Cały czas trwa wyjaśnianie dokładnych okoliczności poniedziałkowego, groźnego w skutkach zdarzenia, jakie miało miejsce na osiedlu domków jednorodzinnych na Węglinie. Jak już informowaliśmy, po godzinie 9 na ul. Skubiszewskiego samochód osobowy uderzył w skrzynkę gazową i ogrodzenie przedszkola. W wyniku tego doszło do rozszczelnienia instalacji, a następnie zapłonu gazu. Pojazd stanął w płomieniach.
Wiadomo już, że kierująca BMW kobieta, przywiozła dziecko do przedszkola. Po wjechaniu na parking, pojazd gwałtownie przyśpieszył, a następnie staranował zlokalizowaną tuż obok skrzynkę gazową i zatrzymał się uderzając w ogrodzenie. Na szczęście kobiecie udało się zabrać dziecko z płonącego auta i uciec.
Przybyli na miejsce strażacy ugasili pożar samochodu, a następnie zabezpieczyli teren zdarzenia pilnując, aby ulatniający gaz bezpiecznie się wypalił.
Z kolei ratownicy medyczni przeprowadzili ewakuację ponad 50 osób z przedszkola. Dzieci wraz z opiekunami znaleźli schronienie w zlokalizowanej w pobliżu szkole podstawowej. Kobiecie ani dziecku nic się nie stało. Badanie alkomatem wykazało, że kierująca była trzeźwa.
Do godzin wieczornych nie została jeszcze ustalona dokładna przyczyna zdarzenia. Udało nam się jednak dowiedzieć, że kierująca wyjaśniała, iż nie miała doświadczenia w prowadzeniu pojazdów z automatyczną skrzynią biegów. Dodatkowo uskarżała się na ból nogi. Po odwiezieniu dziecka, miała udać się do lekarza. Trwa postępowanie w tej sprawie.












(fot. lublin112)
31 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe czy sprawdzono panią na zawartość alkoholu we krwi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze że wszyscy żyją! Niezła akcja no ja nie moge. A samochod..takie cudo sie spaliło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Problemem jest to, że rodzice chcą wjechać z dziećmi „na schody” przedszkola czy szkoły z:/
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O to, to.
Przy przedszkolu – pod same drzwi.
Przy sklepie – pod same wózki, przy samych drzwiach.
Pod blokiem – prawie na klatce schodowej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lubelskie kmiotki rzuciły się na kobietę, podczas gdy problemem jest idiotyczne usytuowania niebezpiecznej skrzynki gazowej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Problemem jest poniedziałek 😉
A tak szczerze mówiąc to masz rację – zawsze przyłącza gazu (z licznikami w wypadku domków lub pojedynczych odbiorców) instalowano na budynkach (na zewnątrz budynków). Co kogo podkusiło, żeby tutaj toto stawiać?
A paniusia miała po prostu pecha po przesiadce z ręcznej skrzyni.
Nieomylni i wspaniali walący tutaj gromy na paniusię też pewnie jeżdżą z automatami, bo teraz tylko takie montują w autobusach MPK.
W BMW dodatkowo jest strasznie mylący wybierak skrzyni, do którego nawet ja (jeżdżę z automatyczną skrzynią już od wielu lat) musiałem się chwilę przyzwyczajać – prawie nie ma „oporu” pomiędzy zmianami pozycji skrzyni i najlepiej jest po prostu spojrzeć na deskę rozdzielczą, lub podświetlenie na wybieraku, żeby upewnić się, który bieg jest wrzucony.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za tlumaczenie !!!!!
To straszne… Nie powinna już prowadzić auta…
A nogę postawić do kąta:)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wystarczy przycisnąć ważnego pedała, a totalna demolka naokoło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znowu BMW?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A swoją drogą, często widzę skrzynki gazowe i elektryczne przy samej drodze i zawsze wiedziałem, że to niebezpieczne bo jeden czyjś błąd i może być to co się stało
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Toż to normalne zwykle myślenie kierowcy bmw..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie był mąż. Zamiast wziąć babine pokazać wytłumaczyć jeszcze raz pokazać i wytłumaczyć i jeszcze raz pokazać i wytłumaczyć i dopiero puścić