Do zdarzenia doszło wczoraj na ternie Chełma. Do 85-letniego mieszkańca tego miasta zadzwonił mężczyzna, który podając się za jego zięcia powiedział, że miał wypadek i potrzebuje pieniędzy.
Rozmowę z oszustem kontynuowała jego 81-letnia małżonka. Małżeństwo będąc przekonanym, że mają do czynienia z członkiem rodziny przygotowali gotówkę, którą mieli w domu, aby przekazać wskazanej osobie.
– Starszy pan wyszedł z mieszkania do banku, a następnie do dyżurnego chełmskiej komendy. Wtedy przekonał się, że zostali oszukani. Pod jego nieobecność małżonka zdążyła już przekazać pieniądze nieznanemu mężczyźnie, który się po nie zgłosił – informuje asp. Ewa Czyż z chełmskiej Policji.
Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
2016-01-20 11:02:36
(fot. ilustr. lublin112.pl)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mentalność starszych ludzi jest straszna,oszczędzają na wszystkim,biadolą że nie mają pieniędzy a oddają setki tysięcy oszustom.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby starsze małżeństwo chodziło do kościoła to nie dali by się oszukać , bo księża ostrzegają przed takimi oszustami .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taka mentalność u starszych to jedna z pozostałości okresu kiedy to panowała nam jedynie (słuszna nieboszczka) PZPR.
Młodszym, niekumatych tych czasów przypominam, że w owych czasach nic nie można było kupić, za to wszystko można było załatwić.
Dlatego dziadkowie wierzą, że im szybciej dadzą kasę, tym skuteczniej sprawę załatwią.
I jak widać, załatwiają.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W opisanym przypadku można śmiało zaryzykować twierdzenie, że dziadkowie sami poddali się karze za usiłowanie wreczenia korzyści materialnej za zaniechanie czynności służbowych (kiedyś znacznie krócej nazywanej: łapówką).