Tragicznie w skutkach zakończył się wypadek, jaki miał miejsce na drodze krajowej nr 76 między Łukowem a Stoczkiem Łukowskim. Jak już informowaliśmy, około godziny 16.25 w miejscowości Sięciaszka Pierwsza w powiecie łukowskim pieszy został potrącony przez samochód osobowy. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż mężczyzna przechodził przez jezdnię poza przejściem dla pieszych. Wjechał w niego kierowca audi. Pieszy doznał licznych poważnych obrażeń ciała i przetransportowano go do szpitala. Lekarzom nie udało się jednak uratować życia 60-latka.
Obecnie na miejscu pracują policjanci oraz prokurator. Prowadzone są czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności wypadku. Droga jest całkowicie zablokowana. Pojazdy kierowane są na objazd.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zalecam zapoznać się z Prawem o ruchu drogowym:
„Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.
3.
Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni.”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z tym prostopadłym „iściem” baaardzo różnie bywa 😆
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W sieciaszcze nie ma wogole przejscia dla pieszych
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to nie majom przejścia ?! Przecie im „sie należy !!!”.
Niech jem zrobiom !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie nie wiedział, że przez jezdnię przechodzi sie po przejściu, tak jak emigranci nie wiedzą, że granicę Polski nie przechodzi się wpław przez Bug (bo zimna woda)