Korki na al. Tysiąclecia w Lublinie to codzienność kierowców poruszających się po mieście. Na jezdni w kierunku centrum, a dokładnie przed rondem Dmowskiego, szczególnie w godzinach szczytu sznur aut sięga młyna Krauzego. Na początku marca problem ten poruszył Maciej Kulka, właściciel jednego z lubelskich ośrodków szkolenia kierowców. Wskazał mianowicie, że wystarczy przedłużyć prawy pas jezdni, aby ruch stał się płynniejszy.
Obecnie sytuacja wygląda tak. Od miejsca, gdzie al. Tysiąclecia łączy się z ul. Mełgiewską, kierowcy mają do dyspozycji cztery pasy jezdni. Jednak tuż za marketem sieci Lidl i stacją paliw, prawy pas się kończy. Jednak trzy pasy są tylko przez blisko 100 metrów, gdyż po chwili znów pojawia się czwarty. Owszem, służy on do skrętu w prawo, w ul. Lwowską, jednak spora część kierowców właśnie udaje się w tym kierunku. Tym samym nie musieliby oni stać w korku, a sznur aut były też mniejszy.
Z interpelacją wybudowanie tego, niewielkiego fragmentu pasa jezdni zwrócił się do prezydenta Lublina radny PiS Robert Derewenda. Jak się jednak okazuje, żadnych zmian w tym miejscu nie będzie. Przynajmniej na razie.
Zastępca Prezydenta miasta Tomasz Fulara wyjaśnia, że tego typu inwestycja jest zadaniem inwestycyjnym, której realizacja wiąże się z koniecznością zabezpieczenia odpowiednich środków finansowych. W budżecie Miasta na rok bieżący nie zostało to uczynione. To jednak nie wszystko. W tym rejonie w dłuższej perspektywie czasowej planowane są bardzo duże zmiany w układzie drogowym. Dlatego też realizacja proponowanej przebudowy w chwili obecnej ma być niezasadna.
37 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Korki znikną jak będzie zakaz wjazdu dla spalinowych trucicieli. Nie wjadą swoimi gruzami i bydłowozami.