Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zobaczyła dzikie zwierzę i zaczęła hamować. Zaskoczyło to kierowcę forda (zdjęcia)

W sobotę wieczorem na ul. Wygodnej w Lublinie doszło do zdarzenia drogowego z udziałem dwóch samochodów osobowych. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Jedna osoba została poszkodowana i wymagała pomocy medycznej. Policja wyjaśnia dokładne okoliczności zdarzenia.

fot. lublin112.pl

Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 22:00 na ul. Wygodnej w Lublinie. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o zderzeniu dwóch pojazdów osobowych poruszających się w tym samym kierunku, w stronę Wilczopola. Na miejsce zadysponowano straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego oraz policję.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną zdarzenia było niespodziewane wtargnięcie dzikiego zwierzęcia na jezdnię. Kierująca mazdą kobieta, dostrzegłszy zwierzę wybiegające z pobliskiego pola, rozpoczęła gwałtowne hamowanie w celu uniknięcia zderzenia. Manewr ten zaskoczył kierowcę forda, który poruszał się za mazdą i nie zdołał w porę zatrzymać pojazdu, w wyniku czego doszło do uderzenia w tył mazdy.

W wyniku zdarzenia jedna osoba odniosła obrażenia. Kobieta kierująca mazdą wymagała pomocy medycznej. Na miejscu prowadzono działania ratunkowe, zaś policjanci przystąpili do zabezpieczania śladów oraz przesłuchiwania świadków.

Obecnie funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające mające na celu ustalenie szczegółowego przebiegu i przyczyn zdarzenia. Wstępne informacje wskazują, że wpływ na zaistniałą sytuację mogło mieć wtargnięcie zwierzęcia oraz niezachowanie bezpiecznej odległości przez kierowcę forda.

W trakcie działań ratunkowych ruch w rejonie miejsca zdarzenia był częściowo utrudniony. Strażacy zabezpieczyli rozbite pojazdy oraz usunęli z jezdni pozostałości powypadkowe.

Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w rejonach graniczących z terenami zielonymi, gdzie istnieje zwiększone ryzyko wtargnięcia dzikich zwierząt na drogę.

10 komentarzy

  1. Andzik
    Odpowiedz

    Tak się kończy jazda na zderzaku.

    1. rudawrona
      Odpowiedz

      Mi czasami wydaje się że wybiega mi dziecko i hamuję zwłaszcza gdy na zderzaku w zabudowanym patelniarz mi siedzi, już 2 ,,połamało” zestawik i się sfajdało ha ha ha

  2. WAS
    Odpowiedz

    Ciekawe, na co się gapił ten zaskoczony kierowca forda?

  3. Dog
    Odpowiedz

    Nauczony doświadczeniem, obiecałem sobie, że nie będę więcej zwracał uwagi na to, że ktoś jedzie z tyłu, za blisko mojego pojazdu. Trudno.

  4. niemilosnik braci
    Odpowiedz

    jezdze przepisowo i zawsze ktos siedzi mi na dupie patrzac z nienawiscia kto ja jestem i zyczac spier

  5. Polska bieda
    Odpowiedz

    Bała się Lisa czy Pisa?

  6. koko
    Odpowiedz

    świadek poszkodowany a barany siedzą w autach 🙂

  7. *
    Odpowiedz

    … kobieta poszkodowana i tylko 1 strażak? … dał radę? … ktoś zaczął myśleć

    1. strażak osp
      Odpowiedz

      Jeden strażak przyjechał sam do zdarzenia?!!!!!! Ty zacznij myśleć , bo i d i o t ę z siebie zrobiłeś kilkakrotnie większego niż nim jesteś.

    2. kierowca bombowca
      Odpowiedz

      Odpiszę jeszcze raz bo widzę , ze niektórym myślenie sprawia problem , w przypadku zgłoszenia wypadku komunikacyjnego z poszkodowanymi osobami przepis mówi jednoznacznie że oficer który jest odpowiedzialny za dysponowanie sił i środków do takiego zdarzenia musi zadysponować przynajmniej 6 osób z Państwowej Straży Pożarnej , ponieważ mieszkamy w cudownym kraju i niech mnie ktoś poprawi ale w Lublinie nie ma chyba żadnej jednostki na której jest wóz jest w 6-cio osobowej obsadzie , bo nie ma na to kasy i etaty są mocno zredukowane od jakiegoś czasu , więc jedzie 2 wozy do takiego zdarzenia , dochodzi też sprawa jednego pojazdu technicznego w przypadku gdy jest to poza miastem dyżurny dysponuje jeszcze zastęp osp niejednokrotnie 2 bo osp to nie PSP i akurat może któraś jednostka nie wyjechać lub liczy się każda sekunda i zawsze ktoś w danym dniu może dojechać szybciej niż jednostka która poprzednim razem dojechała jako np. ostatnia dlatego nieraz widzimy 4 wozy przy wypadku , więc powiedz mi teraz o co ci konkretnie chodzi bo ja nie widzę niczego nienormalnego w dysponowaniu większej liczby zastępów , jak coś niejasne dla Ciebie to pytaj?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy