Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zaskakujący efekt zakazu wstępu do lasów. Leśnicy obserwują nietypowe zachowanie zwierząt

Ministerstwo Środowiska ogłosiło, że w wyniku wprowadzenia zakazu wstępu do lasów, leśnicy obserwują nietypowe zachowanie zwierząt. Brak ludzi w lasach sprawił, że pozbyły się one strachu i wychodzą też z lasów zwiedzając okoliczne tereny. O wiele częściej zaglądają też do miast.

W niedzielę Ministerstwo Środowiska poinformowało o zaskakującym efekcie zakazu wstępu do lasów. Obowiązywał on od piątku 3 kwietnia do niedzieli 19 kwietnia włącznie. Oficjalnie wprowadzono go w związku ze stanem epidemii oraz w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo osób odwiedzających tereny leśne. Jednak nie urywano, że decyzja ta była związana z tym, że mimo próśb i apeli, dużo osób wykorzystywało czas odizolowania organizując na terenach leśnych pikniki i towarzyskie spotkania.

Jak tłumaczą leśnicy, niesamowite jest to, jak szybko natura odżywa, gdy w lasach nie ma ludzi. Wystarczyły dwa tygodnie zakazu wstępu do lasów, a zwierzęta jakby pozbyły się strachu. Bawią się z małymi na drogach, szlakach, leśnych parkingach, wchodzą do wiat, a nawet potrafią wychodzić z lasu i zwiedzać puste ulice na podmiejskich osiedlach. Dodają również, że takiego zachowania łani, niedźwiedzi, rysiów czy żubrów nie obserwowali od lat.

Tego typu zachowanie zwierząt leśnicy obserwują praktycznie w całym kraju. Szczególnie jednak widoczne jest na terenach, które tłumnie są odwiedzane przez turystów, czyli np. w parkach narodowych. W Białowieskim Parku Narodowym żubry pojawiły się w miejscach, w których wiosną nigdy nie widywano ich w ciągu dnia. Z kolei w Zakopanem kilka dni temu wielkie stado łań spacerowało jedną z głównych arterii miasta. Łanie szły powoli, bez strachu, wzdłuż na co dzień ruchliwej ulicy, z zaciekawieniem przyglądając się ludzkim domostwom i samochodom. W niedzielny wieczór otrzymaliśmy zaś zdjęcia z ul. Relaksowej w Lublinie, gdzie mieszkańcy dostrzegli stado dzików spacerujące sobie pomiędzy osiedlowymi blokami.

Rzeczniczka Lasów Państwowych Anna Malinowska dodaje, że dotyczy to nie tylko dużej zwierzyny. Odbywające właśnie gody ropuchy szare, które są największymi z żyjących w Polsce ropuch, nie giną masowo pod kołami samochodów. To oznacza tak potrzebne dla ekosystemu zwiększenie ich populacji. Jak zaznacza Ministerstwo Środowiska, naukowcy i leśnicy zgodnie przyznają, że natura odetchnęła.

 

(fot. nadesłane- Grzegorz, Robert)

24 komentarze

  1. Aneta
    Odpowiedz

    A moze te zwierzeta z jakiegos powodu uciekaja z tego lasu? Moze cos im szkodzi?

    1. yogi40
      Odpowiedz

      tak, świeże powietrze.

  2. Grzech
    Odpowiedz

    Lubię pobyć w lesie, dlatego jak widzę rodzinki z drącymi się dzieciakami i często z ganiającym w kółko jazgoczącym burkiem to zupełnie nie rozumiem po co takie coś pojechało do lasu. Każde dzikie zwierzę po prostu ucieknie.

  3. Ja
    Odpowiedz

    To nie zwierzęta są na naszym terytorium tylko my na ich. Tak było zawsze od setek tysięcy lat.

    1. VID
      Odpowiedz

      To się nazywa ewolucja, podobnie było z dinozaurami.

  4. JAK
    Odpowiedz

    widać przyroda świetnie sobie bez nas radzi

  5. Polska bieda
    Odpowiedz

    Bo zwykle zwierzęta boją się wrzasku istot pochodzących od małp. Czy trudno pójść do lasu i spokojnie pospacerować? Ale jeżeli cały dzień dzieci chodzą ze słuchawkami w uszach to potem nie potrafią cicho mówić i drą się jakby nikt ich nie słyszał.

  6. gall
    Odpowiedz

    dziwne…. Żuki się pochowały w gęstwinie i nie wychodzą z ukrycia.

    1. antyzuk
      Odpowiedz

      potwierdzam, od dłuższego czasu przywódcy stada nie można spotkać nawet na łamach i w eterze nie mówiąc o otwarciach o poświęceniach

  7. Tadeo
    Odpowiedz

    Od dawna wiadomo że jak nie było nas- był las , nie będzie nas – będzie las…

    1. yogi40
      Odpowiedz

      Znając nasz ratusz i paru dewolajów to już tak niekoniecznie.

  8. wiesław
    Odpowiedz

    No faktycznie ,to cud .Jeszcze z dwa trzy miesiace i pewnie zaczęly by pukać do drzwi i pytać czy ktoś tu jeszcze mieszka i czy mogą sie wprowadzić

  9. a czerepach
    Odpowiedz

    natura probuje zwalczyc wirusem najgorszego szkodnika ziemi, człowieka…

    1. Dociekliwy
      Odpowiedz

      Czarnobyl jest świetnym przykładem tego jak natura może się odrodzić gdy zabraknie największego szkodnika. A wszystko to w pogoni za pieniądzem, który ludziom potrzebny jest po to, żeby nabywać kolejne dobra niszczące naturę.

  10. olo
    Odpowiedz

    Dziki na Relaksowej, to nic nadzwyczajnego. Są tam od paru miesięcy…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy