Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Od 28 lat pomagają dzieciom przetrwać zimę. W tym roku akcja się nie odbędzie

Ze względu na panującą sytuację epidemiczną oraz obostrzenia, mające zapobiegać rozprzestrzenianiu zakażeń, podjęto decyzję o nieorganizowaniu w tym roku akcji „Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę”. Sytuacja taka wystąpiła po raz pierwszy od 28 lat.

Zapadła decyzja, że w tym roku nie odbędzie się akcja „Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę”. Powodem jest panującą sytuacja epidemiczna oraz obostrzenia, mające zapobiegać rozprzestrzenianiu zakażeń. W wyniku tego nie ma możliwości przeprowadzenia zbiórek, zarówno tych publicznych jak również stacjonarnych. Jak wyjaśnia Ewa Dados, działająca w imieniu Głównego Społecznego Komitetu Organizacyjnego Ogólnopolskiej Akcji Charytatywnej PDPZ przy Radiu Lublin, oznacza to, że w tym roku nie będą również powoływane Sztaby Akcji, Społeczne Komitety Organizacyjne oraz lokalne Oddziały Biura Akcji.

Wielka uliczna zbiórka darów została zapoczątkowana w 1993 roku przez Ewę Dados z Radia Lublin. Początkowo miała ona wymiar tylko lokalny, w ostatnich latach zbiórki prowadzone były już w całym kraju.

Akcję „Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę” wyróżnia fakt, iż zbierane są wyłącznie dary rzeczowe, m.in. odzież, zabawki, środki czystości oraz ziemiopłody i żywność o długim terminie ważności. Wszystko to trafia następnie do magazynu, gdzie przez kilka dni jest segregowane a następnie przekazywane do rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej, jak również do podopiecznych placówek opiekuńczo-wychowawczych czy też wychowanków domów dziecka. W ubiegłym roku pomoc otrzymało kilka tysięcy osób z całego kraju.

(fot. lublin112)

30 komentarzy

  1. m7
    Odpowiedz

    Ciotka Michalda rozumiesz,że nie wszystkie dzieci mają rodziców ? Osierocone dzieci w domach dziecka nie mają 500+

    1. Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
      Odpowiedz

      Mają… tylko nie dostają w gotówce do swoich biednych, sierocych łapek, a wpływają one na wspólne konto domów dziecka, rodzin w wioskach dziecięcych i rodzin zastępczych.
      Jak opiekunowie źle tym zarządzą to rzeczywiście grabarze mogą tej zimy zarobić…

  2. Ciotka Michalda
    Odpowiedz

    Ojo joj !!! W tym roku akcja się nie odbędzie !!!
    To jak te biedne dzieci mimo 500 plusów tę straszną, zakoronowirusowaną zimę przetrwają ???
    Mus im dołożyć po drugie 500 plus… bo matkom Polkom na waciki i gorzałeczkę będzie przymało…

  3. Dziwna decyzja
    Odpowiedz

    A co szkodzi żeby zebrać dary i po kilku czy kilkunastu dniach „kwarantanny” dalej je przekazać???

  4. Lis
    Odpowiedz

    Pomóż zimie okraść dzieci i co te baby co sortują towar będą całymi torbami wynosić do domu?

    1. jasio
      Odpowiedz

      mierzysz innych własną miarą ?
      Ty tak robisz ?

      1. Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
        Odpowiedz

        jasiu, osobiście widziałam jak „baby”, które dopiero co pobrały dary podchodziły do kontenera na śmieci stojącego nieopodal i następowała segregacja darów, na te przydatne i na te nieprzydatne (dla obdarowanych).

  5. Klondik
    Odpowiedz

    Te dzieci już są narodzone, to przecież jasne, że mają je w d…e. Gdyby to były płody, to ich los byłby istotny.

  6. ehhhhh
    Odpowiedz

    Nie rozumiem tej decyzji, przecież z zachowaniem zasad bezpieczeństwa taka zbiórkę można byłoby przeprowadzić. Dary mogłyby np. być przynoszone do wcześniej wyznaczonych punktów i po przejściu kwarantanny dalej być rozdysponowane. Dla chcącego nic trudnego chyba że to polityczną decyzja.

    1. megilub
      Odpowiedz

      mało 500 zł na miesiąc na dzieci???… twoi rodzice dostali chociaż złotówkę na ciebie??? bo ja to paczkę ze słodyczami pod choinkę dostawałam z zakładu pracy mamy…a że pracowała w szkole…marne to były paczki

    2. q
      Odpowiedz

      I tak i nie… wszystko kosztuje, dezynfekcja, ludzi trzeba by regularnie badać, magazyny na towar też nie są tanie, a pewnie musiałyby spełniać „jakieśtam” normy. Z powodu epidemii ludzie pewnie i mniej włączaliby się w akcję ze względów finansowych itd. No i samo ryzyko zarażenia a otrzymanie paczki za kilkadziesiąt złotych? Myślę, że tych którzy koniecznie potrzebują pomocy, fundacja ma na oku.

  7. WAS
    Odpowiedz

    Niedobrze. Aż strach pomyśleć, że przez wirusa, nie tylko tzw. seniorzy, ale także dzieci mogą nie przetrwać zimy.

    1. Pan grabarz (z certyfikatem europejskim)
      Odpowiedz

      W tym roku akcja się nie odbędzie – pachnie mi tu, co prawda, dodatkową pracą, ale i dodatkowym
      zarobkiem (i innym moim kolegom po fachu też).

    1. k
      Odpowiedz

      To prawda! Ja pomagam sąsiadom, których epidemia pozbawiła źródła dochodu. Jak tylko mogę, dzielę się tym co mam! Pomagajmy sobie wzajemnie, razem przezwyciężymy ten trudny czas.

  8. Byko
    Odpowiedz

    Zamiast się wymądrzać i wkurzać na cały świat może zamiast czekać na akcje sami weźmiemy się za pomoc. Na pewno każdy zna kogoś kto potrzebuje pomocy ze wsi lub bloku. Lokalnie pomagając jest mniejsze ryzyko zakażenia bo to będą osoby z sąsiedztwa a można naprawdę oddać coś co nie jest już Nam potrzebne a innym się jeszcze przyda. Zamiast biadolić nie czekajcie na sygnał, pomagać można cały rok a nie tylko w wybrane dni….

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy