Do zdarzenia doszło w piątek po godzinie 16 w miejscowości Rapy Dylańskie w gminie Biłgoraj. Rozbił się tam szybowiec. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak nam przekazano, ze wstępnych ustaleń wynika, iż pilot szybowca „Junior” latając nad okolicą, z powodu braku prądów wznoszących, był zmuszony awaryjnie lądować. Z uwagi, iż znajdował się nad dużym kompleksem leśnym, wybrał teren położonej wśród lasów biłgorajskich miejscowości, a dokładnie jedno z pól.
Udało mu się wylądować, jednak nie był w stanie zatrzymać maszyny, na skutek czego uderzyła ona w drzewo. Na szczęście mężczyzna wyszedł o własnych siłach z kabiny, co więcej, samodzielnie wezwał też pomoc. Nie doznał poważniejszych obrażeń ciała.
Obecnie dokładne okoliczności zdarzenia ustalają policjanci oraz przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.






(fot. KP PSP Biłgoraj)
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A nie mógł lądować w kółko? Może by nie popsuł samolotu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na dobieg metodą „cyrkla” też chyba nie było miejsca.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gratuluję panu pilotowi umiejętności omijania (kabiną) przydrożnych drzew.