Według zaleceń Głównego Inspektoratu Sanitarnego waga szkolnego plecaka nie powinna przekraczać 10-15 proc. masy ciała dziecka. Tymczasem tornistry bywają o wiele cięższe, przewyższając wspomniane wytyczne nawet czterokrotnie. Zespół projektu Lekki Tornister od 2011 roku obok wagi plecaków sprawdza również ich zawartość. Z badań fundacji wynika, że na podwyższony ciężar tornistrów wpływ mają nie tylko podręczniki i zeszyty, ale w wielu przypadkach również rzeczy zbędne, które dzieci zabierają do szkoły: dodatkowe piórniki, szklane butelki, ciężkie termosy i zabawki. U rekordzisty aż 77% zawartości plecaka stanowiły przedmioty niepotrzebne podczas lekcji. Często zbyt dużo ważą same tornistry – nawet do 2 kg!
– Problem jest bardzo złożony i nie pojawił się dzisiaj, wczoraj czy 10 lat temu. Zmagamy się z nim od wielu lat nie tylko w Polsce, obecny jest również w innych krajach. W znalezieniu rozwiązania kluczowa będzie synergia działań instytucji publicznych, organizacji pozarządowych, rodziców, nauczycieli i samych uczniów. Bez współdziałania i edukacji żadne zmiany nie przyniosą satysfakcjonujących nas efektów – twierdzi Agnieszka Łesiuk, dyrektor ds. projektów i komunikacji w Fundacji Sensoria organizującej projekt Lekki Tornister.
Zgodnie z przepisami, szkoły powinny zapewnić uczniom miejsce do pozostawienia podręczników i przyborów lekcyjnych. Duża część placówek, daje dzieciom taką możliwość, jednak nadal nie rozwiązuje to w pełni kwestii przeciążonych plecaków.
– Od blisko 7 lat prowadzimy działania mające na celu zwrócenie uwagi na przeciążone plecaki oraz profilaktykę wad postawy. Dzięki rozbudowie formuły naszego projektu, zwiększeniu zasięgu, a w szczególności atrakcyjnym materiałom edukacyjnym w końcu widzimy poprawę, a efektywność naszych działań znacznie wzrosła – wyedukowaliśmy blisko 80 tys. dzieci oraz 4 tys. nauczycieli w całej Polsce. Jesteśmy już gotowi do rozpoczęcia VI edycji projektu. Za chwilę rusza rekrutacja – mówi Agnieszka Łesiuk.
Na bazie prowadzonych badań oraz zebranych doświadczeń organizatorzy kampanii Lekki Tornister opracowali skuteczne narzędzia skierowane do najmłodszych, rodziców i nauczycieli. Powstały słuchowisko oraz piosenka, które okazały się edukacyjnym strzałem w dziesiątkę. Dzieci nie tylko chętnie słuchały, ale również śpiewały i wykonywały prosty układ choreograficzny. Nauczyciele z zaangażowaniem przeprowadzali lekcje poświęcone właściwemu pakowaniu szkolnych plecaków i dbaniu o prawidłową postawę ciała. Nagrodą dla najbardziej aktywnej szkoły były szafki dla najmłodszych. Dzięki podjęciu współpracy z Głównym Inspektoratem Sanitarnym udało się zwiększyć zasięg i dotrzeć do jeszcze większej liczby placówek z całej Polski. Projektem objęto aż 722 szkoły.
By sprawdzić efektywność realizowanych działań, w wybranych placówkach zespół kampanii przeprowadził akcję ważenia oraz kontroli tornistrów. Zostało nią objętych 510 dzieci. Sprawdzano: wagę poszczególnego ucznia, ciężar jego plecaka (zarówno pustego, jak i z zawartością), wagę rzeczy niezbędnych do nauki w danym dniu oraz tych, które dziecko zabrało ze sobą, a które nie były mu potrzebne.
– W porównaniu do poprzedniej edycji plecaki wraz z całą zawartością były o ponad pół kilograma lżejsze. Dzieci z placówek objętych naszym programem zabierały do szkoły średnio o 0,88 kg mniej niepotrzebnych przedmiotów, a liczba uczniów, u których waga tornistra z powodu zbędnej zawartości przekraczała 10 proc. masy ich ciała, zmniejszyła się aż siedmiokrotnie – mówi Agnieszka Łesiuk. – To dowód na to, że skuteczna edukacja może przyczynić się do zmniejszenia skali problemu. Cieszymy się, że pojawiają się pomysły kolejnych działań i kampanii dotyczących profilaktyki wad postawy i mających na celu zniwelowanie problemu przeciążonych tornistrów najmłodszych. Z chęcią podzielimy się swoim doświadczeniem i pomożemy w ich tworzeniu.
V edycję kampanii Lekki Tornister patronatem honorowym objęli: Minister Edukacji Narodowej, Rzecznik Praw Dziecka oraz Kuratoria Oświaty z całej Polski.
2018-02-18 11:56:09
(fot. nadesłane)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Syn 13 lat, sa dni że książki się nie mieszczą do plecaka, a o wadze już nie wspomnę. Plecak waży około 13 kg i po 8 godz w szkole. Dobra zmiana…jak nic
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Buhahaha, co za tumany. Leżę i wstać nie mogę… Że się tak zapytam co ma pis do tego? Czy za czasów rządów po-psl tego problemu nie było? Rozumiem, że wtedy plecaki ważyły po 3-4 kilogramy i dzieci na jednym ramieniu je nosiły. Tylko pis objął władzę i plecak zaczęły ważyć po kilkanaście kilogramów. P.S Żeby uprzedzić komentarze nie głosowałem za pis-em i nie zagłosuję.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bzdury kompletne i przypadek jednostkowy oderwany od rzeczywistosci …dziecko 13 lat ,same ksiazki i zeszyty …ledwo mogę to unieść ,waga dobrze powyżej 10 kg
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadzam się. Jak chodziłam do podstawówki już dobre kilka lat temu (prawie 6 lat temu skończyłam liceum) zawsze miałam najcięższy plecak i to dlatego, że miałam wszystkie książki i zeszyty potrzebne do lekcji. Nie miałam nigdy rzeczy, które były niepotrzebne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W tym wieku, zwłaszcza dziewczynkom, wydaje się, że wszystko jest potrzebne. Ta przypadłość pozostaje na kolejna lata. Wystarczy wysypać zawartość damskiej torebki. Tam też są tylko niezbędne rzeczy, wśród których nic nie można odszukać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
taka prawda niestety… i skoro pewnie wiecznie uradowana minister tego nie rozumie, to powinni jej założyć na plecy ciężar proporcjonalny do tego które muszą dźwigać dzieciaki.
Jeżeli dzieciak waży powiedzmy 30 kg i nosi plecak o wadze 8 kg, to pani minister przy wadze powiedzmy 80 kg powinna codziennie na plecach nosić worek z piaskiem o wadze ok 20 kg, może wtedy by zrozumiała w czym problem !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Źle pakowane plecaki dotyczą wczesnoszkolnej. Jeśli chodzi o plecaki np. siódmoklasistów to zgadzam się, że są ciężkie, ale 10kg nie zauważyłam. Jest to też problem ilości godzin w szkole.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kiedyś dzieci nosiły ciężkie książki i plecaki po 10-15 km do szkoły, żadnych autobusów nie było, potem jeśli dziecko mieszkało na wsi, po godzinach jeszcze w polu z rodzicami naginało, wszyscy żyli, nikt w tym większego problemu nie widział. Dziś wokół wszędzie wprowadza się nastrój paranoi i zagrożenia. Pokonanie jednego kilometra piechotą do szkoły to jak droga krzyżowa albo przejście przez pole minowe, autobusu nie ma to przecież dzieci powymierają i trzeba szkołę zamykać bo za daleko, tornister za ciężki to najlepiej książki w szkole zostawiać, lepiej żeby dzieciak po godzinach lekcji nie odrabiał i został tłumokiem niż ma przenieść kilogram książek więcej… bo przecież umrze. Co za popieprzone czasy. Mam dobrą radę dla wszystkich tych paranoików co wszędzie wietrzą jakiś problem – weźcie się barany do jakiejś solidnej konkretnej roboty i przestańcie ludziom życie utrudniać swoimi paranojami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To się podpisałeś mądrością.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Antoś całą energię na noszenie tornistra wyczerpał. Na naukę już zabrakło. Zbyt wiele wymagasz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A potrafisz coś bardziej merytorycznego powiedzieć, czy mamusia nie nauczyła?