Konferencja odbyła się przy pomniku upamiętniającym ofiary II wojny światowej. Jej uczestnicy podkreślali, że przyszłość Górek Czechowskich dotyczy zarówno ochrony przyrody, jak i zachowania pamięci historycznej oraz prawa mieszkańców do współdecydowania o mieście. Według ich relacji na teren wjechał już ciężki sprzęt, a prace rozpoczęto w kilku miejscach.
Na miejscu faktycznie okazało się, że teren prac został ogrodzony, na miejscu są koparki, a obszar objęty pracami został oznaczony tablicą informacyjną o budowie pięciu budynków mieszkalnych wielorodzinnych, a inwestorem jest TVB Investment Sp. z o.o.

Apel o wstrzymanie prac
Joanna Sulima, rzeczniczka prasowa Razem Lubelskie, przedstawiła postulat wstrzymania wszelkich prac budowlanych przynajmniej do czasu rozpatrzenia skargi na uchwałę dotyczącą zintegrowanego planu inwestycyjnego. Jak wskazywała, to właśnie ta uchwała stanowiła podstawę wydania zezwoleń na prowadzenie prac.
— To jest nasz postulat minimum — zaznaczyła.
Docelowo przedstawiciele Razem i społecznicy chcą ochrony Górek Czechowskich przed zabudową. Sulima wezwała również prezydenta Lublina Krzyszztofa Żuka do przedstawienia mieszkańcom kosztów, jakie — w ocenie przeciwników inwestycji — może przynieść realizacja osiedla. Wymieniła możliwe konsekwencje dla jakości powietrza, terenów zielonych i obciążenia wspólnej infrastruktury.
— Dość takiej polityki miasta. Nie zgadzamy się na nią. Będziemy protestować— zapowiedziała rzeczniczka Razem Lubelskie.
W swojej wypowiedzi zakwestionowała także argumentację dotyczącą potrzeb mieszkaniowych Lublina. Przywołała liczbę około 327 tys. mieszkańców oraz prognozę spadku do około 300 tys. w perspektywie 20 lat. Przekonywała, że miasto powinno skuteczniej wykorzystywać zasób komunalny i podejmować działania służące przywracaniu pustostanów na rynek.
Sulima zwróciła również uwagę na dostępność nowych mieszkań. Według podanych przez nią szacunków ceny na rynku pierwotnym wynoszą od 11 do 15 tys. zł za metr kwadratowy. Apelowała do parlamentarzystów związanych z Lubelszczyzną o zainteresowanie się sytuacją Górek Czechowskich i wsparcie mieszkańców zabiegających o ich ochronę. Zarzuciła im bezczynności w tej sprawie.

Blisko 2 tys. głosów pod petycją
O działaniach na poziomie europejskim mówiła Irena Kołodziej, autorka petycji do Parlamentu Europejskiego. Wyjaśniła, że jej złożenie poprzedziły wieloletnie próby porozumienia z władzami miasta, udział w konsultacjach i zgłaszanie uwag. W jej ocenie głos mieszkańców, wyrażany także podczas panelu obywatelskiego i referendum, nie znajdował odpowiedniego odzwierciedlenia w decyzjach dotyczących tego terenu.
Kołodziej poinformowała, że petycję poparło już blisko 2 tys. osób.
— Petycja jest nadal otwarta, nadal zapraszamy do podpisywania — zachęcała.
Autorzy wystąpienia oczekują od instytucji unijnych kontroli sposobu przygotowania inwestycji oraz przestrzegania przepisów dotyczących ochrony środowiska i dostępu obywateli do informacji.
Kołodziej zakwestionowała podział około 30 hektarów przewidzianych pod zabudowę na mniejsze części. Jak argumentowała, takie podejście pozwala rozpatrywać poszczególne fragmenty oddzielnie, podczas gdy urbanizacja całego obszaru może wywołać istotne skutki przyrodnicze. Podnosiła wątpliwości dotyczące oceny oddziaływania inwestycji na środowisko.
— 5 listopada jesteśmy umówieni na wysłuchanie w tej sprawie w parlamencie — zapowiedziała.
Andrzej Filipowicz doprecyzował, że wystąpienie autorki petycji ma odbyć się zdalnie. Według jego zapowiedzi Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego może tego samego dnia zdecydować o dalszym procedowaniu sprawy.

Ochrona całego ekosystemu
Magdalena Nosek, reprezentująca stowarzyszenie obrońców Górek Czechowskich, podkreślała, że działania społeczne dotyczą całego ekosystemu. Odnosząc się do chomika europejskiego, z którym często kojarzona jest obrona tego terenu, zaznaczyła:
— On jest tylko symbolem całej tej akcji.
Według przedstawionych przez nią danych na Górkach Czechowskich występuje około 80 gatunków ptaków i 44 gatunki motyli, w tym gatunki chronione. Mówiła również o obecności ssaków, gadów i płazów. Ostrzegała, że przekształcenie terenu może doprowadzić do zubożenia tego środowiska i utraty siedlisk wielu zwierząt.
Nosek przypomniała, że sprzeciw wobec zabudowy ma wieloletnią historię. Jak mówiła, część osób angażuje się w obronę Górek Czechowskich od 26 lat, a obecna grupa prowadzi wspólne działania od 11 lat.
— Rzadko się zdarza, żeby teren z dziką przyrodą był 3 km od głównego placu miasta czy zamku lubelskiego — podkreśliła.
W jej ocenie Lublin nadal ma szansę zachować obszar, którego mogłyby mu zazdrościć inne duże miasta. Wyraziła nadzieję, że działania sądów i instytucji europejskich pozwolą skuteczniej chronić jego wartości przyrodnicze.

Pamięć o ofiarach i prawa mieszkańców
Podczas konferencji poruszono również historyczne znaczenie Górek Czechowskich. Joanna Sulima przypomniała o prowadzonych tam badaniach Instytutu Pamięci Narodowej i odkrywanych miejscach pochówku.
— To tutaj znajdują się mogiły ofiar pomordowanych na Zamku Lubelskim w trakcie II wojny światowej — mówiła.
Uczestnicy konferencji wskazywali, że pamięć o ofiarach powinna być uwzględniana przy podejmowaniu decyzji o przyszłości tego obszaru.
Andrzej Filipowicz skoncentrował się natomiast na prawach mieszkańców i organizacji społecznych. Powołując się na konwencję z Aarhus, zarzucił władzom ograniczanie dostępu do informacji środowiskowych oraz możliwości skutecznego dochodzenia swoich racji.
— Zostało odebrane prawo do informacji o ochronie środowiska — ocenił.
Poinformował również o przekazaniu Komitetowi Kontroli Przestrzegania Konwencji z Aarhus wiadomości dotyczącej rozpoczęcia prac. Jak relacjonował, otrzymanie zgłoszenia zostało potwierdzone. Wśród przesłanych materiałów miała znaleźć się dokumentacja dotycząca chomika europejskiego.
Filipowicz zachęcał do dalszego popierania petycji i angażowania się w obronę terenu. Osobom rozważającym bezpośrednie protesty zalecał dopilnowanie formalności związanych ze zgromadzeniami. Uczestnicy konferencji zapowiedzieli kontynuowanie działań społecznych i prawnych, podkreślając, że rozpoczęcie prac nie oznacza dla nich zakończenia sporu.

Źródło: lublin112.pl
7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To może całkowicie zakazać już budowania w mieście. Dlaczego inne tereny są gorsze niż te na górkach czechowskich ?? Wszędzie tam gdzie jest jakieś pole jest jakiś robaczek, ptak i inny gad.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyli jak ci ludzie mieszkają w okolicy to jest ok, ale nowe budynku i nowi mieszkańcy to już be, bo będzie brudniejsze powietrze i asfalt się bardziej zniszczy jak ludzie będą jeździć do pracy? Co za hipokryzja.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zrobić rezerwat przyrody, ale ogrodzić płotem i zakazać wstępu
żeby okoliczne lumpy nie chodziły tam pić browarka i szczać po krzakach jak teraz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zaorać, zabudować, zniszczyć pamięć o historii, przyrodę. Napchać kieszenie. Zadowoleni? Szacunek dla protestujących
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… postawić wiatraki
to będą i homiki i pomniki
i mój piesek będzie miał gdzie defekować, i ja przy okazji
i jeszcze można walnąć małpkę na świeżym powietrzu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
żyj i daj żyć innym !
Nie rozumiem trochę tych protestów.
Staram się być obiektywny ale po co ci ludzie się tak męczą ze swoim życiem.
Mi jakby nie pasowało życie w mieście to bym się wyprowadził za miasto na wieś – cisza, spokój i tereny zielone w koło.
Jeżeli są chętnie mieszkać w blokach na tej łące przy poligonowej to niech kupują mieszkania i tam żyją.
A jak komuś nie pasuje to niech sprzeda mieszkanie w mieście i kupi sobie SIEDLISKO na pipidówku w koło Lublina.
Ja dla odmiany kocham miasto, warczące samochody i motocykle na głównych altariach miasta kocham.
Lubie beton i wysokie budynki, autobusy i korki w szczycie.
Takie jest miasto i trzeba to zaakceptować albo wynocha na mieś wąchać łajno zwierząt o poranku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rzondamy domu dla homika! LBTQUE Rzondamy!