślają miejscy urzędnicy, jest to zarówno ukłon w stronę środowiska naturalnego, lecz także sposób na zmniejszenie opłat za odbiór odpadów komunalnych.
– Osoby kompostujące we własnym zakresie bioodpady kuchenne oraz części roślin z przydomowych ogródków, mogą skorzystać z ulgi w opłacie w wysokości 5 zł miesięcznie od gospodarstwa domowego. Do przyjęcia takiego rozwiązania zachęcamy zwłaszcza osoby posiadające duże ogrody i trawniki, z których skoszoną trawę, zebrane liście czy części roślin można we własnym zakresie zagospodarować i wykorzystać jako ekologiczny nawóz – mówi Marta Smal-Chudzik, Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska.
Dla właścicieli działek kompostowanie odpadów zielonych jest też najlepszym sposobem, aby uzyskać własny materiał do użyźniania gleby. Kompost jest bowiem źródłem naturalnego, darmowego nawozu, który można wykorzystać zarówno w ogrodzie jak też do upraw w doniczkach. Kompostowniki dostępne są w sprzedaży w każdym sklepie ogrodniczym, często są też w ofercie marketów. Jednak w bardzo prosty sposób można go również wykonać własnoręcznie. Warto jednak pamiętać, że zadeklarowanie posiadania kompostownika zobowiązuje do jego użytkowania. W Lublinie wyrywkowe kontrole prowadzi straż miejska.
(fot. Pixabay)
28 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na odpadki bio polecam montaż młynka w zlewie. Sprawdza się a przede wszystkim i nic nie śmierdzi i w kuchni i w kubłach. W miarę dobry młynek to koszt około 1300 zł.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
cytrusów nie wyrzuca się do kompostownika
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ogólnie nie wywala się resztek owoców egzotycznych, z racji tego ile konserwantów walą w skórki.
Bananów też nie powinno się kompostować.
A już na pewno nie wywala się „zgniłków”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja prdle co za miasto..rada Miasta i prezydent podwyżki kilkadziesiąt procent miesięcznie a dla ludzi dobre rady na 5zl..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mam kompostownik od 7 lat na małej działce.
Kompostownik duży bo 1,5m na 1,2 m.
Żadnych szczurów ano nic nie zauważyłem raz jedną małą myszkę polną. Szczur nie pójdzie do odpadków zielonych widać piszę to osoba którą nie ma zielonego pojęcia, odpadki takie jak resztki jedzenia, kości i ości z kurczaka idą do młynka w zlewie który każdemu polecam. Koszt młynka to w sumie koszt markowej baterii do zlewu. Ja wolałem zainwestować w młynek a baterie mam z lidla z 199 zł.
Co do odpadków po koszeniu trawy to owszem dużo ale po jakimś czasie się ubija.
U mnie kompostownik ma 80 cm wysokości po całym sezonie gdzie idą odpadki z ogródka w tym zielone odpadki które przepuszczam przez rozdrabniacz stihla i na dzisiejszy dzień mam kompostownik w połowie zapełniony a przyznam że wcześniej jak nie miałem rozdrabniacza to jako odpady zielone szło na wiozne ok 25 worków w tym roku łącznie może ze 3 worki takich odpadów naprawdę nie nadających się do kompostownika.
Jedyny minus polityki UM w tej kwestii to jak się założy kompostownik i zrezygnuję z odpadów BIO to z automatu odpady zielone nie są odbierane a tych takich nie nadających się do kompostownika zawsze coś tam jest,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No bo ty potrafisz kompostować odpady.
A większość ludzi robi jak na zdjęciu – wszystko na raz.
Zgniła cytryna… a co im tam.
Nasączone konserwantami (i też nadgniłe) banany – proszę bardzo.
Duże fragmenty – no przecież można.
No i zamiast kompostownika (rozkład tlenowy) zakładają sobie gnilnik (rozkład beztlenowy).
Co do trawy po koszeniu, to warto jej dać przez dzień/dwa dni zwiędnąć przed wrzuceniem do kompostu – szybciej się rozłoży, jak będzie bardziej sucha.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gumofilce piszą, że myszy i szczury w kompostowniku biesiadują. Czysta bzdura niejawnych i ślepych.
Gryzonie tam mieszkają, bo jest tam ciepło wywołane rozkładem. No ale jak ktoś wyrzuca mięso i kości, to dla gryzoni raj. Kompostownik generalnie nie śmierdzi, jedynie w trakcie opróżniania. Kwota odliczenia za jego posiadanie jest błazeńska w odniesieniu do opłat za śmieci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jestem niezmiernie i bezgranicznie wdzięczny Jaśnie Panu Prezydentu że łaskawie zezwolił mi na kompostowanie bio odpadów. Dzięki temu zamiast prawie 180 pln płacę niecałe 170pln podatku śmieciowego. Aż 5 zł. mniej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Normalnie kwota odliczenia zwala z nóg……………
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo „edukacyjne” zdjęcie.
Cytryna i skórki z bananów w kompostowniku.
A potem piszą, że im gnije i śmierdzi ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kompostownik= myszy i szczury.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety kompostowniki, do których wyrzuca się odpady typu resztki warzyw i owoców, przyciągają szczury. Z tego też powodu mu musimy nasz zlikwidować, bo drugi rok z rzędu jest problem z gryzoniami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Smród i muchy w gratisie.
Brawo