W nocy z poniedziałku na wtorek służby ratunkowe zostały zaalarmowane o wypadku na ul. Wojciechowskiej w Lublinie. Przed północą do Centrum Powiadomienia Ratunkowego wpłynął automatyczny sygnał. Kiedy próba nawiązania kontaktu przez dyspozytora nie przyniosła żadnego rezultatu, na miejsce skierowana została straż pożarna oraz policja.
Strażacy nie zastali we wskazanej lokalizacji żadnego zdarzenia drogowego, zaczęli więc sprawdzać okolicę. W pewnym momencie na jezdni dostrzegli leżący telefon. Na ekranie wyświetlony był alarmowy sygnał.
Okazało się, że niektóre z modeli iPhonów posiadają funkcję wykrywania upadku. Czujniki analizują ruch telefonu, a nagłe jego zatrzymanie bądź też upadek potrafi być rozpoznane jako wypadek. Wówczas uruchamia się alarm, a gdy użytkownik telefonu nie zareaguje, wówczas sygnał wraz z lokalizacją wysyłany jest do służb ratunkowych.

7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgubiony telefon powiadomił służby ratunkowe o wypadku. Strażacy znaleźli go na jezdni.
Dobrze, że zadysponowano kilka zastępów straży, policjanci mogli przeoczyć drogocenny sprzęt, a po za tym chyba nie mają uprawnień do znajdywania telefonów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A mi się podoba to rozwiązanie w ajfią 😋
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A teraz ten ograniczony umysłowo właściciel telefonu poniesie koszty wyjazdu służb, skoro nie potrafił upilnować tak badziewnego telefonu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wystarczy nie włączać tego bzdetu w srajfonie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Artykuł reklamowy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Piotrze, jeśli to artykuł reklamowy to raczej dla jakże dobrego wzroku druhów strażaków i ich wszechstronnego wyszkolenia (także w rozpoznawaniu i odnajdywaniu telefonów) !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w moim mniemaniu raczej antyreklama…takiego telefonu bym nie chciał…z moim „aktywnym” użytkowaniem miał bym służby co 2 dni u siebie;)