Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pijany kierowca sparaliżował ruch kolejowy. 53 pociągi opóźnione o blisko 20 godzin

Jedna nieodpowiedzialna decyzja wystarczyła, by zakłócić podróż setek pasażerów. 29 czerwca w okolicach stacji Kobylnica w województwie wielkopolskim pijany kierowca wjechał samochodem na tory, uszkadzając infrastrukturę kolejową. Skutki były poważne: 53 pociągi zanotowały łącznie 1192 minuty opóźnień. O zdarzeniu powiadomiły Polskie Linie Kolejowe S.A.

fot. Polskie Linie Kolejowe S.A.

Samochód na torach i poważne utrudnienia w ruchu

Do groźnego zdarzenia doszło 29 czerwca w rejonie stacji Kobylnica w województwie wielkopolskim. Jak przekazały Polskie Linie Kolejowe S.A., kierowca będący pod wpływem alkoholu stracił panowanie nad pojazdem. Samochód najpierw uderzył w słup oświetleniowy, a następnie — po dachowaniu — w wykolejnicę i tarczę manewrową.

Uszkodzenia infrastruktury kolejowej przełożyły się na znaczne utrudnienia w kursowaniu pociągów. Według informacji przekazanych przez PLK, opóźnionych zostało łącznie 53 pociągi, a suma opóźnień wyniosła 1192 minuty.

PLK: to skrajna nieodpowiedzialność

Polskie Linie Kolejowe S.A. w mocnych słowach odniosły się do zachowania kierowcy. Spółka podkreśliła, że skutki jednej decyzji odczuli nie tylko kolejarze i służby techniczne, ale przede wszystkim pasażerowie.

— Wystarczyła jedna osoba, która uznała, że po alkoholu może wsiąść za kierownicę. Kilka chwil później samochód znalazł się na torach. Kierujący najpierw uderzył w słup oświetleniowy – a po dachowaniu – w wykolejnicę, w tarczę manewrową i w efekcie w plany setek podróżnych — przekazały Polskie Linie Kolejowe S.A.

Spółka zaznaczyła, że nie było to zdarzenie wynikające z przypadku czy awarii infrastruktury. W komunikacie wskazano bezpośrednio na odpowiedzialność kierowcy.

— To nie jest historia o pechu. To historia o skrajnej nieodpowiedzialności — podkreśliły PLK.

fot. Polskie Linie Kolejowe S.A.

Setki pasażerów poniosły konsekwencje

Opóźnienia w ruchu kolejowym oznaczały realne problemy dla podróżnych. PLK zwraca uwagę, że za liczbą 1192 minut kryją się konkretne osoby — pasażerowie jadący do pracy, na egzaminy, wizyty lekarskie czy rodzinne spotkania.

— Bilans? 53 pociągi z opóźnieniami o łącznym czasie 1192 minut. To setki ludzi spóźnionych do pracy, na egzaminy, wizyty lekarskie czy rodzinne spotkania. Do tego uszkodzona infrastruktura, zaangażowane służby i ogromne koszty, których można było uniknąć — przekazały Polskie Linie Kolejowe S.A.

Sprawca ma pokryć koszty

Polskie Linie Kolejowe S.A. zapowiedziały, że będą dochodzić od sprawcy zwrotu kosztów związanych z uszkodzeniem infrastruktury oraz zakłóceniem ruchu pociągów.

— Sprawca odpowie za swoje czyny finansowo – będziemy dochodzić zwrotu kosztów związanych z uszkodzeniem infrastruktury i zakłóceniem ruchu — poinformowała spółka.

PLK podkreślają, że konsekwencji jazdy po alkoholu nie powinni ponosić pasażerowie, kolejarze ani podatnicy.

— Bo za jazdę po alkoholu rachunku nie powinni płacić pasażerowie, kolejarze ani podatnicy. Powinien zapłacić ten, kto wsiadł za kierownicę, choć nie powinien — zaznaczyły Polskie Linie Kolejowe S.A.

Zdarzenie w Kobylnicy pokazuje, że prowadzenie pojazdu po alkoholu może mieć konsekwencje znacznie wykraczające poza samą drogę. W tym przypadku jedna decyzja doprowadziła do uszkodzenia kolejowej infrastruktury, zaangażowania służb oraz poważnych utrudnień dla setek podróżnych.

fot. Polskie Linie Kolejowe S.A.

Źródło: Polskie Linie Kolejowe S.A.

19 komentarzy

  1. 456
    Odpowiedz

    Juz rzygam tymi pijanymi kierowcami. Powoduja wypadku, smierc a w kazdej biedrze, lidlu, dino promocje 20 piw za 10 zl. Zlikwidowac te promocje i %%%

  2. Leonidias
    Odpowiedz

    Za takie coś to pijak powinien dostać bezwzględną karę w wysokości 200 tys zł lub 10 lat więzienia. Kary są stanowczo za małe.

  3. Tak se myślem, że...
    Odpowiedz

    Pijany kierowca wjechał samochodem na tory, uszkadzając infrastrukturę kolejową, jak nic powinni go sądzić jako dywersanta.

  4. Arnold boczek
    Odpowiedz

    To teraz zabiorą mu samochód 🤣🤣🤣

    1. Blondynka (ciemna)
      Odpowiedz

      Znając polskie sądownictwo, najpierw będą go ciągać (ok. 3 lat) po różnej wysokości sądach, a potem uznają to zaczyn o małej szkodliwości społecznej, każą iść do spowiedzi i dać katabasowi stosowną cołaskę za niską pokutę.

  5. Widz
    Odpowiedz

    Głupota nie boli, ale bywa bardzo kosztowna… Alkohol wypalił mu rozum, a teraz poszkodowani wyczyszczą konto, komornik zabierze co ma. Jeszcze niech powtórzy, że on nie ma problemu z alkoholem.., to mu pomoże w sądzie.

  6. ....
    Odpowiedz

    Idzie patol z torbami

  7. Blondynka (ciemna)
    Odpowiedz

    Jeśli sprawca ma pokryć koszty tej akcji dywersyjnej, to niech żałuje, że przeżył.

  8. Katarzyna zresztą caryca
    Odpowiedz

    Ciekawe jaką faktyczną kare poniesie ? Nie jakiś bzdety , że „grozi” mu tylko co rzeczywiście sie z nim stanie …..

  9. Franio
    Odpowiedz

    To już kolejny pijany Polak w ostatnich dniach w regionie.

    1. Myźliwy
      Odpowiedz

      Przynajmniej nie rowerzysta.

  10. JANUSZ M
    Odpowiedz

    Zgadzam się z tym… Racja.. Tak być powinno ale znając życie.. To będą mogli mu w dupe nasypać soli

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy