Do pierwszego zderzenia pojazdów doszło na rondzie 100-lecia KUL we wtorek po południu. Kierowca Nissana wjechał w bok Audi. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Na szczęście nikt poważnie nie ucierpiał.
Do kolizji miało dojść wskutek niezastosowania się do oznakowania. Policjanci pracują na miejscu i ustalają dokładny przebieg zdarzenia.
Oba uszkodzone samochody znajdują się poza jezdnią. Częściowo zablokowany pozostaje jednak wjazd na skrzyżowanie od strony centrum, co utrudnia przejazd kierowcom.
Drugie zdarzenie miało miejsce na ul. Droga Męczenników Majdanka, na wysokości stacji paliw Orlen. Zderzyły się tam Audi oraz Opel.
Ze wstępnych informacji wynika, że kierujący Audi wyjeżdżał ze stacji paliw i skręcał w lewo, w kierunku ul. Dekutowskiego. Podczas tego manewru doszło do zderzenia z Oplem jadącym w stronę centrum.
Zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję. Przez pewien czas w tym rejonie występowały niewielkie utrudnienia w przejeździe. Szczegółowe okoliczności tego zderzenia również ustalają policjanci.
Źródło: lublin112.pl
2 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
1. „Grzechy główne” na drodze, czyli łamanie przepisów
Wielu samochodzistów domaga się pełnego traktowania jako uczestnicy ruchu drogowego, jednocześnie wybiórczo stosując się do obowiązujących zasad.
• Ignorowanie sygnalizacji świetlnej: Przejeżdżanie na czerwonym świetle („bo nic nie jedzie”) to jeden z najczęstszych grzechów. Samochodziści często traktują sygnalizację jak niezobowiązującą sugestię.
• Jazda po przejściach dla pieszych (zebrach): Zgodnie z prawem przez „zebrę” auto należy przeprowadzić (chyba że wyznaczony jest przejazd samochodowy). Nagłe wjeżdżanie na pasy z dużą prędkością nie daje kierowcom szans na reakcję.
• Brak sygnalizacji manewrów: Skręcanie bez wyraźnego sygnalizowania to zmora zarówno dla kierowców, jak i innych rowerzystów.
2. Syndrom „świętej krowy” i brak empatii wobec pieszych
• Terror prędkości w strefach zamieszkania: Jazda z prędkością 40–60 km/h tuż obok dzieci, osób starszych czy psów na smyczy jest niedopuszczalna. Pieszy w takiej strefie ma prawo czuć się w 100% bezpiecznie.
• Wymuszanie pierwszeństwa w strefach zamieszkania oraz placach pieszo-pojazdowych: Omijanie pieszych „na gazetę” (bardzo blisko) lub głośne używanie klaksonu, by rozgonić ludzi na ich własnym terytorium, buduje ogromną niechęć do całego środowiska.
3. Nieprzewidywalność i płynność ruchu miejskiego
Kierowcy samochodów krytykują samochodzistów głównie za zachowania, które uniemożliwiają płynną i bezpieczną jazdę autem.
• Slalom między autami i „martwe strefy”: Wciskanie się między jadące samochody, gwałtowne zmienienie pasów ruchu sprawia, że samochodzista staje się niewidoczny w lusterkach bocznych.
4. Grzechy technologiczne i brak wyobraźni
• „Smartfonowe zombi” na dwóch czterech: Jazda z telefonem w ręku lub – co gorsza – z czapeczką z daszkiem. Taki samochodzista jest częściowo odcięty od obserwowania drogi na całej jej szerokości
• Brak oświetlenia (tzw. auta widma): Jazda po zmroku lub przy złych warunkach atmosferycznych bez sprawnych świateł z przodu i z tyłu to skrajna nieodpowiedzialność. Czarna sylwetka auta na nieoświetlonej drodze jest dla kierowcy widoczna często dopiero z odległości kilku metrów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dać małpom prawo jazdy