Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Chciał nauczyć kultury jazdy? „Szeryf drogowy” doprowadził do zderzenia

W środę rano na drodze krajowej nr 19 doszło do zderzenia pojazdu ciężarowego z osobowym. Pasażerka osobówki trafiła do szpitala.

Do zdarzenia doszło w środę około godziny 8 na drodze krajowej nr 19, na końcu dwupasmówki pomiędzy Niemcami a Ciecierzynem. Na pasie w kierunku Lublina kierowca pojazdu ciężarowego marki DAF zajechał drogę kierowcy auta osobowego marki Volvo, poruszającego się pasem do zjazdu.

Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Pasażerka podróżująca volvo trafiła do szpitala.

Jak nam przekazał kierowca volvo, kierujący ciężarówką widząc, że porusza się on lewym pasem, chciał mu uniemożliwić wjazd na prawy pas ruchu. W efekcie doprowadził do zderzenia z osobówką.

Na miejscu pracują policjanci, trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia. Miejsce wypadku zabezpieczają pracownicy służby drogowej.

2018-04-18_08.56.58

2018-04-18_08.56.22

IMG_20180418_083918

2018-04-18 08:46:48
(fot. lublin112.pl)

175 komentarzy

  1. marko
    Odpowiedz

    swir z tir a ,wiekszosc z nich to swiry-sprobujcie jechac 70km/h gdy tak zmaki nakazuja zaraz znajdzie sie tirowiec co cie zepchnie z drogi dostajac bialej goraczki,jada na zdrzaku to codziennsc,naprawde strach jezdzic a spedzilem w Londynie 20 lat,kilka lat w Niemczech,znam bezp jazdy,ale w Polsce to MASAKRA.
    Tirowiec powinien stracic prawko raz na zawsze,jego szczescie,ze nie zabil nikogo
    Dziekuje
    ps w Polsce obowiazuje przepis o jezdzie na suwak

    1. noemail
      Odpowiedz

      obowiązują też przepisy, żeby się nie wpier*alac po 5 z lewego ORAZ OBOWIĄZUJE PRZEPIS VOLVO ŻE MA ZANIECHAĆ WYPADKOWI
      TIRa osobówką łatwo zrobić w c**ja, tylko TIRowcy też ludzie i też mają limity na nerwach.

      A JEŻELI ten jeden był bez winy (w co nie wierzę, bo ze zdjęć to równie dobrze on mógł wjechać celowo pod zaparkowanego TIRa, a słowa przy wypadkąch są nic nie warte), to niech ma pretensje do wciskaczy!!! Ponadto on sam miał tę swoją damę w suwaku, a pierwszą pomoc udzielił gdzieś w piątym akcie dopiero.

      No ale zapomniałem, że tu nie chodzi o prawdę, tylko o kolejny wykop w gorących z tytułem „szeryf” oraz o kolejnych pożytecznych inaczej mechaników, którzy pokazują jak na lewo sobie załatwić naprawę z OC.

  2. aaa
    Odpowiedz

    A wystarczy nie wpuszczać na swój pas to nie będą się ustawiać na zjazdowym

    1. Piotrek
      Odpowiedz

      Niestety ciężarówki są bez szans, zanim ruszą przed nimi robi się miejsce. Trudno też znęcać nad obcym, czy autobusem.

    2. Uffa
      Odpowiedz

      Jeżdzę od lat tą trasą i nie zdarzyło mi sie, żeby ktoś nie wpuścił. Bedzie to 2 czy 3 samochód ale zawsze wjeżdżam. Na mnie Twoja metoda nie zadziała. Po to mam zjazdowy aby z niego korzystać.

      1. A...
        Odpowiedz

        Ale to że przez to, że Cię wpuszcza cały pas musi się zatrzymać i ruszyć już Cię nie obchodzi, prawda?!

        1. noemail
          Odpowiedz

          jego to nie obchodzi, bo ma darmowe klepanie z OC swojego grata i darmowe znalezisko w gorących na wykop.pl którego nikt normalny nie ogląda

  3. maroś
    Odpowiedz

    A jeździjcie sobie lewym pasem ile chcecie tylko jak z daleka widać że jest korek to chyba logiczne żeby zjechać na prawy a nie koniec pasa i chcecie wymusić wpuszczenie

    1. Suwak
      Odpowiedz

      Dlaczego wymusić? Ja zawsze tak robię i zawsze mnie kulturalnie wpuszczą, czasem będzie to dopiero trzeci lub czwarty z kolei, ale wpuszczają. Zakładam, że robią tak bo:
      1. są dobrze wychowani
      2. znają koncepcję jazdy na suwak, choć może sami nie chcieli w danej chwili z niej skorzystać, lub bali się, że nie zostaną wpuszczeni.

      I tak, może niektórych ot zdziwi, ale wciąż mowa o Lublinie i okolicach.

      Moim zdaniem niewielka liczba pojazdów na pasach zjazdowych wynika nie z tego, że „kochamy kolejki jak za PRL-u” tylko dlatego, że kierowcy obawiają się reakcji mitycznych „rozwścieczonych Januszów, grzecznie kiblujących na prawo, jak bozia przykazała”. Moim zdaniem zupełnie niesłusznie, i może gdyby ten strach większość z nich przełamała, to nareszcie jazda na suwak rozpowszechniłaby się na tyle, że nikt nie uważałby tego za cwaniactwo.

      1. Piotrek
        Odpowiedz

        Zapomniałeś o 3 punkcie, bardzo popularnym w tamtym miejscu:
        3) wjeżdżam przed ciężarówkę bo nie zdąży ruszyć.
        Nieraz robiłem miejsce dla auta na lewym pasie, ale kierowca nie korzystał z uprzejmości bo bliżej wylotu była ciężarówka przed, którą mógł się wcisnąć.

        1. Suwak
          Odpowiedz

          @Piotrek, nie wiem, czy do końca zrozumiałem, ale ogólnie zasada jest taka, żeby jechać do końca pasa zjazdowego i dopiero wtedy włączać się do ruchu na pasie głównym. Niestety spora część kierowców zasadę jazdy na suwak zrozumiała tylko połowicznie i próbują oni się wciskać przed końcem zjazdu „bo mnie nikt dalej nie wpuści”.

          To również powoduje zagrożenie na drodze i spowalnia ruch. Po pierwsze częstą są to dość agresywne manewry bo ktoś „przyczaił okazję”, a po drugie zwalniając w oczekiwaniu na taką okazję blokują pas zjazdowy równie skutecznie co szeryfowie.

          Jeszcze innym rodzajem są ci, którzy nie będą czekać na przepuszczenie i np. pognają do przodu już po zamknięciu pasa zjazdowego, po strefie wyłączonej z ruchu. Widzę to np. często na węźle obwodnicy Lublin-Tatary przy zjeździe na Turkę.

          Tak naprawdę tylko ten ostatni „gatunek” kierowców nazwałbym cwaniakami. Ci zjeżdżający na drugi pas wcześniej robią to raczej albo ze strachu, że nikt ich nie wpuści na końcu, albo przez nieznajomość przepisów, albo jeszcze „bo ten z przodu tak zrobił, to chyba można”, czyli… również przez nieznajomość przepisów.

          1. Piotrek

            Cały problem tego odcinka polega na tym, że w Ciecierzyni z jednego pasa robią się dwa i w Woli Niemeckiej spowrotem jeden (w przeciwnym kierunku odwrotnie). Jedyne co tam można zmienić poprzez jazdę lewym pasem to opóźnić tych, którzy jadą powolniejszymi pojazdami. Nie odkorkujesz żadnego skrzyżowania, nie upłynnisz ruchu (wręcz przeciwnie) bo to jest prosty odcinek z dwiema zawrotkami i nic więcej. To nie jest tak, jak w mieście że ktoś wjeżdża z podporządkowanej i warto go przepuścić aby nie zakorkować innego odcinka ulicy.

          2. Piotrek

            Tutaj lewym jadą głównie miejscowi i oni jadą do samego końca. Często nie zwracają uwagi na to, że wcześniej mają miejsce. Auta na obcych numerach starają się szybko zjechać na prawy pas, po części dlatego że nie wiedzą co jest przyczyną zatoru. Kiedyś bardzo często zdarzały się przypadki wjeżdżania na strefę wyłączoną, ale policja zredukowała proceder.

        2. KN
          Odpowiedz

          tobie jełopie PŁACĄ za to, że jedziesz.

  4. Krzysztof Cyranowski
    Odpowiedz

    Szeryf drogowy na trasie Lublin – Niemce to codzienność. Policja powinna sie tym zająć. Bo takie zachowanie pewnej grupy kierowców (nie chodzi o kierowcow ciężarówek) prowadzi do sytuacji niebezpiecznych – zagrozenie zdrowia i życia. Volvem jechał to niech by sobie jechal – to nie on zajechal dafowi droge tylko to jemu zajechano drogę. Efekt jest widoczny. Pani w szpitalu i auta do naprawy.

    1. noemail
      Odpowiedz

      jak volvo ma swoja dame w suwaku to po co policja ma mu pomagac?

      a codziennoscia sa tez pacany typu „o jeszcze ja sie ci wpie*dole przed maske, a ty se stoj”, tylko ze wyłudzaczom OC to nie pasuje, a tematy o szeryfach z wykop.pl wszyscy normalni ludzie z pozakładanymi kontami dodali do czarnej lisy

  5. PanS
    Odpowiedz

    No to kierowca volvo pospieszył swoją podróż. Można było stać i grzecznie czekać. Żal tylko pasażerki. Ile płynniej by odbywal się tam ruch jakby, ci niecierpliwi kierowcy stanęli na końcu korka? Jazda na suwak do której tak wielu się odwołuje jest dobra do zatłoczonego miasta , a nie na długą prostą.

    1. noemail
      Odpowiedz

      @PanS: Dlaczego TOBIE jest żal JEGO pasażerki, skoro ON SAM MIAŁ JĄ W SUWAKU???

    2. Piotrek
      Odpowiedz

      Podpisuję się obiema rękami. Zawsze gdy widzę, że pojawia się strażnik pasa ruch zaczyna przyśpieszać, co jest dwodem że suwak tam nie ma sensu.

  6. m
    Odpowiedz

    na ile zabiorą temu piiiiiiiiiiiiiiiiiii PJ?

  7. Szeregowy Kowalski
    Odpowiedz

    „Art. 22. ust. 4 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym: Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu , na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony”

    Oznacza to tyle że jak kończy ci się pas grzecznie czekasz aż ktoś cie wpuści. Jazda na zamek/suwak jak zwał tak zwał w Polsce nie ma prawa bytu bo te osoby co najgłośniej krzycza o to zakładam że wklejaja sie na chama i kultura drogowa jest bardzo niska o ile możemy mówić o jakiejś kulturze.
    Wiec jak następnym razem będzie wypadek ja bym się powołał na powyższy paragraf gdybym był na pasie ruchu 😉

    Pozdrawiam

  8. ja wiem
    Odpowiedz

    suwaki i zamki macie w spodniach ale nic pozatym

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia