W miniony piątek policjanci z Lublina otrzymali zgłoszenie dotyczące kradzieży rozbójniczej w jednym ze sklepów przy ul. Kunickiego. Pracownicy relacjonowali, że sprawca próbował ukraść 16 piw.
Mężczyzna po wzięciu towaru z półek chciał wyjść ze sklepu, nie płacąc za alkohol. Wszystko miał widzieć ochroniarz, który od razu zareagował. Wówczas mężczyzna stał się agresywny i zaczął odpychać oraz szarpać pracownika sklepu. Po chwili uciekł.
Kryminalni z III komisariatu po trzech godzinach zatrzymali sprawcę czynu. Stał za nim dobrze znany funkcjonariuszom 26-latek. Sprawca usłyszał już zarzuty w warunkach recydywy. W tym przypadku grozi mu do 7,5 roku więzienia.
(fot. pixabay.com\ilustracyjne)
5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ZBYT ROZGARNIĘTY TEN KOLEŚ TO NIE BYŁ 16 BROLCÓW TO OKOŁO 30 ZETA PEWNIE JAKIEŚ GÓWNIANE HARNASIE CZY TATRY MOCNE WIĘC ZA 30 ZETA PÓJDZIE PIERDZIEĆ W PASIAKI 7,5 ROKU PYTANIE CZY WARTO BYŁO JAK KRAŚĆ TO MILIONY JAK MÓWI PISS XDD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Łapy przetrącić to się następnym razem zastanowi czy warto.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech gnije w celi. Czemu ochroniarz nie użył broni, skoro to była kradzież rozbójnicza?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A czym miał go dziadek PFRON tłuc, kulą ortopedyczną?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ochroniarz nie użył broni z tego samego powodu co i policja – uszkodziłby goowno, a sądziliby go za człowieka.