Od czwartku 11 marca na ulicach Chełma będzie można dostrzec nowy pojazd komunikacji miejskiej. To elektryczny autobus Pilea, który jego producent, firma ARP E-Vehicles, określa całkowicie polskim projektem, powstałym w trosce o czystość powietrza i redukcję hałasu oraz jako pierwszy polski zero-emisyjny autobus z baterią pod podwoziem.
Pojazd po naładowaniu baterii i przeszkoleniu kierowców wyjedzie na ulice miasta i będzie kursował na najpopularniejszych liniach, czyli 1, 2, 3, 8 i 9. Autobus ma 8,5 metra długości i mieści 65 pasażerów, w tym 23 na miejscach siedzących. Posiada baterie o pojemności 142 kWh dające zasięg około 140 km. Wyposażony jest także w klimatyzację, elektroniczne tablice kierunkowe, monitoring, darmowe Wi-Fi i ładowarki do telefonów.
Pasażerowie Chełmskich Linii Autobusowych będą mogli korzystać z pojazdu tylko przez kilka dni. Wszystko dlatego, że dostarczony on zostanie w ramach testów. Miasto przymierza się bowiem do zakupu tego typu autobusów. Do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej złożony został już wniosek o dofinansowanie zakupu zarówno pojazdów elektrycznych jak też napędzanych wodorem.
(fot. UM Chełm)
5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale hejterom żal d..e ciśnie…:D jak jest tylko gdzieś lepiej to krytyka. Polska mentalność postkomuchów i cebulaków. Nie zazdrość rób coś żeby było lepiej tobie, sąsiadowi i rodakom!!! Brak układów i równa szanse startu będą z korzyścią dla większości społeczeństwa, wyłączając byłych ubeków komuchów którym układy się kończą i to doprowadza ich do frustracji…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kilka dni to krótko.Lubelski Ursus tęż bezawaryjnie jeździł przez kilka dni a później to już skarbonka dla właściciela i wielka niewiadoma czy danego dnia przejeździ do końca i tak krótkiego bo szczytowego rozkładu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kiedy autobus na kredę?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kolejka na kredówkach jest napędzana kredą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jestem pewien, że jakby taki autobus był napędzany czystą wodą, albo nawet i kredą, to szybko znalazłby się chętny do obłożenia akcyzą wody i kredy w takiej wysokości, że lepiej już byłoby korzystać z poczciwej benzyny czy „ropy”.