Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

12-letnia Wiktoria zginęła idąc na przystanek. Mieszkańcy Lublina uczczą jej pamięć

W dzień urodzin 12-letniej dziewczynki, która tragicznie zginęła idąc na przystanek komunikacji miejskiej, jej rodzice oraz znajomi zamierzają uczcić jej pamięć. Chcą jednocześnie zwrócić uwagę na to, jak niebezpieczne jest przejście, na którym Wiktoria straciła życie.

Minęło pięć miesięcy od tragicznego w skutkach wypadku, jaki miał miejsce na ul. Poligonowej w Lublinie. W dniu 26 września ub. po godzinie 8 Wiktoria wyszła z domu i zmierzała na pobliski przystanek komunikacji miejskiej. Bez większego problemu pokonała dwa pasy jezdni prowadzące w stronę ul. Willowej. Zatrzymała się na wysepce dzielącej jezdnie, oczekując na możliwość bezpiecznego przejścia dalej.

Dziewczynkę zauważyła kobieta kierująca fiatem, która poruszała się prawym pasem jezdni w kierunku obwodnicy miasta. Zatrzymała się przed przejściem dla pieszych, a 12-latka widząc stojący pojazd, ruszyła przed siebie. Zdołała pokonać zaledwie kilka kroków, kiedy najechał kierowca hyundaia. Auto potrąciło pieszą.

Pierwszej pomocy poszkodowanej udzielili świadkowie wypadku. Przystąpili oni do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. 12-latka w krytycznym stanie została przetransportowana do szpitala. Jej obrażenia były tak poważne, że pomimo starań lekarzy, dziewczynka zmarła nie odzyskawszy przytomności.

Od początku wiadome było, że kierowca hyundaia zbliżając się do oznakowanego przejścia dla pieszych zignorował fakt, iż na sąsiednim pasie ruchu zatrzymało się auto, a po pasach poruszała się dziewczynka. Przeprowadzone na miejscu policyjne czynności wykazały, że mężczyzna nawet nie zwolnił przed przejściem dla pieszych. Hamulec nacisnął dopiero po tym, jak potrącił 12-latkę.

Tłumaczył on później, że nie widział co się dzieje z powodu oślepiających promieni słonecznych. O tym, że w „coś” wjechał zorientował się w momencie, kiedy usłyszał huk. Z kolei zeznania świadków, w tym kierującej fiatem kobiety mówią, że piesza była dla nich dobrze widoczna. Słońce zaś znajdowało się z tyłu pojazdów.

Pomimo tych tragicznych wydarzeń, na feralnym przejściu nic się nie zmieniło. Jak tłumaczą mieszkańcy pobliskiego osiedla, poruszający się ul. Poligonową a następnie Bohaterów Września kierowcy nie zwracają uwagi na ograniczenia prędkości. Niektórzy zachowują się tak, jakby znajdowali się na drodze ekspresowej lub autostradzie a nie na miejskiej ulicy.

W niedzielę 31 marca Wiktoria obchodziłaby swoje 13 urodziny. Jej rodzice, znajomi a także okoliczni mieszkańcy zamierzają uczcić jej pamięć. O godzinie 18:00 spotkają się na przystanku przy osiedlu, obok przejścia na którym doszło do wypadku. Jak nam wyjaśniano, chcą jednocześnie zwrócić uwagę na to, jak niebezpieczne jest to przejście, na problem braku świateł czy też na niebezpieczną jazdę kierowców na tym odcinku. Do udziału zapraszają wszystkich chętnych, dla których bezpieczeństwo jest ważne.

75 komentarzy

  1. Anioł Cieć Dyżurny
    Odpowiedz

    Teraz po tych kilku światłych wypowiedziach, spokojnie możemy ogłosić żałobę narodową i płacz krokodylowymi łzami jak po jakimś prezydencie.

    1. miko666
      Odpowiedz

      @Anioł Cieć Dyżurny, wyjątkowo nieciekawe życie prowadzisz, smutny człowieczku.

  2. stary kierowca
    Odpowiedz

    Nie „bliżej nieustalony ktoś”, ale państwo ma dbać o bezpieczeństwo obywateli. Idiotyczne wycieczki przeciw ksiedzu czy nauczycielce nie zmiania lekceważącego stosunku do bezpieczzeństwa drogowego przede wszystkim sądownictwa jak i prawodawcy. W Niemczech ostatnio skazano w analogicznej sprawie sprawcę na dożywocie za usiłowanie zabójstwa. Bo tak wlaśnie należy kwalifikowac skrajne lekcewazenie przepisów, skutkujące smiercią ofiar.
    Dopóki nasze sądy nie pójda za tym przykladem nic sie nie zmieni. Do chamów i cwaniaków nie trafiaja żadne apele i „akcje” policyjne (milicyjne).

    1. jerbie
      Odpowiedz

      Brawo ty. Twoje wycieczki w kier. policji to O.K.? Samo to już świadczy o twoim intelekcie ale to że ,,państwo ma dbać o bezpieczeństwo obywateli” ( w kontekście PDP) to już porażka na całej linii. Umiesz liczyć licz na siebie, nawet na zielonym, nawet z krasnalem nawet gdy cię jeden przepuszcza bo następny może być ślepy, głupi, nawalony, może mieć awarię i Bóg wie co jeszcze. Trzeba mieć oczy dookoła głowy.
      Niech spoczywa w pokoju.

  3. gosc
    Odpowiedz

    „ZATRZYMAŁA się na wysepce dzielącej jezdnie, oczekując na możliwość BEZPIECZNEGO przejścia dalej. Dziewczynkę zauważyła UPRZEJMA IDIOTKA kierująca fiatem, która poruszała się prawym pasem jezdni w kierunku obwodnicy miasta. Zatrzymała się przed przejściem dla pieszych I ZMUSIŁA DZIEWCZYNKĘ DO WEJŚCIA NA JEZDNIĘ, MIMO, ŻE TA OCZEKIWAŁA AŻ PRZEJADĄ SAMOCHODY, a 12-latka widząc stojący pojazd, ruszyła przed siebie MACHAJĄC W PODZIĘCE RADOŚNIE RĄCZKĄ UPRZEJMEJ IDIOTCE I NA TYM SIĘ KONCENTRUJĄC. Zdołała pokonać zaledwie kilka kroków, kiedy najechał MORDERCA kierowca hyundaia. Auto potrąciło pieszą.”

    1. emilo
      Odpowiedz

      zgadza sie po co zatrzymywac pojazd jka pieszy czeka ,takie ma obowiazek zakazwejscia przed samochodem a przez takich dobrodusznych sa korki i takie sytuacje.

    2. Mario Secundo
      Odpowiedz

      @gościu…. niedzielny (kierowco)

      Polecam ci kontakt z redaktorem naczelnym periodyków typu Fakt lub SE. Marnujesz się tutaj z taką wyobraźnią…

      1. gosc
        Odpowiedz

        @Mario Secundo
        przejeżdżam rocznie więcej km niż ty przejedziesz przez całe swoje życie chłopcze płaskostopcze
        przestań oglądać w tv samozwańczych ekspertów od bezpieczeństwa żyjących z pieniędzy podatników i snujących dla utrzymania swej pozycji różne skomplikowane teorie nie mające nic wspólnego z realnym życiem i zacznij myśleć, a wtedy nikogo nie zabijesz

        1. Mario Secundo
          Odpowiedz

          @gosc
          […] przejeżdżam rocznie więcej km niż ty przejedziesz przez całe swoje życie […]

          I dlatego masz wyj**ne na innych kierowców? Powodzenia na drodze… Wypicie całego piwa z browaru nie uczyni cię specjalistą od produktów chmielowych. A w kwestii bycia autorytetem dla kierowców… pamiętaj o Ziętarskim juniorze. Pewność siebie czyni cię ułomnym…

  4. andrzej
    Odpowiedz

    po tym tragicznym wypadku liczyłem że coś wreszcie się zmieni , nie zmieniło się nic . Może przez kilka dni wielu jeździło trochę wolniej ale teraz jest tak jak było . Zaraz pojawią się komentarze że to wina tej pani która się zatrzymała przed przejściem ale mało kto napisze że to wina tego pana co potrącił dziecko.

    1. terror
      Odpowiedz

      Żeby coś się zmieniło to trzeba nauczyć pieszych jak się chodzi po przejściach dla pieszych i jak się dba o własne bezpieczeństwo a nie tylko wiecznie wina kierowcy ( fakt nie zatrzymał się różnie się zdarza zagapił się nie zauważył ) ale pieszy tez mógł zadbać o swoje bezpieczeństwo można wyjść do skraju auta które się zatrzymało wyjrzeć czy 2 kierowca mnie widzi i się zatrzyma i dopiero dalej iść.( I W TEN OTO SPOSÓB SZANSE ŻE PIERDO…. CIE AUTO NA PRZEJŚCIU JEST PRAKTYCZNIE ŻADNE ) ALE LEPIEJ LEŹĆ JAK ŚWIĘTE KROWY BO MA SIĘ PIERWSZEŃSTWO )

      1. PsiPatrol
        Odpowiedz

        Terror dziewczynka nie mogła wychylic się zza auta przepuszczajacego ja bo to auto stało na prawym pasie a potrącił ją samochod z lewego pasa a ona stała na wysepce czyli przechodziła od lewej do prawej.

        1. Gulganie
          Odpowiedz

          Czyli wtargnięcie pieszego na jezdnię.

          1. AdvoKat

            @TERROR

            Chłopie, jak jesteś kierowcą, to od ciebie wymaga się przewidywania sytuacji. Skoro dostałeś PJ, to jeżdżąc pojazdem ważącym setki kg musisz mieć świadomość konsekwencji ignorowania przepisów KRD.

            Oczywiście, piesi to nie są święte krowy i tak samo jak kierowcy powinni przestrzegać pewnych zasad. Być szkoleni od dzieciństwa. A szczególnie teraz, gdzie na chodnikach jest pełno MOBI-ZOMBI. Chociaż za kierownicą też ich nie brakuje, notabene …

            Skoro dorośli zachowują się nieodpowiedzialnie, to co mówić o dzieciach? 12 lat to nie ma co wymagać, że będzie jasnowidzem i przewidzi, że ktoś zignoruje tak oczywistą sytuację. Prosty odcinek drogi, widoczność bardzo dobra i nie ma tłumaczenia. Nie bez powodu nie ma podwyższenia prędkości. Koniec. Kropka.

          2. Mario Secundo

            @TERROR… ja króciutko. Bo czas już wyp*** z roboty 😉

            Od kierowcy wymagam więcej: uzyskuje papier pod nazwą prawo jazdy – a to oznacza obowiązek posiadania rozumu. Pieszy odpowiada za siebie – kierujący, jak omieszkałeś zauważyć: za siebie, teściową, dzieci, psy et cetera 😉

            I czy jesteśmy kierowcą wueski, malucha, TIRa, tramwaju, autokaru – uprawnienia posiadane przez nas to nie przywilej czyniący nas ważniejszym od pieszych czy rowerzystów.

          3. TERROR

            Dobra wy wiecznie kierowca kierowca a ja ciągle wałkuję temat, że pieszy ma możliwość uniknięcia każdego wypadku( tu zapewne było tak że tamta kobitka sie zatrzymała i dziecko nie rozejrzało się w ogóle tylko zaczęło iść obstawiam, że gdyby się rozejrzała zauważyła by że to auto nie hamuje. )

            I mi tu nie chodzi wcale o kierowce ( bo to że popełnił błąd jest bezapelacyjne)

            Tylko cały czas chodzi mi o to że kierowców też trzeba zrozumieć to też są ludzie ( zdarza się zagapić, zamyślić czasem im się spieszy i ich reakcje mogą być spóźnione ) Pozatym kierowcy muszą uważać na wszystko ( pilnować prędkości, znaków, innych samochodów, zwierząt które sobie latają bez smyczy, pieszych). Natomiast taki pieszy musi zadbać jedynie o siebie ( i jest jeden prosty patent na wypadki STANĄĆ ROZEJRZEĆ SIĘ PRAWO LEWO i dopiero na przejście a nie z marszu dodatkowo jeszcze podczas przechodzenia można sobie rzucić okiem w prawo i w lewo i na pewno potrąceń będzie mniej)

        2. TERROR
          Odpowiedz

          Tym bardziej nie rozumiem jak można nie zauważyć,że to auto nie zwalniało ?? przecież samochód to nie jest igiełka widać je z daleka.

          1. miko666 79.191.255.***

            Piszesz: „Tym bardziej nie rozumiem jak można nie zauważyć,że to auto nie zwalniało”

            A ja powiem – tym bardziej nie rozumiem kierowcy który nie zauważył: a)zatrzymującego się przed PdP samochodu na zewnętrznym pasie, b) idącej po PdP pieszej

            Zobacz, gdzie zatrzymał się samochód sprawcy względem PdP… Czy naprawdę odebrało wam zdolność logicznego wnioskowania z faktów?

      2. Mario Secundo
        Odpowiedz

        @terror
        […] fakt nie zatrzymał się różnie się zdarza zagapił się nie zauważył […]

        Doje**łęś, kolego, jak dzik w sosnę…

        1. AdvoKat
          Odpowiedz

          W rzeczy samej! @terror i to jest właśnie klasyczny przykład ignoranta. Już sam nick mówi wszystko! I właśnie przez takich i jemu podobnych dochodzi do wypadków.

        2. terror
          Odpowiedz

          @Mario
          Masz prawo-jazdy???
          Jeśli tak to z ręką na sercu jesteś w stanie napisać, że nigdy nie zdarzyło ci się zamyślić, zagapić prowadząc auto ? i np zareagować z opóźnieniem ?

          Prawda jest taka, że byłoby dużo mniej potrąceń gdyby piesi uważali sami na siebie bo obecnie wygląda to tak

          *Jest przejście pieszy dochodzi do przejścia i co robi ? On się nie zatrzymuje nie rozgląda po prostu włazi i idzie i UJ go obchodzi czy coś go walnie BO ON MOŻE
          *Kolejny przypadek pieszy dobiega do przejścia aby tylko na nie wejść i wlecieć przed auto a potem na przejściu już się wlecze ( po co ??)

          *Jedzie jedno auto potem długo długo nie jedzie nic a piesi co robią??? No oczywiście muszą się władować przed jedno auto które jedzie nie można poczekać 30 sek żeby nie zmuszać kierowcy do hamowania ?

          * Taka sama sytuacja jak kierowcy przepuszczają pieszego tak jak wyżej pisałem pieszy może wejść na przejście przejść do momentu skraju auta (które go przepuszczało) i lekko się wychylić żeby sprawdzić czy kierowca z drugiego pasa się zatrzyma ( w przypadku tej 12 latki gdyby tak zrobiła zapewne nie zostałaby potrącona )

          Trzeba pamiętać, że za kierownicą siedzą ludzie którzy popełniają różne błędy

          1. @s@d

            …typie! Jak możesz nazwać „zagapieniem się” wyprzedzanie pojazdu ustępującemu pierwszeństwa pieszym na oznakowanym przejściu ?? No ręce opadają…

          2. Mario Secundo

            @terror
            Prawko? Mam. Od siedemnastu lat – a jestem zdrowo po czterdziestce. I – owszem – zdarza mi się zagapić.

            Ale czym innym jest popełnianie błędu a zupełnie inaczej należy traktować brak roztropności i rozsądku za kółkiem, lub – co gorsza – świadome łamanie przepisów i brak wyobraźni.

            No bo skoro dojeżdżasz do PdP na drodze dwupasmowej i widzisz zwalniające/zatrzymujące się przed nim inne auto – czy odruchowo nie zwalniasz pedału gazu przenosząc stopę nad hamulec? Jeśli nie – nie mamy o czym rozmawiać…

  5. Chichot Losu
    Odpowiedz

    Bezpieczeństwo bezsprzecznie jest ważne, ale na Boga, zadbajmy o to sami, indywidualnie i osobiście. Bez oglądania się, że za nas zrobi to bliżej nieustalony ktoś.
    Edukujmy dzieci i uczmy je jak przeżyć bezpiecznie każdy dzień i nie oglądajmy się na księdza uczącego dzieci jak poprawnie klękać, składać łapki i klepać zdrowaśki, ani na panią wychowawczynię, która często sama nie wie jak przejść przez jezdnię bez pomocy „krasnala” i ze słuchawkami na uszach.

    1. Mario Secundo
      Odpowiedz

      Edukujemy, edukujemy… Ale ponownie mam prośbę: nie przerzucajmy ciężaru odpowiedzialności na pieszą i nie rozmydlajmy odpowiedzialności kierowcy.

      Pieszy na PdP nie ma szans z pierd***tym kierującym pojazdem samochodowym. Od tamtego czasu na terenie miasta doszło lub prawie doszło do kilku podobnych potrąceń. Piesi – owszem – muszą uważać na przejściu. Ale przecież to kierowcy dostają papier potwierdzający ich umiejętności i zdolność poruszania się po drogach z poszanowaniem przepisów.

      Bo właśnie tego, moim skromnym zdaniem, brakuje: respektowania zasad na drodze. O barku wyobraźni i rozsądku nie wspomnę…

      1. Alek
        Odpowiedz

        Otóż TO kierowcy stańcie na wysokosci zadania a nie tłumaczcie się zachowaniami pieszych, dzieci, niewidomych, niepełnosprawnych.
        Za kazdym razem jak jadę tą ulicą staram się jechać 50-55/godz i za kazdym razem nie znajduje się taki co mnie nie wyprzedzi. Owszem niektórzy jadą 60-70 ale nie brakuje takich co ten odcinek traktują jak drogę ekspresową a mnie mają za powolniaka. A ja świadomie będę powolniakiem bo tam trzeba wysiłku aby nie przycisnąć gazu. Stwierdzam ,że gaz to kazdy głupek przycisnąc potrafi , zachęcam do spokojnej płynnej jazdy zwłaszcza w miejscach gdzie przy drodze jest osiedle mieszkaniowe ,będą tez tam mieszkańcy pojawiali się. Jedynie autostrada i drogi ekspresowe są wolne od pieszych o czym zbyt wielu kierowców zdaje się zapominać

      2. gosc
        Odpowiedz

        „Bo właśnie tego, moim skromnym zdaniem, brakuje: respektowania zasad na drodze. O barku wyobraźni i rozsądku nie wspomnę…”

        Zasada jest jasna, jednoznaczna i opisana w Kodeksie Drogowym który uprzejma idiotka powinna znać na pamięć: pieszy ma pierwszeństwo jeśli znajduje się na przejściu. Gdy znajduje się na chodniku pierwszeństwa nie ma. Ta zasada nie była respektowana przez uprzejma idiotkę i skończyło się tragedią. Wyobraźnią i rozsądkiem też się nie wykazała.

        1. Polski Związek Kołnierzy Wymiętych
          Odpowiedz

          „pieszy ma pierwszeństwo jeśli znajduje się na przejściu. Gdy znajduje się na chodniku pierwszeństwa nie ma”

          Gdzie zatem doszło do potrącenia? Na przejściu dla pieszych czy poza nim? Widzisz, jak epicko sam siebie zaorałeś.

          A skoro jesteś tak biegły w tych przepisach, to aż dziwne, że umknęło Ci, iż:

          „Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub NA NIE WCHODZĄCYCH LUB WJEŻDŻAJĄCYCH” (czyli NIE BĘDĄCYCH JESZCZE NA NICH)

          1. gosc

            @Polski Związek Kołnierzy Wymiętych
            Jesteś tak samo mundry jak ta uprzejma idiotka która zmusiła dziecko do wejścia prosto pod koła mordercy w hyundaiu i szkoda z tobą dyskutować. Określenie „wchodzących” jest tylko w twoim kodeksie, w oryginalnym jest inaczej. Jak? Sam sobie poszukaj baranie bez szkoły.

        2. Mario Secundo
          Odpowiedz

          Primo… piszesz do faceta…

          Secundo… przeczytaj jeszcze raz powyższy artykuł.

          Poniżej istotny akapit…

          […] (DZIEWCZYNA) ZATRZYMAŁA SIĘ NA WYSEPCE DZIELĄCEJ JEZDNIE, oczekując na możliwość bezpiecznego przejścia dalej. Dziewczynkę zauważyła KOBIETA KIERUJĄCA FIATEM, KTÓRA PORUSZAŁA SIĘ PRAWYM PASEM JEZDNI […] ZATRZYMAŁA SIĘ PRZED PRZEJŚCIEM DLA PIESZYCH, a 12-LATKA WIDZĄC STOJĄCY POJAZD, RUSZYŁA PRZED SIEBIE. ZDOŁAŁA POKONAĆ ZALEDWIE KILKA KROKÓW, KIEDY […] auto potrąciło pieszą.

      3. AdvoKat
        Odpowiedz

        Bo trzeba jasno sobie powiedzieć i wpajać jak mantrę szczególnie dzieciom, że po drogach jeżdżą normalni kierowcy i bandyci drogowi. I to bandyci w pełnym tego słowa znaczeniu.

        Ta własnie ostatnia kategoria „ludzi” to zwykli przestępcy, którzy nigdy nie będą jeździć normalnie, a już szczególnie uważać na innych. Ma tak zaprogramowane pod deklem i koniec. Tak jak gangster ma zakodowane zabijanie, złodziej kradzież etc. I nie wiadomo, kiedy i w którym momencie trafi się na takiego bandytę. A jest ich od cholery, tak więc raczej łatwo spodziewać się takiego osobnika.

        Polskie sądy powinny brać przykład z niemieckiego, gdzie tamtejszy „kierowca-bandyta” dostał dożywocie. I to jest dopiero prewencja.

        A swoją drogą, to w tym rejonie bezwzględnie należy postawić radar i skończą się rajdy bardzo szybko. Totalne nieporozumienie ich likwidacji, skoro spełniały swoje zadania. I to nie tylko u nas. Tylko muszą być tam, gdzie faktycznie są potrzebne, a takich miejsc nie brakuje.

        1. Polski Związek Kołnierzy Wymiętych
          Odpowiedz

          Porównanie „bandytów drogowych” z gangsterami jednak średnio trafne, ponieważ na bycie gangsterem nie ma żadnej licencji ani pozwolenia, wskutek czego nie można tej licencji czy pozwolenia cofnąć, odebrać. Można natomiast pozbawić uprawnień do kierowania te osoby, które nigdy nie powinny ich mieć.

          Że co?? Że mogą jeździć bez prawka? Mogą. Tylko jeśli spowodują wypadek nie mając uprawnień, to są skończeni, bo ubezpieczyciel nie omieszka upomnieć się o pieniążki regresem. A to mogą być setki tysięcy złotych.

          1. AdvoKat

            Nie zrozumiałeś z kontekstu opisu przekazu jakiego dokonałem. Chodzi o zasady zachowania się wśród otoczenia i co ma w głowie konkretny typ człowieka.

        2. Franio
          Odpowiedz

          Tylko, że Ci „bandyci drogowi” to bardzo często zwykli, normalni ludzie, którym:
          -się spieszy
          -którzy muszą napisać SMSa, czy coś sprawdzić w telefonie
          -którzy nie będą się stosować do „nieżyciowych” przepisów drogowych czy „bzdurnych” ograniczeń prędkości
          Jazda samochodem ma być fajna. Ma się jechać jak w reklamie nowego samochodu a nie „bez sensu” zwalniać czy skupiać na kierowaniu.

          1. AdvoKat

            @Franio „… to bardzo często zwykli, normalni ludzie …” Normalni ludzie, no to poleciałeś teraz totalnie po bandzie.

            Na pewno nie są „normalni”, bo jednak mają jakieś odchylenia od normy na podłożu psychicznym. I nie ma żadnego tłumaczenia, chociażby właśnie z tego względu, co wypunktowałeś.

            Przecież jak się komuś śpieszy, bo nie będzie powolniakiem, to ok, niech pędzi. Ale niech przynajmniej respektuje przepisy i niech ma trzeźwy umysł na sytuacje jakie pojawiają się i co się dzieje na drodze. Tutaj gość ewidentnie zignorował wszystkie podstawowe zasady.

  6. Franio
    Odpowiedz

    Jak nie słońce, to deszcz. Jak nie deszcz, ani słońce to wtargnięcie.

  7. andrzej
    Odpowiedz

    ja codziennie rano , również w soboty przejeżdżam tą ulicą dwa razy i chyba przez 4 lata to widziałem jeden raz policję z radarem. Ograniczenie w tym miejscu do 50 a nikt sobie z tego nic nie robi i bardzo wielu przekracza tam prędkość 100km / godz.

    1. R.
      Odpowiedz

      Z radarem nie stoją, ale często jeździ tym odcinkiem nieoznakowany radiowóz, wielokrotnie widziałem jak kogoś zatrzymali.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia