Późnym popołudniem Sztab Generalny Wojska Polskiego wydał informacje dotyczącą rakiety, która jak już informowaliśmy, wleciała na teren naszego kraju od strony Ukrainy. Wcześniej zdarzenie potwierdził Szef Sztabu Generalnego. Służby zdementowały też podane przez TV Republika oraz później niektóre media sygnały o rzekomym upadku rakiety w okolicach Wożuczyna. Również wójt gminy Rachanie zapewnił, iż nic takiego nie miało miejsce.
Jak przekazują przedstawiciele Sztabu, naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez obiekt nastąpiło o godz. 7:12. Po niecałych trzech minutach wleciał on z powrotem na teren Ukrainy.
– Przez cały czas tor lotu rakiety był śledzony przez systemy radiolokacyjne, zarówno polskie, jak i sojusznicze. W gotowości do użycia pozostawały systemy obrony powietrznej. Ponadto w rejon przekroczenia przez rakietę polskiej przestrzeni powietrznej skierowane zostały samoloty F-16, które patrolowały ten obszar. Dodatkowo, w celu weryfikacji danych z systemów radiolokacyjnych, do prześledzenia trajektorii lotu obiektu na powierzchni ziemi zostały skierowane siły i środki z wojsk lądowych, sił powietrznych, a także wojsk obrony terytorialnej – informują przedstawiciele Sztabu Generalnego WP.
Z tego też powodu w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego zwołana została narada. Po jej zakończeniu przekazano, iż wszystko wskazuje na to, że była to rosyjski obiekt. Teraz szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego Wiesław Kukuła precyzuje, iż zidentyfikowano go jako rosyjską rakietę manewrującą. Zdarzenie ma mieć związek ze zmasowanym atakiem rakietowym, jakie wojska rosyjskie przeprowadzili na obiekty na Ukrainie.
85 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
POwskie tępaki bane za ruble.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz niech wypowiedzą się siepacze z Partii Obłudy co wcześniej szczekali za rządów PIS że taki obiekt powinien być zestrzelony metr po przekroczeniu granicy ,mieli pokazać jak to się robi.Tepota intelektualną tych ludzi wychodzi na każdym kroku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rakieta, która wczoraj rano wleciała na teren naszego regionu z Ukrainy, ma pochodzić z Rosji, ale tak jak panu Bogu do piekieł, tak rakiecie po drodze było wstąpić do Polski, a potem resztkami paliwa poleciałaaa (!) do „braci”.
Nie wiadomo tylko czy tam wylądowała, czy może po namyśle jeszcze raz odwiedzi nasz kraj.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
U widzę ,że niemiecka armia dba o bezpieczeństwo Polskiego nieba więc możemy czuć się bezpiecznie oni nas z pewnością obronią (teoria powstała po analizie zdjęcia dodanego do artykułu)Ps.Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia w okopach Kurlandii najpóźniej za trzy lata
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro wleciała i wyleciała to po co ją szukali? Coś tu nie tak
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odleciała… nie wiadomo tylko, czy nie wróci, bo informacji o lądowaniu, ani wybuchu, jakoś brak.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to było latające dildo xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czekamy na durny komentarz ruskich braci józefa, frania i kóbósia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
paszczakowi kłamcy odeślijcie !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Całe szczęście że sama zawróciła i nie poleciała do Torunia albo na Żoliborz.