Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Przez chwilę był „policjantem”, w końcu spotkał prawdziwych funkcjonariuszy

Lubelscy policjanci zatrzymali 26-latka do sprawy oszustwa metodą "na policjanta". Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie. Dziś zostanie dorowadzony do prokuratury.

Lubelscy policjanci zatrzymali kolejną osobę do sprawy oszustwa metodą „na policjanta”. Do tego przestępstwa doszło w marcu bieżącego roku. Sprawcy zadzwonili do jednego z mieszkańców Lublina. W trakcie rozmowy przekonali emeryta, że ktoś planuje włamanie do jego domu.

Niestety mężczyzna uwierzył, że bierze udział w tajnej policyjnej akcji i przekazał podstawionemu funkcjonariuszowi wszystkie oszczędności. Łupem sprawców padło 45 tysiące złotych.

Biorący udział w oszustwie 26-letni mieszkaniec województwa zachodniopomorskiego został ustalony i zatrzymany przez policjantów zajmujących się przestępczością przeciwko mieniu KMP w Lublinie oraz kryminalnych z KWP w Lublinie. Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie. Dziś zostanie doprowadzony do prokuratury.

Niespełna dwa tygodnie temu kryminalni zatrzymali w tej sprawie 46-letniego mieszkańca Gryfic. Mężczyzna usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Za oszustwo grozi kara do 8 lat więzienia.

(fot. Policja Lublin)

18 komentarzy

  1. halacalageba
    Odpowiedz

    chamek w lakierkach sie doigrał

  2. servuz
    Odpowiedz

    i znów analogiczna sytuacja, że przyjeżdżają do Lublina z zachodu Polski na wydrę. Widać, że tam ludzie są bardzo przedsiębiorczy…

  3. Krzysztof,, Ochota,,
    Odpowiedz

    Istnieje jakaś nuta, słyszałem wiele razy idzie to tak :
    – ,, Chciałem być (policjantem) marynarzem…)
    Mocno zastanawia mnie fakt dlaczego to nie są osoby z Lublina tylko z odległych rejonów Polski. Rozumiem, że przyjechali popracować trochę do Lublina. ?Przyczyną są osoby ( teraz już lubelskie, które sprzedają informacje, że ten się nadaje, żeby go okroić na milion.) Czy to takie trudne, żeby zapobiec na przyszłość takim sytuacją.

    1. Jacek
      Odpowiedz

      Dlatego osoby przyjezdne, żeby nikt w Lublinie ich nie kojarzył, choćby z widzenia, kiedyś ich przypadkowo nie spotkał gdzieś w sklepie, na ulicy i nie zapamiętał ich zakazanego ryła

  4. xxx
    Odpowiedz

    Marianie dobrze prawisz ale taka autodestrukcja to nie tylko tatuaże ale i palenie i picie alkoholu więc kto by ci został ??

    1. brimbaks
      Odpowiedz

      A co z Jezusem? Maorysami? Piktami? Makijażem? Całą rzeszą waszych kapłanów noszących kolorowe piórka?

  5. Marian
    Odpowiedz

    W mojej ocenie popartej wykształceniem kierunkowym oraz wiedzą praktyczną, osoby posiadające tatuaże winny być legislacyjnie wykluczone z funkcji publicznych. Każdy wie że osoby które umyślnie okaleczają swoje ciało, są osobami o skłonnościach do degeneracji. Świadczą o tym liczne publikacje i badania naukowe, oraz powszechne społeczne przekonanie.

    1. brimbaks
      Odpowiedz

      Pański tok rozumowania, nie dość że świadomie pomijący olbrzymi zasób wiedzy i doświadczenia zdobytego od czasów Freuda, zadaje kłam zjawiskom obecnym w rozwoju gatunku ludzkiego od zarania. Nie dość! Doświadczenie w obserwacji bardzo prostej społeczności wiejskiej(rodzice, dalsi krewni, sąsiedzi) pozwala mi stwierdzić co następuje: podobne wypowiedzi znajdują u nich poklask, bez chociażby drobnych refleksji i analizy problemu, bez dopuszczania do głosu ich własnych spostrzeżeń, oraz: tatuaże identyfikacyjne, stosowane w obozach koncentracyjnych przynosiły wg. nich ujmę nie osobom, ideom i praktykom odpowiedzialnym za ich wykonanie, a ludziom je noszącym. Cebula mi w zadek, jeśli mi się to przyśniło.

    2. Do-Marian
      Odpowiedz

      Wiocha tak myśli. Na wsi i prowincji praktycznie nikt nie nosi tatuaży. Natomiast w dużych miastach jest to dziś bardzo powszechne. Tatuaże dziś ma każdy od robotników po lekarzy, prawników do młodzieży.

      1. ololo
        Odpowiedz

        Buhaha. Właśnie na wiochach są osoby z tatuażami, głównie te, które siedziały w kiciu, stąd ten, hm, jakże krzywdzący modnisiów stereotyp. Te osoby też pracują w mieście.Myślą, że są kimś lepszym, niż niepobazgrani, bo oznaczyli się i społeczeństwo od razu jak tylko ich widzi, obawia się, że mogą być dzicy i źli.

      2. Marian
        Odpowiedz

        Bez chwytów poniżej pasa bo to jest dyskwalifikacja 🙂

    3. Norsk Arisk Black Metal
      Odpowiedz

      I pewnie nie jesteś w stanie podać tytułu i autora choć jednej z tych licznych publikacji i badań naukowych. 🙂

      1. Marian
        Odpowiedz

        Może z łaski swojej odniesiesz się do tych publikacji naukowym kontr argumentem które by świadczyły o nieprawidłowościach tych publikacji ?

      2. Marian
        Odpowiedz

        Jako lekturę uzupełniającą polecam też Psychologia sądowa Jan. M Stanik

      3. Marian
        Odpowiedz

        Prosze bardzo pierwsze trzy (3) z brzegu :
        – Wstęp do psychoanalizy Sigmund Freud
        – Zaburzenia osobowości w świetle psychopatologi Jerzy Ośmiańczuk
        – Struktura osobowości Stanisław Siek

  6. Stefan
    Odpowiedz

    Może od przedszkola marzył o tym by być policjantem, ale go nie przyjęli, a tu przez chwilę jakby udało się…

    1. Senior
      Odpowiedz

      Jak na starość będzie wyglądał taki wydziargany??? Wtenczas będzie dawał uroku taki malunek , gdy skóra będzie się marszczyć , a zwłaszcza kobietom .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy