Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Jeden wypadek drogowy to koszt 1,4 mln zł. Jeżeli jest osoba zabita, kwota rośnie do 2,4 mln zł

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego opracowała koszty, jakie budżet państwa ponosi w związku z wypadkami i kolizjami na polskich drogach. Kwoty te są ogromne.

Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło najnowsze dane dotyczące kosztów wypadków i kolizji na polskich drogach. Raport został przygotowany przez podległą resortowi Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Tego typu wyliczenia powstają co trzy lata. Składa się na nie wiele czynników, począwszy od kosztów pracy służb ratunkowych oraz funkcjonariuszy policji poprzez koszty leczenia szpitalnego czy też pogrzebu. Do tego dochodzą straty materialne, koszty postępowania karnego, rekompensat i zadośćuczynienia. Nie bez znaczenia są również straty gospodarcze kraju.

Jak obliczono, łączny koszt zdarzeń drogowych, do jakich doszło w Polsce w 2018 roku, wyniósł 56,6 mld zł. W tym 44,9 mld zł stanowiły koszty wypadków drogowych, a 11,7 mld zł kolizji. To 2,7 proc. polskiego PKB. Jest to ponad 22 razy więcej niż wynosi budżet Lublina na przyszły rok, za tą kwotę można by było wybudować ponad 1400 km dróg ekspresowych, czy też uzdrowić polską służbę zdrowia, gdyż jest to połowa kosztów, jakie są rocznie przeznaczane na ten cel.

Z tej kwoty aż 8,9 mld zł to koszty służb ratunkowych, policyjnych i innych jednostek, które uczestniczą zarówno w trakcie zdarzenia, jak też prowadzą później dalsze działania z nim związane. Leczenie ofiar wypadków przez cały rok kosztowało podatników 346,5 mln zł. Jednak największą kwotą są straty gospodarcze. Na 32,9 mld zł oszacowano koszty utraconej produkcji powstałe w wyniku przedwczesnej śmierci ofiar wypadków, oraz niezdolności do pracy osób rannych. Na ponad 11 mld oszacowano zaś straty materialne, jakie powstały w wyniku wypadków i kolizji.

Jeżeli w wypadku zginie osoba, dla budżetu państwa oznacza to ubytek w wysokości 2,4 mln zł. Koszty rosną, kiedy uczestnik wypadku zostanie ciężko ranny. W tym przypadku kwota ta została oszacowana na 3,6 mln zł. Przy czym są to kwoty uśrednione dla całego kraju. Różnią się one w zależności od regionu. Koszt ofiary śmiertelnej najwyższy jest w województwie pomorskim i wynosi 3 407 663 zł, ciężko rannej w województwie śląskim – 4 040 526 zł, zaś lekko rannej w lubelskim – 83 152 zł. Średni jednostkowy koszt wypadku drogowego wyniósł 1,4 mln zł, a kolizji drogowej – 26,7 tys. zł.

(fot. lublin112.pl)

74 komentarze

  1. ja
    Odpowiedz

    Jeżeli rzeczywiście to są tak znaczne koszty (w co nie wierzę), i z grubsza załóżmy, że koszty te są podobne w całym cywilizowanym świecie, to należałoby zabronić prowadzenia samochodu przez osoby prywatne. W perspektywie wieloletniej taniej byłoby rozbudować sieć PKSów i autobusów miejskich, prowadzonych przez zawodowych kierowców o wysokich, potwierdzonych wieloma certyfikatami kwalifikacjach. Do tego metro, pociągi, samochody, którymi steruje komputer a pasażer może tylko wpisać gdzie ma dojechać.

    1. Fi
      Odpowiedz

      Błysnąłeś jak zwykle. Jak z tymi 3,20zł 😀

  2. Rudy
    Odpowiedz

    Nie rozbijać się bo państwo splajtuje abo co gorsza jeszcze podniosą nam podatki.

  3. Xxx
    Odpowiedz

    Raczej wyssane z palca.. Ten million to chyba do prokuratury idzie…

  4. Stoik
    Odpowiedz

    Co wy piszecie, jakie miliardy z budżetu, przecież rząd PiS na służbę zdrowia nic nie daje, tylko Owsiak jest jej zbawcą. Wejdźcie sobie na fora Gazety Wyborczej czy NaTemat i tam poczytajcie panele dyskusyjne ekspertów – gdyby nie te sto parę milionów z WOŚP to lekarze wyjechaliby za granicę, szpitale przestały by przyjmować pacjentów a grabarza nie nastarczali by z kopaniem grobów…

    1. racja
      Odpowiedz

      to jest też fakt…będąc w dziecięcym szpilalu zauważyłem ze sprzęty są kolorowe od naklejek WOŚP…chyba jedynie podgrzewacz do mleka nie miał takiej:)

  5. nnm
    Odpowiedz

    To stek bzdur jest , służby są na stałej pensji i nie ma znaczenia czy wyjadą do wypadku czy nie

  6. pietrek
    Odpowiedz

    To bardzo interesujące kwoty. Tak sobie pracuję na produkcji za 1800 w Lublinie i myślę sobie kto przycina półtorej miliona za wypadek. Może pomylili państwa ?

    1. ja
      Odpowiedz

      Za 1800zł ?? Ciekawe… pewnie netto ?? To coś Ci cię pomyliło Ty pracujesz za ok. 3 000zł !!! Bo taki jest prawdziwy koszt zatrudnienia Ciebie na umowie z pełnymi składkami i podatkami, bez kosztów stanowiska pracy. Te 1 200zł różnicy na dzień dobry zabiera ci państwo, bo pracodawca powinien wypłacać Tobie pełną kwotę i jakbyś sam opłacał składki i podatki to szybko byś pogonił bandę z Wiejskiej.

    2. gśoć
      Odpowiedz

      Ktoś przycina i to dużo, albo to już jest początek usprawiedliwiania braków budżetowych. Jak nie będzie na rozdawnictwo, to tłumaczenie jak znalazł: burżuje w samochodach rozp****ły finanse państwa.

  7. Arek
    Odpowiedz

    Mocno przeszacowane te koszty.

    1. ???
      Odpowiedz

      tez tak mi się wydaje… osoba zarabiając najniższa krajowa przez 40 lat pracy zarobi netto około 1 mln złotych(gdyby nie wydawała ani grosza)…jeżeli w wypadku ginie osoba tuż przed emerytura to chyba ZUS zyskuje bo emerytury nie wypłaca tej osobie…wiec to chyba zysk bo przez lata składki pobierane a świadczenia juz nie wyplacane. Zawsze można liczyć coś. w taki sposób aby wyszedł zamierzony wynik dodając elementy które podbijają kwotę

  8. Miś Uszatek
    Odpowiedz

    Ile ukradło PO za czasów Tuska

    1. ja
      Odpowiedz

      Gdzie jest obiecany wrak, przecież sprowadzenie go to tylko formalność ?

      1. Kibic z dala
        Odpowiedz

        Kopaczka zakopała. Metr pod ziemią

      2. katzPodola
        Odpowiedz

        A po kiedo ci ten wrak i co on ma do ekonomii. Przestań oglądać TVN i zacznij mysleć samodzielnie. Jesteś jak małpa

    2. jacho
      Odpowiedz

      z pewnością mniej niż pis za czasów Kaczyńskiego

    3. gśoć
      Odpowiedz

      Wg. najnowszych analiz przez całe 8 lat rządów PO, jest to ok. 4,72 procenta tego, co corocznie kradnie pis. I to nie licząc ponad czterech mld. ukradzionych przez pis tylko w jednym SKOKU Wołomin. Być może kwoty kradzione obecnie są jeszcze większe, bo te wyliczenia robił NIK pod rządami obecnego prezesa Banasia. A diabli wiedzą czy on tam nie jest tylko po to by ukrywać przekręty.

      1. zztop
        Odpowiedz

        Jak widzę masz ogromne problemy z arytmetyką :)) może pomimo tego dasz radę udokumentować owe 4,72%? 🙂 Może dasz też radę wyjaśnić gdzie podziały się pieniądze z OFE, Amber Gold, a co ciekawsze z obligacji Skarbu Państwa które to PiS będzie musiał wykupić – w 2021 roku przypada termin wykupu papierów dłużnych, które emitowano za czasów rządów PO-PS 116 mld zł, w 2022 – 86 mld zł, a w 2023 – 63 mld zł. o tych dotąd wykupionych nawet nie wspomnę… o przekrętach na Vat etc..też bo za wiele miałbyś do policzenie, o wałach jedynie słusznych PO-wskich samorządów i długach przez nie wygenerowanych też 😉 PiS kradnie więcej??? a to ciekawe… skoro potrafi przy tym wypłacać 500 + 13 emerytury i do tego podnosić wydatki na pensje lekarzy, nauczycieli, wojskowych zwiększać wydatki na obronność, służbę zdrowia i oświatę… Kiedy LOT który chcieli sprzedać notuje zyski, tak samo Orlen 🙂 Zabawne jak odważnie wygłaszacie tezy o złodziejstwie PiS wbrew oczywistym faktom – to tak jak z wypowiedziami o ciemnogrodzie w PiS kiedy z danych PO wynika, że ponad 30 % członków to absolwenci z podstawówek i zawodówek :)) i jedynie ok 30% ma wyższe wykształcenie – a i to zapewne w większości g..o wart płatny licencjat :))

        1. ja
          Odpowiedz

          zaraz zaraz, ale piSS też kradnie pieniądze z OFE i co lepsze, pobiera za to 15% prowizji, czego za po nie robiono.

          1. katzPodola

            jak to nie robiono, już większych przekrętów jak za PO to nie będzie

        2. gśoć
          Odpowiedz

          A widzisz, sam przyznajesz, że tego było dużo. No to już jesteś w stanie obliczyć ogrom obecnych przekrętów.

    4. gelo
      Odpowiedz

      Np właśnie ile ?
      A kiedy obiecany i przesuwany sto razy raport smoleński , miał być pod koniec 2019 ? A kiedy wezmą się za pijanych i naćpanych bandytów za kierą bo ostatnie podwyższenie kary było za Tuska po masakrze w Kamieniu Pomorskim?

  9. michaś
    Odpowiedz

    osoba na emeryturze lub na rencie jak zginie to same plusy dla państwa. I tak ta osoba żyje na garnuszku kraju. Trzeba korektę dać do tych wyliczeń. Minus dla rodziny auta się nie sprzeda i nie będzie pomagać finansowo

    1. kati
      Odpowiedz

      Skoro żyje na emeryturze, to wcześniej musiała zapierdzielać na tą emeryturę, więc nie żyje na koszt państwa

      1. Stefanek
        Odpowiedz

        Może inaczej
        Taki emeryt jest mniejszą stratą niż student przed którym wszystkie składki i podatki które będzie zobowiązany płacić do emerytury.
        A z emerytom same problemy – podatków już nie odprowadza a może jeszcze ciężko zachorować a i leczenie kosztowne taka prawda 🙁

      2. gśoć
        Odpowiedz

        Kompletnie nie znasz systemu emerytalnego ZUS. Każda wypłacana emerytura stanowi koszt państwa.

        1. Pan Cieć z Alei Lubartowskich w Mieście Inspiracji (dawniej Lublin koło Świdnika)
          Odpowiedz

          „gśoć’ciu” – podam ci najbliższy mi przykład: ja na swoją emeryturę zaper…lałem 42 lata, przez cały ten czas ZUS (czyli Państwo) na przymus i bez mojej nijakiej zgody zabierało mi blisko połowę moich mniejszych, lub większych zarobków, systemowo obiecując mi emeryturę jak już do niej dożyję. Przez tenże czas mój kapitał emerytalny sięgnął kwoty blisko „bańki”… Według wskazań GUS’u, od momentu przejścia na emeryturę do mojej usranej śmieci ma upłynąć 243 miesiące… jakbym tą blisko „bańkę” miał odłożoną np. w beczce, czy innej skarpetce to przez te 243 miesiące życia pobierałbym se ponad 4 „tauzeny” na miesiąc, a nie marne 2400 łaskawi przynoszone mi przez pana listonosza. Więc ja sie qjurwqa, pytam, jakie to koszty dla Państwa ? I jak w tym łaska, że mi te na przymus odbierane (moje) pieniądze Państwo odda ?

          1. gśoć

            A no właśnie. Te 2400 jest kosztem i gdyby, czego Ci oczywiście nie życzę, nie musiało już państwo wypłacać to kosztu by nie było. A pieniądze, które Ci zabierano? No cóż podobno wypłacano je ówczesnym emerytom. To się tak ładnie nazywa: system oparty na solidarności pokoleń. Ale tylko się ładnie nazywa…

          2. QWERTY

            Zapominasz o jeszcze jednym aspekcie. Do tej uskładanej „bańki” powinieneś dodać „procent składany”, który dostał ZUS czyli państwo. Śmiem twierdzić, że to druga „bańka”. 🙂

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy