W sobotę po południu policjanci z lubelskiej drogówki, na jednej z ulic miasta, zauważyli kierowcę hyundaia, który wyprzedzał inny pojazd przed przejściem dla pieszych. W momencie zdarzenia pieszy wchodził już na pasy. Mundurowi natychmiast zareagowali i zatrzymali mężczyznę do kontroli.
Jak się okazało po pierwszym badaniu alkomatem, kierujący pojazdem świadczący usługi przewozu osób w popularnej aplikacji, miał w organizmie ponad 1,2 promila. Drugie badanie na zawartość alkoholu dało już wynik wyższy, bo prawie 1,8 promila. Kierowca twierdził, że jest trzeźwy, proponował nawet pobranie od niego krwi.
Z mężczyzną trwają nadal policyjne czynności, zaś jego pojazd został zabrany na policyjny parking. Wkrótce kierujący hyundaiem za swoje postępowanie odpowie przed sądem. Czekają go również surowe konsekwencje finansowe.



(fot. lublin112.pl)
27 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Kierowca twierdził, że jest trzeźwy, proponował nawet pobranie od niego krwi.”
No i gdzie informacja, że zabrano go na pobranie krwi? Adwokat będzie podważał homologację alkomatu itp. Dwa różnego rodzaju pomiary są lepsze niż jeden.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No właśnie . Może wynik z krwi będzie o 2 promile wyższy .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No niemożliwe,przecież takie surowe kary miały wyeliminować pijanych bandytów?♂️.