Przejdź do treści
sobota, 17 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ekspertka z Uniwersytetu Przyrodniczego komentuje warunki utrzymania zwierząt w Muzeum Wsi Lubelskiej

Po sobotnim zdarzeniu w Muzeum Wsi Lubelskiej głos w sprawie warunków utrzymania zwierząt zabrała dr hab. Urszula Kosior-Korzecka, prorektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie ds. studenckich i dydaktyki. Ekspertka, od lat związana z medycyną weterynaryjną, ocenia, że zwierzęta w skansenie mają zapewnione bardzo dobre warunki. Muzeum uspokaja odwiedzających i zapewnia, że dobro zwierząt pozostaje dla placówki najważniejsze.

fot. Muzeum Wsi Lubelskiej

Dr hab. Urszula Kosior-Korzecka, prorektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie ds. studenckich i dydaktyki, odniosła się do sprawy królików oraz innych zwierząt przebywających na terenie Muzeum Wsi Lubelskiej. Jej komentarz pojawił się po emocjonującym zdarzeniu, do którego doszło w sobotę, 9 maja, na terenie skansenu.

Ekspertka podkreśla, że od wielu lat zawodowo zajmuje się tematyką związaną z utrzymaniem zwierząt.

— Jestem pracownikiem Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie od 30 lat. Mam wiedzę, jak powinny być utrzymywane zwierzęta, zarówno towarzyszące jak i gospodarskie. Jestem też od kilkunastu lat ekspertem w lokalnej komisji do spraw doświadczeń na zwierzętach w Lublinie. Od dwóch lat współpracujemy z Muzeum Wsi Lubelskiej, więc stosunkowo często tam bywam. Ostatni raz byłam w piątek. Widziałam w jakich warunkach są utrzymywane króliki, kozy, konie i owce. Uważam, że zwierzęta tam mają zapewnione doskonałe warunki. Duże lepsze niż gdzie indziej. Zwłaszcza króliki. Pan dyrektor jest na tyle dobrym gospodarzem, że jeśli ma jakieś wątpliwości czy pytania związane z utrzymaniem zwierząt, to w ramach porozumienia z naszą uczelnią, kieruje prośby o konsultacje.

Muzeum uspokaja odwiedzających

Muzeum Wsi Lubelskiej zamieściło również nagranie z komentarzem dotyczącym królików. Placówka zapewnia, że zwierzęta są bezpieczne i pozostają pod opieką.

— Po emocjonującym dniu chcemy wszystkich uspokoić – nasze króliki – co widać na nagranym dziś rano filmiku – są bezpieczne, spokojne i nadal można je odwiedzać w Zagrodzie Królików w Muzeum Wsi Lubelskiej. Dziękujemy Gościom i Przyjaciołom naszego Muzeum za wsparcie i przypominamy, że dobro zwierząt zawsze pozostaje dla nas najważniejsze.

Stanowisko prorektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie jest istotnym głosem w dyskusji, ponieważ odnosi się bezpośrednio do warunków bytowania zwierząt w skansenie. Jak wynika z jej wypowiedzi, placówka korzysta z konsultacji uczelni w zakresie opieki nad zwierzętami, a współpraca trwa od dwóch lat.

Sporne relacje po sobotnim zdarzeniu

Tłem sprawy jest sytuacja, do której doszło w sobotę, 9 maja. Do Muzeum Wsi Lubelskiej przyszła grupa osób z jednego z lubelskich stowarzyszeń zajmujących się pomocą zwierzętom. Kobiety miały ze sobą klatki, po czym skierowały się do zagrody z królikami. Tam miały odławiać zwierzęta, wskazując, że przebywają one w złych warunkach, a ich stan zdrowia budzi zastrzeżenia. Pracownicy skansenu powiadomili o wszystkim policję.

Dyrekcja placówki określa sprawę jako niezwykle bulwersującą, a wizytę aktywistek nazywa wtargnięciem do muzeum. Według przedstawicieli skansenu kobiety miały zastraszyć pracowników recepcji oraz działu przyrodniczego. Sam odłów zwierząt miał być, w ocenie placówki, bezprawny. W związku z tym interweniowała ochrona, a na miejsce wezwano policję.

— W sprawę zaangażował się wezwany na miejsce lekarz weterynarii opiekujący się naszymi zwierzętami, powiadomiliśmy również telefonicznie Powiatowego Lekarza Weterynarii, który nie zgłosił zastrzeżeń do realizowanej przez nas opieki nad zwierzętami. Ostatecznie osoby, które wtargnęły na teren skansenu, zostały zmuszone do zwrotu zwierząt i opuszczenia terenu Muzeum w asyście policji — dodają przedstawiciele placówki.

Dyrekcja Muzeum Wsi Lubelskiej zaznacza również, że wszystkie zwierzęta przebywające na terenie placówki znajdują się pod stałą opieką lekarza weterynarii. Jak zapewnia, stale podnoszone są również standardy ich bytowania. Skansen ma być miejscem przyjaznym zwierzętom, „gdzie kury, kaczki i gęsi swobodnie spacerują po zagrodach, a odwiedzający mogą odpocząć w sielskiej atmosferze, spacerując z psem, dla którego zawsze czeka miska z wodą”.

Stowarzyszenie przedstawia inną wersję wydarzeń

Zupełnie inaczej sprawę przedstawiają przedstawiciele Stowarzyszenia Uszaty Lublin. Podkreślają, że wizyta w skansenie była efektem interwencji podjętej po otrzymaniu alarmującego zgłoszenia. Według organizacji jedna z osób zwiedzających muzeum miała zauważyć, że króliki są zakrwawione i przetrzymywane w złych warunkach.

— Nasze działania na terenie Muzeum Wsi Lubelskiej odbywały się w sposób otwarty i za wiedzą pracowników placówki. Po przybyciu poinformowałyśmy pracownika kasy, że reprezentujemy Stowarzyszenie Uszaty Lublin oraz że otrzymałyśmy zgłoszenie dotyczące możliwego pogryzienia królików, w związku z czym chcemy ocenić ich stan zdrowia. Zostałyśmy poinformowane, że wejście może odbyć się wyłącznie w obecności pracownika muzeum, na którego czekałyśmy około 40 minut. Następnie pracownik skansenu zaprowadził nas do zagrody i otworzył zamknięte na kłódkę pomieszczenie, w którym przebywały zwierzęta — wskazuje Stowarzyszenie.

Następnie, po zapoznaniu się ze stanem królików, kobiety poinformowały, że chcą je zabezpieczyć. Według ich relacji początkowo nikt nie miał zgłaszać zastrzeżeń wobec odbioru zwierząt. W pewnym momencie interweniowali jednak pracownicy ochrony. Aktywistki zapewniają, że to one wezwały policję, a powiatowego lekarza weterynarii mieli powiadomić funkcjonariusze.

— Podkreślamy, że na żadnym etapie nie zastraszałyśmy pracowników muzeum ani nie zachowywałyśmy się agresywnie — informują przedstawicieli Stowarzyszenia.

Jednocześnie wskazują, że nie zgadzają się z zarzutami dotyczącymi zastraszania pracowników muzeum oraz agresywnego zachowania. Jak wynika z ich relacji, ostatecznie zwierzęta zostały wypuszczone z powrotem do zagrody na podstawie decyzji wydanej telefonicznie przez Powiatowego Inspektora Weterynarii.

Muzeum zapowiada kroki prawne

Muzeum Wsi Lubelskiej stanowczo sprzeciwia się działaniom aktywistek i zapowiada podjęcie kroków prawnych.

— Nie zgadzamy się na agresję i łamanie prawa. Osoby, które wtargnęły na teren Muzeum, fałszywie interpretując pojęcie dobrostanu zwierząt, naraziły je na ogromny stres, pracowników na wielogodzinną dezorganizację pracy, zaś naszym gościom uniemożliwiły zwiedzanie części ekspozycji Muzeum — czytamy w oświadczeniu skansenu.

Placówka wyjaśnia, że planowane działania mają służyć ochronie dobrego imienia Muzeum Wsi Lubelskiej oraz bezpieczeństwa znajdujących się tam zwierząt. Sprawa wzbudziła duże emocje, a obie strony przedstawiają odmienne wersje sobotnich wydarzeń. W tym kontekście szczególne znaczenie ma opinia ekspertki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, która po niedawnej wizycie w skansenie oceniła warunki utrzymania zwierząt jako bardzo dobre.

Źródło: Muzeum Wsi Lubelskiej

30 komentarzy

  1. Kek
    Odpowiedz

    Zabezpieczyć zwierzęta – kto wymyślił taki idiotyczny zwrot? Raczej ukraść, a za chwilę zbiórka w necie na karmę i weterynarza.

    1. POlak
      Odpowiedz

      Raczej biorą dla siebie bo to nieroby a żreć się chce

  2. Ekolożek
    Odpowiedz

    Nawiedzone aktywistki histerczyki, i tyle w temacie.

    1. Penetrator Inseminator (R)-Rasowy
      Odpowiedz

      Trzeba przepuścić przez to stado zdezorientowanych samic w okresie ruji stado byków rozpłodowych.
      Te aktywiszcza solidarne pozazdrościły królikom zdolności rozmnażania i stąd ta pacyfikacja.
      Ja sądzę, że chciały je zabrać stamtąd żeby w intymnej ciszy podpatrzeć jak robią to króliczki, Z drugiej jednak strony istnieje prawdopodobieństwo innego wynaturzenia.

  3. Lolo
    Odpowiedz

    Aktywiszcza. A cóż to za profesja? Nieudacznicy życiowi co niczego nie potrafią. Biedne, zagubione istoty. W bastęonych wyborach zagłosuję na tych co zrobią oirządek z tymi pseudo organizacjami ekoświrów
    i obrońców i obrońcom wszelkich istot. Zrobili sobie sposób na łatwy zarobek żerując na ludzkiej głupocie

    1. Chichichotek zwyczajny
      Odpowiedz

      Zrobili sobie sposób na łatwy zarobek żerując na ludzkiej głupocie, powiadasz…
      Myślę, że kobitki podpatrzyły u „duszpasterzy”, „dobrodziei” i „kapłanów” wszelkiej maści…
      Mam zdjęcie z uroczystości kościelnych na placu katedralnym:
      W pierwszym, rzędzie siedzą rozparci wyżej wspomniani, ubrani w złote szaty i koronkowe kiecki, a za nimi stoi tłum byle jak ubrany tłum, tych co na te złote szaty dawali.

      1. Krtek
        Odpowiedz

        Przynajmniej w niedzielę odłóż „Fakty i mity”. Wyłącz TV, zwłaszcza TVN i włącz myślenie. A jak to nie pomoże, załóż sobie swój kościół, gdzie kapłan/i/ki będą chodzić w tanim dresie z ciuchlandu, bo poziomem umysłowej dalekowzroczności to dresiarza prezentujesz. Żyjemy w kraju – jeszcze – katolickim. S.Wyszyński : „Polska będzie katolicka, albo nie będzie jej wcale”. Bez ducha naszych przodków staniemy się jedynie dwunożnym nawozem historii polskojęzycznego regionu Eurokołchozu.

        1. Gadu-gadu
          Odpowiedz

          Co ty mi tu „Krtek”, pierd…lisz ?! Mam ponad 77 lat od przynajmniej 60 lat, od kiedy zacząłem samodzielnie myśleć, obywam się bez instytucji kościelnej, jestem zdrowy, a wszystko co złe zawdzięczam takim katolickim kołtunom jak ty.
          Dlatego od takich trzymam się możliwie jak najdalej.

          1. Krtek

            Wypada mi życzyć dalszych lat w pierd…nym zdrowiu.

          2. Pan cieć z Lubartowskiej w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin)

            Krtek – z tym kościołem w Polsce od dawna są tylko kłopoty weź np. czasy insurekcji kościuszkowskiej:
            W Polsce wieszano biskupów za zdradę państwa.
            I nie chodzi o legendy, tylko historię.
            Podczas Insurekcji kościuszkowskiej tłum powiesił między innymi Józefa Kossakowskiego i Ignacego Jakuba Massalskiego — ludzi kojarzonych z Targowicą, rosyjskimi wpływami i politycznym handlem własnym krajem.
            Historycy od lat opisują Kossakowskiego jako jednego z najbardziej jawnie prorosyjskich ludzi swojej epoki. Był związany z rosyjskim ambasadorem Ottonem Magnusem von Stackelbergiem, a wokół jego działalności krążyły oskarżenia o branie pieniędzy i politycznych korzyści od Rosji. Podobne zarzuty dotyczyły Massalskiego.
            Dla ludzi tamtych czasów nie byli to żadni „męczennicy”. Widzieli w nich elitę, która podczas rozbiorów stała po stronie obcego imperium, a nie własnego narodu.
            Historia jest o tyle niewygodna, że przypomina jedną prostą rzecz: sutanna sama z siebie nie daje ani moralnej wyższości, ani immunitetu od odpowiedzialności.
            Zwłaszcza gdy część duchownych bardziej ciągnie dziś do politycznych salonów, telewizyjnych ambon i partyjnych sztandarów niż do Ewangelii.

          3. Krtek

            Wiem, że tak było. Ogromna większość zwykłych kapłanów jest wierna Bogu, owieczkom i Ojczyźnie – i za tych się ujmuję. To oni przygotowują dzieci do I Komunii (mnie akurat zakonnica w Dysie), poświęcają swoje życie rodzinne. Czym innym jest postawa duchowieństwa wyższego, które niejednokrotnie dawało zły przykład, jak żydolubny platformers Życiński, czy obecnie kard. Ryś, jawnie uznający supremację żydów nad chrześcijanami i nieustannie przestrzegający przed antysemityzmem, nawet teraz, gdy „nasi starsi bracia” dokonują hekatomby Arabów.
            A Gadu-Gadu zaprezentował typ antyklerykała, który chce wylewać dziecko z kąpielą – a bo tak! Nawet Palikot swego czasu przyznał, iż sam nie wierzy, ale docenia pozytywną rolę kulturotwórczą Kościoła w Polsce 😉

  4. obserwator
    Odpowiedz

    Mam nadzieje że dyrekcja muzeum dotrzyma obietnic i podejmie odpowiednie kroki prawne wobec tych niezrównoważonych dewiantek oraz dopilnuje żeby zostały surowo ukarane za swoje chuligańskie postępowanie. To skandal żeby narażać dobre imię muzeum i ludzi tam pracujących. Oburzające jest to tym bardziej że pracownicy muzeum na prawdę wkładają dużo serca aby zwierzakom się dobrze i spokojnie żyło. To te kobiety swoim postępowaniem naraziły zwierzęta na niepotrzebny stres i strach. To jest właśnie m.in. element znęcania się nad zwierzętami.

  5. Królu złoty
    Odpowiedz

    …ale „pasztet”.

  6. Arizona
    Odpowiedz

    Tylko czekać aż jakieś aktywiszcza zaczną „ratować” pawie w Saskim i skończy się jak kiedyś z łabędziami. 😁

  7. POlak
    Odpowiedz

    Trza było im zapłacić to by odpuscily te wszystkie pseudofuudacje żyją z tego ,bo po co pracować wystarczy gębę powydzierać i kasa wpadnie i to nie mala

  8. Osoba komentująca J
    Odpowiedz

    Aktywiszcze było zagonić i zamknąć wraz z trzodą chlewną.Świnie są wszystkozerne.

  9. Chłop ze wsi
    Odpowiedz

    Zabezpieczyć to te aktywiszcze może się przed ciążą żeby więcej się nie rozmnażać,a rolnik jak mu wpadnie takie aktywiszcze na posesję powinien widłami to coś pogonić!

    1. Penetrator Inseminator (R)-Rasowy
      Odpowiedz

      Chłopie, a wręcz przeciwnie trzeba przepuścić przez to stado zdezorientowanych samic w okresie ruji stado byków rozpłodowych.
      Te aktywiszcza solidarne pozazdrościły królikom zdolności rozmnażania i stąd ta pacyfikacja.
      Ja sądzę że chciały je zabrać stamtąd żeby w intymnej ciszy podpatrzeć jak robią to króliczki, Z drugiej jenak strony istnieje prawdopodobieństwo innego wynaturzenia.

  10. Daniel F.
    Odpowiedz

    Może to były aktywistki Stowarzyszenia Miłośników Pasztetu 😁

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Kraj

Groźby wobec szkół. Blisko 138 tys. kontroli i 183 osoby zatrzymane

Blisko 138 tys. kontroli placówek oświatowych i 183 zatrzymane osoby - to bilans ogólnopolskich działań przekazany przez Policję Polską. Funkcjonariusze sprawdzają zgłoszenia dotyczące zagrożeń i całodobowo monitorują internet, dbając o bezpieczeństwo uczniów oraz pracowników szkół.

5 komentarzy
Kraj

Były terytorials zatrzymany przez policję. WOT: nie jest już żołnierzem

Wojska Obrony Terytorialnej zabrały głos w sprawie zatrzymania byłego żołnierza przez policję. Jak przekazała formacja, mężczyzna został zwolniony ze służby 14 sierpnia 2026 roku. Powodem były zachowania zakwalifikowane jako naruszenie dyscypliny wojskowej, związane z jego działalnością medialną.

3 komentarzy
Kraj

PKP Intercity zmienia organizację połączeń. Numerowane linie i regularne odjazdy od 13 grudnia

Stałe trasy i powtarzalne godziny odjazdów Podstawą nowego układu będą linie, z których każda otrzyma określony numer, przebieg trasy i częstotliwość kursowania pociągów. Tam, gdzie trasy kilku linii będą się pokrywać, pasażerowie zyskają częstsze połączenia. Symbolem Ex oznaczono linie ekspresowe obsługiwane przez pociągi EIP i EIC, zatrzymujące się przede wszystkim w największych miastach. Wszystkie te trasy wyróżniono na mapie kolorem czerwonym. Na linii Ex03 z Krakowa przez Warszawę do Trójmiasta składy będą kursować co godzinę. Odjazdy co dwie godziny przewidziano na liniach Ex01 z Warszawy przez Poznań do Berlina oraz Ex02 z Warszawy przez Opole do Wrocławia. Co cztery godziny będą kursować pociągi na trasach Ex11 z Warszawy przez Poznań do Szczecina oraz Ex04 z Katowic przez Warszawę do Trójmiasta. Oznaczenia P i Px. Częstotliwość będzie zwiększana stopniowo Literą P wyróżniono linie obsługiwane przez pociągi IC i TLK ze standardową siatką zatrzymań. Symbol Px oznacza natomiast połączenia IC z ograniczoną liczbą postojów, umożliwiające szybszy przejazd między wybranymi miastami. Poszczególne linie tych grup przedstawiono różnymi kolorami. W obu przypadkach docelowo przewidziano kursy co cztery godziny, z wyjątkami wskazanymi w objaśnieniach mapy. Na trasach, na których zakładana częstotliwość nie została jeszcze osiągnięta, liczba połączeń będzie stopniowo zwiększana w kolejnych rozkładach jazdy. Wspólny przebieg kilku linii pozwoli zagęścić ofertę na wybranych odcinkach. Przykładem jest trasa między Warszawą a Trójmiastem. Połączenie linii Ex03, Ex04, P12 i P92 pozwoli zapewnić odjazdy co 30 minut przez około trzy czwarte dnia. Łatwiejszy dojazd i lepiej skoordynowane przesiadki Nowy układ zaplanowano z uwzględnieniem najpopularniejszych kierunków podróży. Ma zapewniać bezpośrednie połączenia między największymi miastami, a dzięki postojom na trasie umożliwiać również dojazd do średnich i mniejszych miejscowości. Podróże wymagające zmiany pociągu mają ułatwić skoordynowane rozkłady jazdy na najważniejszych stacjach. Dotyczy to m.in. Warszawy, Poznania, Wrocławia, Katowic, Krakowa, Rzeszowa, Trójmiasta, Olsztyna, Szczecina, Iławy, Bydgoszczy i Torunia. W przypadku połączeń z Ukrainą istotną rolę będą odgrywać Chełm i Przemyśl. Przesiadki będą możliwe o powtarzalnych porach w ciągu dnia. Częstsze kursy mają także ograniczyć czas oczekiwania na kolejny pociąg w razie zakłóceń. Dodatkowym rozwiązaniem w takich sytuacjach będzie możliwość korzystania z połączeń innych przewoźników na podstawie porozumień o honorowaniu biletów. Zmiany przygotowywane przez trzy lata Nowa organizacja połączeń nie oznacza całkowitej zmiany dotychczasowego rozkładu jazdy. Obejmuje również rozwiązania wprowadzane już w poprzednich latach. — To efekt trzech lat systematycznej pracy. Zależało nam, aby każda kolejna zmiana rozkładu jazdy przybliżała nas do stworzenia spójnej sieci połączeń. Chcieliśmy, aby poszczególne trasy wzajemnie się uzupełniały i tworzyły jeden, dobrze zorganizowany system. Dlatego połączenia uruchamiane w ostatnich latach były już planowane z myślą o rozwiązaniu, które dziś prezentujemy w całości — mówi Janusz Malinowski, prezes zarządu PKP Intercity. Jak czytać nową mapę połączeń? Po raz pierwszy sieć połączeń dalekobieżnych PKP Intercity przedstawiono w formie schematu podobnego do map metra i komunikacji miejskiej. Pasażerowie będą mogli szybko sprawdzić przebieg linii oraz miejsca umożliwiające przesiadkę. Na schemacie zastosowano trzy rodzaje oznaczeń. Linie o standardowej grubości przedstawiają trasy regularnych połączeń. Cienkie linie wskazują odcinki obsługiwane przez pojedyncze kursy w ciągu doby, pozwalające dotrzeć do dodatkowych miejscowości. Linie przerywane oznaczają natomiast odcinki, na których pociągi kursują tylko w wybranych okresach, np. sezonowo. Mapa pokazuje podstawowy układ powtarzalnych połączeń. Nie uwzględnia więc pociągów kursujących poza tym systemem. Dla większej czytelności umieszczono na niej nazwy miast i miejscowości, bez wyszczególniania poszczególnych stacji kolejowych. Prace na torach mogą powodować odstępstwa od schematu Regularność kursowania może być czasowo ograniczana przez prace modernizacyjne oraz konieczność dostosowania rozkładu do warunków na odcinkach jednotorowych. Na takich trasach pociągi jadące w przeciwnych kierunkach korzystają z tego samego toru. W tych sytuacjach godziny odjazdów mogą odbiegać od przyjętego schematu, a część połączeń może być kierowana na trasy objazdowe. Czasowe zmiany nie będą nanoszone na mapę podstawowego układu połączeń. Aktualne rozkłady jazdy oraz informacje o objazdach i ewentualnych utrudnieniach będą nadal publikowane z odpowiednim wyprzedzeniem i dostępne w wyszukiwarkach połączeń.

2 komentarzy

Lubelski biznes

Lubelski biznes

Trzy medale dla Perły. Lubelskie piwa znów docenione przez ekspertów

Lubelska Perła znów ma powody do świętowania. Piwa z Browaru Perła - Browary Lubelskie zdobyły trzy medale w konkursie Good Beer International 2026. Wśród nagrodzonych znalazły się zarówno tegoroczna nowość, jak i piwa dobrze znane miłośnikom lubelskiego browaru.

25 komentarzy

Polityka

Polityka

Gawkowski chce szybkiego blokowania nielegalnych treści. Krytykuje prezydenckie weto

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wezwał do zdecydowanej walki z nawoływaniem do przemocy w internecie. Zapowiedział przyjęcie przez Sejm przepisów dotyczących usług cyfrowych, które — według niego — mają umożliwić szybsze blokowanie nielegalnych treści. Skrytykował również prezydenckie weto wobec poprzedniej ustawy.

17 komentarzy
Polityka

102,4 mld zł na ochronę ludności. Rząd przyjął program na lata 2027–2031

Budowle ochronne, systemy ostrzegania, bezpieczna łączność i sprzęt ratowniczy — to najważniejsze inwestycje przewidziane w nowym Programie Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Rada Ministrów przyjęła również program rozwoju kolei metropolitalnej w Trójmieście, który ma poprawić dojazd z południowych dzielnic Gdańska do centrum.

6 komentarzy

Społeczeństwo

Społeczeństwo

Sąd orzekł przepadek samochodu. RPO wskazuje na niewyjaśnioną kwestię własności

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację do Sądu Najwyższego w sprawie przepadku auta należącego — według ustaleń ujawnionych po wyroku — do ojca skazanego. Zdaniem RPO sąd przed wydaniem orzeczenia nie sprawdził dostatecznie, kto był właścicielem pojazdu, mimo sprzecznych deklaracji oskarżonego.

10 komentarzy
Społeczeństwo

ZUS wykrył nieprawidłowości w 88 proc. kontroli w Lubelskiem

Prawie 1,2 tys. kontroli i ponad tysiąc spraw z nieprawidłowościami — to wyniki działań ZUS w województwie lubelskim od stycznia do sierpnia 2026 roku. Łączny skutek finansowy wykrytych błędów wyniósł 11,1 mln zł. Zakład coraz skuteczniej wskazuje płatników, u których ryzyko naruszenia przepisów jest największe.

6 komentarzy
Społeczeństwo

Składki ZUS opłacisz w telefonie. Nowa funkcja w mZUS dla Płatnika

Przedsiębiorcy mogą już opłacać składki bezpośrednio w aplikacji mZUS dla Płatnika. Nowa funkcja umożliwia przekazanie należności z kont w obsługiwanych bankach, a koszt pojedynczego przelewu wynosi 55 groszy. ZUS zapowiada także kolejne możliwości płatności.

3 komentarzy
Społeczeństwo

Ponad 42 proc. pracujących Polaków opiekuje się bliskimi. GUS pokazuje codzienność rodzin

Praca zawodowa, wychowanie dzieci i pomoc krewnym wymagającym wsparcia — tak wygląda codzienność znacznej części Polaków. W 2025 roku obowiązki opiekuńcze sprawowało 35,9 proc. osób w wieku 18–74 lata. Badanie Głównego Urzędu Statystycznego pokazuje również, że kobiety znacznie częściej niż mężczyźni dostosowywały życie zawodowe do potrzeb rodziny.

2 komentarzy
Społeczeństwo

Pierwsze efekty nowych przepisów widoczne na drogach. Coraz więcej dzieci jeździ na rowerach i hulajnogach w kaskach

Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.

19 komentarzy

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Atak hakerski na FELG. Firma zakończyła analizę i powiadamia placówki medyczne

FELG Software poinformowała o zakończeniu analizy zdarzenia bezpieczeństwa i zidentyfikowaniu placówek, których ono dotyczyło. W aktualizacji z 7 października spółka przekazała, że rozpoczyna wysyłkę indywidualnych powiadomień. Placówki objęte zdarzeniem mają otrzymać także pakiet dokumentów i rozwiązań umożliwiających zgłoszenie naruszenia oraz poinformowanie pacjentów.

Nauka i technologie

Rekord Politechniki Lubelskiej. 29 naukowców w World’s Top 2% Scientists

Politechnika Lubelska osiągnęła najlepszy wynik w swojej historii w rankingu World’s Top 2% Scientists. W dziewiątej edycji międzynarodowego zestawienia znalazło się 29 badaczek i badaczy z uczelni. Wyróżnienia dotyczą zarówno całego dorobku naukowego, jak i osiągnięć za 2025 rok.

Nauka i technologie

Treści terrorystyczne w internecie. Godzina na usunięcie po otrzymaniu nakazu

Dostawcy usług hostingowych mają obowiązek usunąć treści terrorystyczne lub zablokować dostęp do nich najpóźniej w ciągu godziny od otrzymania nakazu. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przypomina, że odpowiednie narzędzia prawne już funkcjonują, a właściwe służby mogą z nich korzystać bez oczekiwania na nowe rozwiązania związane z Aktem o usługach cyfrowych.

8 komentarzy
Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy i coraz częściej doradzają w sprawach osobistych - wskazali eksperci podczas Festiwalu Przemiany w Centrum Nauki Kopernik. Zwrócili uwagę, że zdobywanie określonych umiejętności oraz sprawczości wymaga wysiłku intelektualnego, a nie bezkrytycznego przyjmowania odpowiedzi i rozwiązań dostarczanych przez algorytmy.

Nauka i technologie

Studenci Politechniki Lubelskiej na podium IBM AI Racing League. Dwa drugie miejsca

Zespół Apex Dynamics z Politechniki Lubelskiej zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej oraz w kategorii najlepszego czasu przejazdu w ogólnopolskim konkursie IBM AI Racing League – Country Challenge 2026. Studenci zaprogramowali autonomicznego kierowcę, który samodzielnie pokonywał wirtualny tor. Do finału awansowało 12 spośród 61 drużyn z całej Polski.

1 komentarz
Nauka i technologie

Nieuprawniony dostęp do danych w Wakacje.pl. Firma ostrzega klientów przed oszustami

Wakacje.pl poinformowało o naruszeniu bezpieczeństwa dotyczącym danych niewielkiej części klientów. Osoby nieuprawnione uzyskały dostęp do części służbowych skrzynek pocztowych oraz systemu obsługi klientów. Spółka ostrzega przed próbami wyłudzeń i zaleca osobom objętym zdarzeniem zastrzeżenie numeru PESEL.

7 komentarzy